Czego szukasz?

Testy nowych samochodów

TEST | Suzuki Swift Sport Mild Hybrid 1.4 129 KM – miejski gokart

Ostatnio mieliśmy okazję sprawdzać Suzuki Swift Sport, które w 2020 roku przeszło facelifting i zyskało silnik K14D, czyli znane 1.4 BoosterJet, ale wsparte układem mild hybrid. Usportowiony „eko” gokart miał zapewnić nam frajdę z dynamicznej jazdy, kiedy trzeba, ale też i nagrodzić spokojniejszą niskim spalaniem. Czy tak właśnie było? Odpowiadamy.

suzuki swift sport test 2022
Fot. Adrian Drozdek

Ogólne wrażenia: Suzuki Swift Sport 1.4 BoosterJet Mild Hybrid 129 KM

Już samo spotkanie Suzuki Swift Sport na ulicach wywoływało u nas poczucie ciekawości nt. tego jak ten samochód się spisuje naprawdę. Podczas tygodniowego testu mogliśmy to sprawdzić i się nie zawiedliśmy, bowiem czuliśmy się jak w zadziornym gokarcie. Dzięki tylnej belce skrętnej auto użytkowało się bardzo łatwo, można było nim wjechać praktycznie wszędzie, zaparkować i nie martwić się. Za to wracając już mieliśmy pozytywne odczucia, ponieważ auto pod odpaleniu brzmiało super – zwłaszcza w trybie Sport. Robotę robił tutaj podwójny wydech, a po przygazowaniu czy wkręceniu na obroty wręcz pojawiał się banan na twarzy. Tak jednak jeździło się raczej rzadziej, ponieważ interesowała nas szara codzienność użytkownika Swift Sporta. I tutaj mile zaskoczyliśmy się spalaniem, które nie wzrastało znacząco przy uwzględnieniu bardziej dynamicznej jazdy. Miękka hybryda była wręcz idealna, bo pomagała znacząco uniknąć nam wysokich wartości podczas miejskich podróży w korkach.

tył i bok suzuki

Fot. Adrian Drozdek

Właściwie począwszy od spojrzenia na żółtego Swift Sporta (z lakierem Champion Yellow) wiadomo było, że samochód wyróżnia się z tłumu. Dodając do tego akustyczne doznania dzięki usportowionemu wydechowi, ciekawych akcentów sportowych na zewnątrz jak i wewnątrz, tylko albo i aż 129 KM robiło wrażenie. Miejski hatchback ważący nieco ponad tonę właściwie nie potrzebował więcej. Cieszyła nas też obecność manualnej skrzyni biegów, która była świetnie dostrojona i zachęcała do dynamicznej jazdy. Właściwie z lepszej jakości kamerą cofania, lepszym audio i systemem multimedialnym byłoby to auto na szóstkę z plusem. Nie można mieć jednak wszystkiego i należy docenić dobre spasowanie wszystkich elementów, które może nie były z wysokiej jakości materiałów, ale też nie nadwyrężały się nadmiernie podczas pracy pojazdu. O przestronności nie było mowy, chociaż z tyłu przy wzroście 180 cm jesteście w stanie jeszcze nie dotykać podsufitki.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Suzuki Across 2.5 Plug-In Hybrid 306 KM - praktyka po japońsku

Dane techniczne

Testowane przez nas Suzuki Swift Sport miało pod maską silnik spalinowy 4-cylindorowy, 1.4 BoosterJet o mocy 129 KM i 235 Nm momentu obrotowego, połączony z układem Mild Hybrid 48V SHVS i manualną skrzynią 6-biegową. Samochód miał oczywiście napęd 2WD, tylko na oś przednią i 17-calowe felgi aluminiowe polerowane. Pojazd ważył jedynie 1045 kg. Mimo że był to lekki gokart, to producent przewidział czas rozpędzenia się do pierwszej „setki” na poziomie 9,1 sekundy. Minimalnie da się urwać z tego ok. 0,3 s. Prędkość maksymalna jest w granicach 210 km/h. 

bok swift

Fot. Adrian Drozdek

W przypadku wymiarów podstawowych mówimy o: 3890 mm (długości) x 1735 mm (szerokości) x 1495 mm (wysokości). Rozstaw osi wymierzono na 2450 mm. Jeśli chodzi o bagażnik to jest on malutki, co nie może dziwić, bowiem wynosi 265 litrów. Jednakże po złożeniu tylnej kanapy robi się nam już 579 l. Za to zbiornik paliwa pomieści 37 litrów benzyny.

Wyposażenie: Sport

Dla modelu Swift Sport przewidziano jedynie… a jakże wyposażenie o nazwie Sport. Nie ma innego wyboru w konfiguratorze, przez co to, o czym wam powiemy poniekąd jest jednocześnie standardem. Można więc wymienić tutaj system multimedialny, nawigację 3D, kamerę cofania (przyzwoitej jakości), adaptacyjny tempomat, automatyczną klimatyzację, podgrzewane przednie fotele, LED-owe reflektory dla mijania, drogowych i dziennych. Oprócz tego można dodać tylne czujniki parkowania, monitor martwego pola, ostrzeganie o ruchu poprzecznym za pojazdem czy rozpoznawanie znaków drogowych. Samo nadwozie zyskuje też sportowe zderzaki i spojlery, najczęściej w dominującej czerni.

Jeśli dla kogoś to mało, może jeszcze bardziej zaakcentować sportowe walory auta dokupując naklejki na niemal każdą część karoserii i nie tylko, czy też zmienić nieco wnętrze. Istnieje możliwość dokupienia toreb czy siatek zakupowych do bagażnika, lepszego zestawu głośnomówiącego, rozszerzenia alarmu i wielu innych.

wnętrze suzuki swift sport 2022

Fot. Adrian Drozdek

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Suzuki Swace 2022 1.8 Hybrid Elegance - dla pragmatyków

Ekonomiczne spalanie w Suzuki Swift Sport

Według producenta średnie spalanie WLTP w cyklu mieszanym powinno oscylować w granicach 5,6 l/100 km. W naszym przypadku było to 6 l/100 km, więc jedynie 0,4 litra więcej, co zważywszy na dość chłodną jesień jest w porządku wynikiem. Jeśli chodzi o miasto to według Suzuki nie powinniśmy przekraczać 6,2 l/100 km i mniej więcej, dzięki miękkiej hybrydzie tak też było. Za to jeśli chodzi o trasy to wartość 4,9 l/100 km nie była do osiągnięcia na drogach szybkiego ruchu, ale za to na zwykłych drogach już tak. W przypadku autostrad i „ekspresówek” trzeba było dać sobie przy 120-130 km/h przynajmniej 5,6 l/100 km. Teoretycznie jak na miejskiego, usportowionego „gokarta” w hatchbacku wyniki są naprawdę dobre, ale na pewno oczekiwałoby się więcej.

zegary suzuki

Fot. Adrian Drozdek

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Seat Ibiza FR 1.5 TSI 150 KM DSG – mieszczuch z pazurem

Ile kosztuje rasowy „mieszczuch”?

Testowany model Suzuki Swift Sport wyniósłby nas 99 900 zł (listopad 2022). Samochód nie miał dodatkowych opcji, które podwyższałyby cenę, dlatego trudno coś tutaj zbić. Chociaż można liczyć na rabaty u dealerów. Jeśli chcielibyście dobrać więcej opcji, dodatków, gadżetów to macie taką możliwość w konfiguratorze. Dla porównania, możecie mieć bardziej stonowanego Swifta za 65 900 zł, czyli ponad 30 tys. taniej. Tam macie możliwość wyboru skrzyni biegów – automatycznej, bezstopniowej CVT lub 5-biegowego manuala. W konfiguratorze dla wersji Sport brakowało 140-konnej wersji 1.4 (bez hybrydy), która najprawdopodobniej jeszcze wróci do oferty. 

przód suzuki swift sport 2022

Fot. Adrian Drozdek

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Abarth 595 1.4 T-Jet Monster Energy Yamaha - niezła gratka

Podsumowanie: Suzuki Swift Sport 1.4 BoosterJet Mild Hybrid 129 KM

Suzuki Swift Sport 1.4 BoosterJet Mild Hybrid 129 KM 2WD 6MT 2022
  • Stylistyka
  • Przestronność
  • Jakość materiałów
  • Wyposażenie
  • Multimedia
  • Komfort użytkowania
  • Przyjemność z jazdy
  • Silnik i napęd
  • Skrzynia biegów
  • Ekonomia i ekologia
  • Bezpieczeństwo
  • Cena w stosunku do jakości
4.5

Podsumowanie

Suzuki Swift Sport bardzo dobrze wypada na tle konkurencji jeśli chodzi o cenę i jakość. Generalnie po Hyundaiu i20 N-Line, Toyocie Yaris, Kii Rio, Seacie Ibiza FR, Renault Clio, Fordzie Fieście ST-Line czy Peugeocie 208 można oczekiwać nieco większych kwot, gdy rozszerzymy wyposażenie, itd. Brakuje jednak nieco większego stopnia nowoczesności, aby się wyróżnić jeszcze bardziej. Mimo że przykładowo lubimy analogowe zegary, to przerzucenie się na cyfrowe będzie nieuniknione. Naprawdę można wiele pokombinować i mieć poniekąd niezłego hot-hatcha za 100 tys. złotych lub nieznacznie powyżej. Wybór więc pozostawiamy wam, ponieważ Swift Sport bardzo nam się spodobał, ale też ma wielu rywali w swoim segmencie.

Galeria: Suzuki Swift Sport 1.4 BoosterJet Mild Hybrid 129 KM

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama