Czego szukasz?

MotoGP

GP Walencji: Martin na pole position. Daleko Bagnaia | Analiza

Jorge Martin po raz piąty w tym sezonie wywalczył pole position w klasie MotoGP. Za nim zakwalifikowali się Marquez, Miller i Quartararo. Z kolei dopiero na ósmej lokacie sesję zakończył lider klasyfikacji generalnej.

Jorge Martin piąty raz na pole position w MotoGP w sezonie 2022
Fot. MotoGP.com

Jorge Martin znów niepokonany

Hiszpan po wywalczeniu pierwszych pól startowych w Australii i Malezji kontynuuje swoją serię zdobywając pole position także w Walencji. Jorge Martin ponownie pokazał, że jest niezniszczalny na pojedynczym okrążeniu i jest w stanie zmieść konkurencję w kwalifikacjach. Już piątkowe treningi wskazywały na to, że zawodnik Pramac Racing będzie trudny do pokonania w sobotę. Jednak trudno powiedzieć, czy będzie on w stanie utrzymać swoją dyspozycję w niedzielę. W wyścigach zdarzało mu się popełniać błędy, które wielokrotnie kończyły się już finiszem poza podium lub w ogóle skutkowały wywrotką. Rok temu udało mu się dowieźć podium w towarzystwie ekipy fabrycznej. Czy tym razem uda mu się powtórzyć ten wynik? To się okaże jutro.

Skoro wspomnieliśmy o zespole fabrycznym to warto powiedzieć, że niewiele zabrakło do tego, aby zagroził mu Jack Miller. Australijczyk kończy swoją przygodę z Ducati po tym wyścigu i z tego powodu przyszły zawodnik KTM-a chce jak najlepiej pożegnać się z marką z Bolonii. Czy uda mu się zwyciężyć na pożegnanie z czerwonymi? Wszystko rozstrzygnie się w niedzielę. Najważniejsze jednak, aby ten nie popełnił błędu, jaki popełnił dziś pod koniec sesji wywracając się na swoim ostatnim okrążeniu pomiarowym.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie: Sprinty w MotoGP w sezonie 2023. Co trzeba wiedzieć?

Marc Marquez liczy na mocny koniec sezonu

Hiszpan, który w ten weekend zmaga się z przeziębieniem może znów być zadowolony z siebie. Mocna postawa w treningach i kwalifikacjach zaowocowała także mocnym tempem na pojedynczym okrążeniu. To z kolei przyniosło mu trzecią lokatę na starcie do niedzielnego wyścigu. Czy tu może czekać nas powtórka z GP Malezji, w którym Hiszpan musiał cały czas bronić się przed szybszymi zawodnikami? Z jednej strony faktycznie jest szansa na powtórkę tego scenariusza z racji słabszej kondycji fizycznej zawodnika Hondy względem rywali. Jednocześnie należy zauważyć, że tor Ricardo Tormo jest znacznie bardziej kręty i wyprzedzanie jest tu trudniejsze, niż na innych obiektach. To powinno ułatwić obronę Marquezowi, który zakwalifikował się dziś przed Quartararo.

ZOBACZ TAKŻE
Składy MotoGP 2023. Kto, gdzie i z kim?

Fabio Quartararo ma jeszcze szansę

Ten weekend jak na razie układa się w miarę dobrze dla Francuza. Wprawdzie aktualny mistrz świata nie wywalczył dziś pole position, ani nawet miejsca w pierwszym rzędzie. Jednak udało mu się wypełnić cel minimum, jakim jest czwarte pole startowe, w które celował on przed weekendem. Czy Quartararo mógł wywalczyć miejsce w czołowej trójce? Na pewno tego zadania nie ułatwił mu błąd na ostatnim okrążeniu w czwartym sektorze. Pomijając ten temat to zawodnik Yamahy może spać spokojnie. Z jednej strony jutro interesują go wyłącznie doskonały start oraz dowiezienie prowadzenia do mety. Z drugiej strony on nie ma nic do stracenia. 

Suzuki chce odejść z poniesioną głową

Alex Rins i Joan Mir chcą jak najlepiej zakończyć tegoroczne mistrzostwa oraz przygodę z Suzuki. Czy to im się uda? Na pewno nie pomogli sobie kwalifikując się kolejno na piątej i dwunastej lokacie. Dodatkowo ten pierwszy musiał brać udział w sesji Q1 po tym, jak nie zakwalifikował się on do Q2. Jednak patrząc po tym, co miało miejsce w treningach to faktycznie mają oni szansę na dobre rezultaty. Ich sprzymierzeńcem powinny być ostatnie okrążenia wyścigu, w których ten duet powinien mieć lepiej zadbane opony względem rywali. Czy to pomoże im powalczyć o zwycięstwo w ostatnim wyścigu projektu GSXRR? O to może być trudno, gdyż ich rywalami będzie cała masa motocykli Ducati startująca wokół nich. Dodatkowym wrogiem może być sam tor, który nieszczególnie sprzyja wyprzedzaniu.

ZOBACZ TAKŻE
MotoGP w sezonie 2023. Ekspansja na Azję

Francesco Bagnaia zdecydowanie odczuł presję

To widać, jak na dłoni. Włoch w ten weekend po raz pierwszy stoi przed szansą wywalczenia mistrzostwa świata w MotoGP i z tego powodu zawodnik Ducati zdecydowanie odczuwa tremę. Dawno Bagnaia nie meldował się tak daleko w treningach i nie popełniał tak banalnych błędów w kwalifikacjach, jak podczas tego weekendu i GP Malezji. Warto dodać, że pod koniec trzeciego treningu sama jego obecność w Q2 nie była pewna. Koniec końców Włoch jednak zdołał się pozbierać na tyle, aby wywalczyć ósmą lokatę na starcie przed Johannem Zarco.

Jutro w wyścigu do szczęścia wystarczy mu czternaste miejsce, które teoretycznie nie powinno być trudne do zdobycia. Jednak biorąc pod uwagę to, jak wiele ma on od stracenia to niczego nie można być pewny. Zadania nie ułatwią mu nie tylko startujący przed nim Brad Binder czy dziesiąty na polach startowych Aleix Espargaro. Większym zagrożeniem dla zawodnika Ducati może być szarżujący jutro z trzynastego pola Enea Bastianini czy wreszcie sam Francesco Bagnaia. Obydwaj pretendenci popełniali już błędy w tym sezonie. Jednak jeśli ktoś z nich musiałby bardziej mieć się na baczności to zdecydowanie byłby to podopieczny akademii Valentino Rossiego, który jutro będzie miał wszystko do stracenia.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać GP Walencji MotoGP w Polsce? [transmisja, live]

To bardzo ważne – daleko zakwalifikował się Bastianini

Włoch nie zdołał dostać się bezpośrednio do Q2, przez co musiał on startować w Q1. Wprawdzie jego tempo pozwalało mu uzyskać czas gwarantujący awans, ale wywrotka na koniec pierwszego segmentu przekreśliła ten plan. To oznacza, że „Bestia” ruszy jutro z trzynastego pola. To jest bardzo istotna informacja nie tylko dla Bagnai, ale i Quartararo czy Aleixa Espargaro. Brak Bastianiniego w czołówce na początku wyścigu oznacza, że Quartararo będzie miał jednego groźnego zawodnika mniej. Oczywiście nic nie broni Włochowi przebić się przez stawkę i zagrozić Francuzowi na Yamasze. Jednak należy pamiętać, że to będzie bardzo trudne zadanie, szczególnie na tym torze.

Dodatkowo nie wiemy też, jak mistrz świata Moto2 sprzed dwóch lat będzie zachowywał się, gdy tuż przed jego motocyklem pojawi się Francesco Bagnaia. Teoretycznie wie on, jak powinien on obchodzić się ze swoim przyszłym partnerem zespołowym, ale nigdy nie wiadomo, na jaki pomysł wpadnie zawodnik ekipy Gresini.

Wreszcie warto wspomnieć, że Enea Bastianini cały czas walczy w punktacji z Aleixem Espargaro i Jackiem Millerem o trzecią lokatę. Przy czym tutaj warto wspomnieć, że Australijczyk ma dość sporą stratę punktową do dwóch trzeciego i czwartego zawodnika. Nie mniej jednak nadal cała trójka ma matematyczne szanse na zamianę pozycji i w niedzielę każdy punkt może być na walkę złota. Bastianini i Miller mają tu dodatkową motywację w postaci premii finansowej od Ducati za wywalczenie trzeciej lokaty na koniec sezonu.

W niedzielę czeka nas walka o wszystko

Jutro, 6 listopada, poznamy tegorocznego mistrza świata klasy MotoGP. W jakiej sytuacji mistrzem zostanie Fabio Quartararo, a w jakiej Francesco Bagnaia? O tym oraz o innych ciekawych pojedynkach w czołówce opowiadamy w artykule znajdującym się na końcu tego akapitu. Gdy o godzinie 14:00 czasu polskiego zgasną czerwone światła to obydwaj ci zawodnicy będą skupieni tylko na walce o zwycięstwo. Kto oprócz nich może powalczyć o pierwsze miejsce na mecie? Patrząc po tym, jak w treningach spisywali się fabryczni zawodnicy KTM-a to warto spojrzeć chociażby na nich czy duet ekipy Pramac Wcześniej jednak kolejno o godzinie 11:00 i 12:20 wystartują wyścigi klas Moto3 i Moto2. W tej pierwszej najszybsi okazali się być Izan Guevara, Deniz Oncu i Sergio Garcia.

ZOBACZ TAKŻE
Bagnaia kontra Quartararo i nie tylko. Scenariusze GP Walencji

Wyniki kwalifikacji do GP Walencji MotoGP 2022

Wyniki kwalifikacji do GP Walencji MotoGP 2022

Fot. MotoGP.com

 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama