Czego szukasz?

FIA WEC

8h Bahrajnu: Toyota i Ferrari mistrzami WEC. Kubica poza podium

Zgodnie z przewidywaniami w Bahrajnie Toyota oraz Ferrari utrzymały dominującą formę z pierwszej połowy kampanii, pieczętując tytuły mistrzowskie w Hypercarach oraz GTE Pro. Z kolei w LMP2 wyścig wygrało WRT, ale to Jota wywalczyła mistrzostwo. Natomiast w GTE Am tytuł wywalczyło TF Sport.

Toyota wygrała w Bahrajnie, kubica i Prema poza podium
Fot. Toyota Gazoo Racing

Toyota niezagrożona mimo awarii

Japoński producent po raz kolejny okazał się niepokonany na pustynnym torze Sakhir. Toyota już po starcie obroniła prowadzenie. Zaś, gdy do tego Peugeot napotkał na problemy to wtedy TGR objęło dwie pierwsze pozycje. W zasadzie od momentu, gdy #7 oraz #8 znalazły się na prowadzeniu to było już pewne, że go nie oddadzą. Tempo Alpine, na które wpływ miało chociażby BoP, było dziś zbyt słabe, aby zagrozić liderom w walce o zwycięstwo oraz mistrzostwo świata. Tym samym Kamui Kobayashi, Jose Maria Lopez i Mike Conway wygrali 8h Bahrajnu 2022. Natomiast Brendon Hartley, Sebastien Buemi i Ryo Hirakawa zostali mistrzami świata klasy Hypercar w sezonie 2022. Z kolei Toyota obroniła tytuł mistrza świata wśród producentów.

Peugeot mógł dziś powalczyć o drugie miejsce na mecie. Niestety po dobrym starcie we znaki zaczęły się dawać opony, których francuski zespół nie był w stanie zmusić do pracy na dłuższym dystansie. Dodatkowo po dwóch godzinach w obydwu samochodach zaczęły pojawiać się problemy ze skrzynią biegów oraz napędem hybrydowym. Trzeba sobie powiedzieć wprost, że te trzy pierwsze wyścigi w wykonaniu tej marki trudno uznać za coś więcej, niż wydłużone testy. Dziś nie pomogło nawet odjęcie kilogramów z 9X8 oraz ograniczenie mocy w GR010 przed tym weekendem.

ZOBACZ TAKŻE
Ferrari, Porsche czy Toyota. Jak się przygotowali do WEC 2023?

LMP2 ostatecznie dla Joty, Prema straciła podium

Walka w LMP2 zdecydowanie była ozdobą tego wyścigu oraz całego sezonu. Do samej mety nikt nie mógł być do końca pewien ostatecznego rozwiązania. Wszystko zaczęło się od początkowej dominacji Uniteda oraz kiepskiego startu Joty. Słowem można było powiedzieć, że sytuacja w mistrzostwach wywróciła nam się do góry nogami. Jednak wraz z upływem kolejnych godzin Jota #38 zaczęła odzyskiwać grunt pod nogami zyskując kolejne pozycje. Jednocześnie wirtualne neutralizacje oraz traffic nie sprzyjały Unitedom, co stanowiło pomoc dla Joty oraz WRT. Ci drudzy koniec końców okazali się być najmocniejsi w drugiej połowie dystansu, choć WRT zaliczyło także kontrowersyjną kolizję  w Inter Europol Competition. Tutaj sędziowie uznali winę polskiego zespołu, z czym trudno się do końca zgodzić.

Wracając jednak do samej rywalizacji to trzeba przyznać, że sama ekipa doskonale wykorzystała swoje tempo. Na to wszystko złożyła się bardzo dobra strategia oraz dobre przystosowanie ustawień samochodu, który dobrze współpracował z oponami w nocnej części wyścigu. To wszystko zaowocowało zwycięstwem, które niestety dało im „tylko” drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, a nie pierwsze jak rok temu. Drugą lokatę w wyścigu wywalczyło dziś United Autosports #23. Jednak najważniejszy był dziś wynik Joty #38. Roberto Gonzalez, Will Stevens i Antonio Felix da Costa dowożąc trzecią lokatę zdobyli mistrzostwo w klasie LMP2 w tym sezonie.

Polacy znów pechowo

Zarówno Prema, jak i Inter Europol Competition miały dziś szansę na wywalczenie mocnych wyników. Niestety w obydwu przypadkach pojawiły się problemy. W Premie doskonale wystartował Robert Kubica. Włoska załoga dzięki solidnemu startowi Polaka mogła dziś walczyć o podium. Mocne przejazdy jak zwykle zaliczyli też Louis Deletraz i Lorenzo Colombo. Jednak błędy strategiczne oraz traffic nie zagrały dziś na ich korzyść. Z drugiej strony bardzo pomocna okazała się być neutralizacja, która miała miejsce w piątej godzinie rywalizacji i pomogła im przeskoczyć kilku rywali. Jednak wyżej wymienione trudności w połączeniu z potrzebą dotankowania na końcówce zniweczyły wysiłek zespołu. Ponownie Prema oddała dziś podium, które było w zasięgu ręki.

Zaś Inter Europol Competition po starcie z końca klasy walczył dziś o solidne punkty. Zarówno Alex Brundle, jak i Esteban Gutierrez byli dziś mocni i tempo pozwalało dziś na walkę o ósmą lokatę. Niestety dzisiaj padło na kolizję oraz złamanie procedury przy pit stopie. Tym razem to te dwa czynniki zadecydowały o tym, że polski zespół nie wywalczył dziś punktów. Nie pomogły im też kwalifikacje, w których zespół źle ustawił samochód. Przez to ten generował niewystarczający docisk, co przełożyło się na źle przygotowane opony i utrudniło pracę Alexowi Brundle w „czasówce”. Słowem, „piekarze” zmagają się chyba w klątwą toru w Bahrajnie, w którym rok temu także mieli całą masę problemów w pierwszym wyścigu.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz FIA WEC 2023. Co nas czeka?

GTE Pro znów dla Ferrari, znów w dramatycznych okolicznościach

Początek rywalizacji był dość udany dla Porsche, które objęło prowadzenie w tej kategorii w pierwszych trzydziestu minutach. Jednak to by było na tyle jeśli chodzi o ich ofensywę w trakcie rundy w Bahrajnie. Jeszcze przed końcem pierwszej godziny Ferrari odebrało im prowadzenie i zaczęło uciekać im z mistrzostwem. Jednak wtedy na torze ogłoszono wirtualną neutralizację, która wypadła w takim momencie, że wszyscy w klasie poza Corvette byli już po swoich postojach. To sprawiło, że amerykańska ekipa mogła odbyć niemalże „darmowy postój”, który wywindował zespół na drugie miejsce w klasie. Kolejne dwie godziny pokazały jednak, że to za mało, aby Corvette mogła powalczyć o podium w GTE Pro.

Dopiero w połowie wyścigu, gdy zaszło słońce i spadła temperatura toru to ich tempo pozwoliło na równą walkę z rywalami. Wtedy też okazało się, że w takich warunkach są oni w stanie trzymać tempo nawet lepsze niż Porsche i Tandy zaczął wówczas gonić liderów. Finalnie na mecie zabrakło Corvette około czterdziestu sekund, ale i tak zespół ten może mówić o sporym szczęściu.

Ferrari nie dało się pokonać mimo awarii

Na wynik „żółtych” wpływ miały także problemy jednej z załóg Ferrari. O ile Anotnio Fuoco i Miguel Molina wręcz latali w #52 obejmując prowadzenie po pierwszej godzinie tak #51 napotkała już na pewne problemy. Gdy w połowie wyścigu wydawało się, że Ferrari ma pod kontrolą wyścig oraz obydwa tytuły mistrza świata to wtedy pojawiły się kłopoty. Mianowicie Alessandro Pier Guidi i James Calado napotkali na problemy ze skrzynią biegów, a dokładniej z czwartym biegiem. Z jednej strony awaria sprawiła, że załoga jechała o dziesięć sekund wolniej niż bliźniacze Ferrari. Jednak najważniejsze było to, że samochód był w stanie w ogóle jechać. Wyścig wygrali Miguel Molina i Antonio Fuoco. Natomiast dzięki finiszowi na piątej lokacie mistrzostwo świata GT obronili Alessandro Pier Guidi i James Calado. Tym razem udało się je wywalczyć w normalnych okolicznościach bez interwencji sędziów, jak miało to miejsce rok temu. 

ZOBACZ TAKŻE
Ferrari pokazało swój prototyp 499P Hypercar. Oto broń na Porsche

Porsche pokonało Ferrari, ale to TF Sport wygrał wojnę

Początkowo zmagania w GTE Am upływały pod dyktando Ferrari. Na czele mieliśmy takie załogi, jak Iron Dames, Spirit of Race czy AF Corse. Jednak w wieczornej części wyścigu niższe temperatury sprawiły, że to Porsche doszło do głosu. Dokładniej mowa tu o obydwu załogach Team Project 1, które wręcz zdominowało dwie ostatnie godziny odnosząc podwójne zwycięstwo. Przez większą część zawodów zanosiło się na wygraną Iron Dames. Niestety utrata tempa w końcówce w połączeniu z karą w na początku wyścigu utrudniła im to zadanie. Finalnie kobieca załoga ukończyła na trzecim miejscu.

Jeśli chodzi o walkę o mistrzostwo klasy to bywały momenty, w których wydawało się, że to NorthWest może wyrwać im mistrzostwo z rąk rzutem na taśmę. Jednak ostatecznie to #33 TF Sport pokonał kanadyjski zespół NorthWerst AMR na mecie wyścigu. To było jednoznaczne z tym, że Ben Keating i Marco Sorensen wywalczyli mistrzostwo klasy GTE Am w sezonie 2022. Przyszłoroczna edycja mistrzostw będzie ostatnią z udziałem tej klasy. W sezonie 2024 na torach FIA WEC zadebiutuje klasa oparta o samochody GT3.

Wyniki wyścigu 8h Bahrajnu 2022 w FIA WEC

Wyniki wyścigu 8h Bahrajnu 2022 w FIA WEC

Fot. FIA WEC

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama