Czego szukasz?

MotoGP

GP Malezji: Bagnaia wygrał wyścig, ale jeszcze nie mistrzostwo | Analiza

Francesco Bagnaia był dziś nie do zatrzymania w drodze po wygrana w GP Malezji, która niemal przypieczętowała jego tytuł mistrza świata. Włoch do samej mety walczył dziś o zwycięstwo z Eneą Bastianinim. Natomiast tuż za nimi na podium zameldował się Fabio Quartararo, który zachowuje jeszcze matematyczne szanse na mistrzostwo.

Baganaia o krok od mistrzostwa świata w MotoGP
Fot. MotoGP.com

Bagnaia i Bastianini nie oszczędzali się dziś nawzajem

Przyszłoroczni partnerzy zespołowi na Ducati byli dziś głównym punktem uwagi podczas tego wyścigu. Gdy z rywalizacją pożegnał się Jorge Martin to właśnie włoski duet zameldował się na czele. Ale skąd w ogóle Bagnaia znalazł się tak wysoko po starcie ze środka stawki? Tutaj kluczowy był tylko i wyłącznie sam moment startu. „Pecco” doskonale wystartował z dziewiątej lokaty i w pierwszym zakręcie już był na trzecim miejscu przed Marquezem. Kolejne okrążenia były spokojne, gdyż tę grupę prowadził Martin przed Bastianinim i Bagnaią.

Jednak, gdy Martin pożegnał się z wyścigiem to właśnie wtedy sprawy przybrały interesujący obrót. Zaraz potem rozpoczęła się batalia Bagnai z Bastianinim o zwycięstwo w GP Malezji. Walka trwała przez dobre dziesięć okrążeń i jeszcze na pięć „kółek” przed metą sprawa zwycięstwa była otwarta. Dopiero, gdy na ostatnich pięciu okrążeniach „Bestia” bez większej defensywy oddał prowadzenie Bagnai to wtedy sytuacja się uspokoiła. Finalnie to aktualny lider mistrzostw świata odniósł zwycięstwo, które pomogło mu zwiększyć przewagę nad Quartararo do 23 punktów. W GP Walencji niezależnie od wyniku Francuza wystarczy mu piętnasta lokata. Z kolei z walką o mistrzostwo świata pożegnał się dziś Enea Bastianini. Jednak Włoch dalej może wyrwać drugą lokatę w punktacji z rąk Quartararo.

ZOBACZ TAKŻE
MotoGP w sezonie 2023. Ekspansja na Azję

Marquez bronił dziś „Częstochowy”

Hiszpan już przed weekendem przestrzegał, że ten weekend nie będzie tak łatwy, jak zeszłotygodniowe GP Australii. Marc Marquez mówił, że jego oczekiwania przed tym wyścigiem były znacznie niższe przez to, że trudniej jest tu jechać w grupie. Dodatkowo lokalny klimat także nie ułatwiał sytuacji. Dlatego też nikogo nie powinno zdziwić to, że już po starcie Hiszpan pożegnał się z trzecią lokatą. Dalej nie wcale nie było lepiej, gdyż na kolejnych okrążeniach musiał on bronić się przed Quartararo, Bezzecchim, Mirem, Rinsem czy Millerem. Wszyscy wymienieni zawodnicy zdołali go wyprzedzić wykorzystując błędy Marqueza na hamowaniu. Jedynie wywrotka Mira sprawiła, że zawodnik Hondy awansował o jedną pozycję.

Jednak nie zmienia to faktu, że siódma lokata to wszystko, na co było go dziś stać. Ważniejsze jest teraz to, aby Marquez zdołał się zregenerować na GP Walencji. Tam nie dość, że nastąpi zakończenie sezonu to kilka dni później odbędą się prywatne testy w Jerez, które będą kluczowe dla dalszego rozwoju motocykla na 2023 roku.

ZOBACZ TAKŻE
Składy MotoGP 2023. Kto, gdzie i z kim?

Quartararo zrobił dziś wszystko, co mógł

Francuz był dziś „pod kreską” startując trzy pozycje za Bagnaią i musiał zrobić wszystko, co mógł, aby dogonić czołówkę. Tutaj, podobnie jak w przypadku Bagnai kluczowy był start. Już na pierwszym okrążeniu Quartararo zameldował się na piątej lokacie wyprzedzając Morbidellego. Kolejne okrążenia nie przyniosły żadnych zmian aż do momentu, gdy jadący przed nim Marquez nie zaczął popełniać błędów na hamowaniu. To pozwoliło aktualnemu mistrzowi świata przedostać się na czwartą lokatę, która po wywrotce Martina zamieniła się na trzecie miejsce.

Niestety to wcale nie sprawiło, że sytuacja Francuza uległa poprawie. Nie dość, że wtedy Bagnaia zaczął walczyć o zwycięstwo, które mocno zaszkodziło szansom Quartararo na obronę mistrzostwa. To jeszcze za plecami zawodnika Yamahy pojawił się Marco Bezzecchi, który też wydostał się z rąk Marca Marqueza. Włoch błyskawicznie zaczął doganiać Francuza, i gdyby go wyprzedził to Bagnaia zostałby dziś mistrzem świata. Na szczęście tak się nie stało, gdyż na pod koniec wyścigu tempo Bezzecchiego zaczęło spadać i „Bezza” musiał odpuścić. Tym samym Fabio Quartararo po raz pierwszy od GP Austrii stanął dziś na podium. Nawet jeśli zawodnik Yamahy znów stracił dziś punkty do lidera mistrzostw świata to cały czas Francuz pozostaje w grze. Nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w Walencji, która rozstrzygnie walkę o mistrzostwo świata.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Walencji MotoGP w Polsce? [transmisja, live]

Aleix Espargaro i Aprilia pożegnali się z mistrzostwem

Niestety, ale ostatnie wyścigi pokazały, że walka o mistrzostwo świata nie była im pisana. Azjatycka część sezonu powiększyła stratę punktową do Bagnai i Quartararo. Dodatkowo sam weekend GP Malezji również nie był dla nich idealny. Seria problemów technicznych u Espargaro i Vinalesa mocno zaszkodziła ich przygotowaniom. Z kolei sam wyścig przyniósł Aleixowi Espargaro finisz na dziesiątej lokacie, na którą wpływ miał kontakt z Franco Morbidellim w trakcie rywalizacji. Maverick Vianles doskonale podsumował ostatnie wyścigi w wykonaniu Aprilii, mówiąc, że „jeszcze nie jesteśmy gotowi na walkę o tytuł”. Sam mistrz świata Moto3 ponownie finiszował dziś poza punktami.

Katastrofalny błąd Martina

Niestety Hiszpan podtrzymał swoją pechową serię finiszy poza podium po starcie z pole position. Właściwie to dzisiejszego startu nie zakończył nawet finiszem na mecie, ponieważ Martin wywrócił się po pięciu okrążeniach. Zawodnik Pramac Racing przewrócił swoje Ducati w piątym zakręcie po uślizgu przodu. Podobnie jak on wyścigu nie ukończył dziś chociażby Luca Marini czy Joan Mir, który zaliczył wywrotkę.

ZOBACZ TAKŻE
Joan Mir vs Marc Marquez. Kto będzie lwem w Hondzie? | Felieton

Klasyfikacja generalna po GP Malezji: Ducati mistrzem świata wśród zespołów

Ducati jest w tym roku nie do powstrzymania. Najpierw w GP Aragonii wywalczyli oni mistrzostwo świata konstruktorów, a teraz przypieczętowali oni tytuł wśród zespołów. Za dwa tygodnie dowiemy się czy Bagnaia zostanie mistrzem wśród zawodników. To by oznaczało, że Ducati zdobyłoby potrójną koronę. Z ważniejszych informacji warto jeszcze wspomnieć,  że Enea Bastianini oraz Aleix Espargaro nadal mają szansę pozbawić Fabio Quartararo drugiej lokaty w mistrzostwach świata.

Co czeka nas po GP Malezji?

Za dwa tygodnie cyrk mistrzostw świata MotoGP wróci do Europy. Jednak to będzie już zakończenie walki o mistrzostwo świata. Tam przede wszystkim rozstrzygnie się walka o tytuł w klasie królewskiej oraz w Moto2. W MotoGP sytuacja wygląda na dość jasną. Quartararo musi wygrać wyścig, aby móc jakkolwiek zagrozić Bagnai. Natomiast Włochowi niezależnie od wyniku Quartararo wystarczy finisz na piętnastej lokacie. Czternaste miejsce oznaczałoby zrównanie się punktami, które i tak dałoby tytuł „Pecco”, który wygrał w tym roku siedem wyścigów, a Quartararo tylko trzy.

Wyniki wyścigu o GP Malezji MotoGP 2022

Wyniki wyścigu o GP Malezji MotoGP 2022

Fot. MotoGP.com

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama