Czego szukasz?

ELMS i AsLMS

4h Portimao: Prema i Inter Europol o krok od pole position | Analiza

Prema była o krok od zapewnienia sobie mistrzostwa po kwalifikacjach do 4h Portimao, gdy na pole position zameldował się Jack Aitken. W LMP3 Cool Racing wystartuje jutro tuż przed Inter Europol Competition, a w GTE pierwsze pole startowe wywalczyła Sarah Bovy z Iron Dames.

Fot. ELMS

Jack Aitken skradł show w LMP2

Louis Deletraz oraz Prema Racing potrzebowali dziś pierwszego pola startowego, aby przypieczętować mistrzostwo w ELMS. Niestety włoski zespół nie będzie mógł celebrować tytułu w sobotę, tylko dopiero w niedzielę. Przez większość sesji Deletraz walczył o pierwszy rząd z załogą Panis Racing, TDS czy United Autosports. Jeszcze na początku ostatniej serii przejazdów wydawało się, że to zespół tegorocznych debiutantów będzie dziś najszybszy. Na nich nieszczęście na drodze stanął im Jack Aitken z Team Turkey. Brytyjczyk już wielokrotnie pokazywał w tym roku doskonałą dyspozycję na pojedynczym okrążeniu udowadniając, że w sobotę nie należy skreślać załogi podklasy Pro-Am z listy kandydatów do pole position.

Czas 1:32.375 dał tej ekipie pierwsze pole startowe do 4h Portimao. Natomiast Panis Racing dał on cień nadziei na to, że francuski zespół będzie mógł jutro powalczyć o tytuł. Matematycznie mają oni szanse na wyrwanie mistrzostwa z rąk Premy rzutem na taśmę, ale będzie to karkołomne zadanie. Panis Racing musi jutro wygrać wyścig, a Prema musiałaby nie zdobyć ani jednego punktu w niedzielę. Jeśli chodzi o Inter Europol, to Fittipaldi zakwalifikował się na siódmej lokacie, tuż obok Paula Loupa Chatina w IDEC Sport.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz ELMS 2023. Miejsca i daty wyścigów

Inter Europol Competition nadal z ogromną przewagą, ale…

Malthe Jakobsen ponownie doskonale zaprezentował się na pojedynczym okrążeniu, zdobywając pole position w klasie LMP3 dla załogi #17. Czas 1:37.100 dał im nie tylko pierwsze pole startowe, ale i jeden punkt, który pozwolił im minimalnie zredukować stratę do Inter Europol Competition #13. W takiej sytuacji to oznacza, że różnica między tymi załogami wynosi teraz dziewiętnaście oczek. To nadal stawia „piekarzy” w komfortowe sytuacji.

Cool Racing przede wszystkim potrzebuje jutro zwycięstwa oraz tego, aby załoga #13 ukończyła wyścig poza pierwszą siódemką klasy. Jeśli Inter Europol Competition ukończy wyścig na siódmej lokacie to w najlepszym wypadku te dwie ekipy zrównają się punktami. To przy liczbie trzech wygranych w wykonaniu polskiej ekipy da im tytuł. Przypominamy oczywiście, że mistrzostwo w każdej z klas oznacza przyznanie automatycznego zaproszenia do startu w 24h Le Mans w 2023r. W klasach LMP2 i GTE są to zaproszenia kolejno do LMP2 i GTE Am. Natomiast w LMP3 będzie to zaproszenie do startu w LMP2.

ZOBACZ TAKŻE
Oliver Rasmussen: Duńczyk, który idzie śladami Kevina Magnussena

Kobiety dały czadu w GTE!

Sarah Bovy wielokrotnie w tym roku walczyła z Proton Competition czy Rinaldi Racing. Niestety zwykle Belgijka musiała uznawać wyższość swoich męskich rywali. Dziś jednak wszystko zagrało na korzyść Iron Dames, które w tym roku zdobywało pole position chociażby w FIA WEC. Teraz do tego ten zespół może dołożyć pierwsze pole startowe w ELMS, za które otrzymały one jeden punkt. Wprawdzie ta załoga nie liczy się już w walce o mistrzostwo. Jednak dalej ma ona matematyczne szanse na drugie miejsce w punktacji.

Jeśli chodzi o walkę o najważniejsze trofeum w GTE to z trójki walczącej o tytuł najlepiej zakwalifikowało się Porsche #77 Proton na piątej lokacie. Ferrari Rinaldi Racing #32 i Kessel Racing wprawdzie wystartują jutro spoza pierwszej piątki. Jednak patrząc po wynikach kwalifikacji można odnieść wrażenie, że to właśnie 488 GTE Evo może być mocniejszą maszyną na dystansie wyścigu, a nie Porsche 911 RSR. Wszystko jednak zweryfikuje niedzielna rywalizacja na torze Algarve.

Przypomnijmy, że załodze #77 do szczęścia wystarczy druga lokata w wyścigu w razie zwycięstwa Kessel Racing, lub dziewiąta w razie triumfu Rinaldi #32. Ostatnia ze wspomnianych załóg oprócz wygranej musi jutro mieć pewność, że Kessel nie ukończy wyścigu wyżej, niż na trzecim miejscu.

ZOBACZ TAKŻE
Miro Konopka o kibicach z Polski. "Cieszy mnie, że mamy ich tylu" | WYWIAD

Co czeka nas w niedzielę?

Jutro, 16 października, o godzinie 14:00 czasu polskiego wystartuje ostatni wyścig sezonu 2022 w ELMS. To właśnie ta rywalizacja ostatecznie zdeterminuje to, kto zostanie mistrzem w każdej z trzech klas. Samo ściganie nie powinno być zakłócane przez opady deszczu, gdyż na te się zwyczajnie w świecie nie zanosi. Nie oznacza to jednak, że nie możemy spodziewać się zamieszania w ciągu tych czterech godzin. W przeszłości, w trakcie wyścigów serii ELMS dochodziło tu do różnych incydentów, które miały ogromny wpływ w na wyniki tego wyścigu, a co za tym idzie, wpływały także na końcowe rezultaty sezonu. W przeszłości jedna z takich sytuacji mocno zaszkodziła polskiej ekipie Inter Europol Competition. Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że dziś potwierdzono, że Portimao przedłużyło umowę z ACO do 2025 roku, co oznacza, że przez kolejne trzy lata ten obiekt będzie organizował rundę finałową w ELMS.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama