Czego szukasz?

Formuła 1

Abiteboul wprowadzi Hyundaia do F1? Szykuje się niespodzianka

8 grudnia jedna z najbardziej szanowanych redakcji – „The Race” – opublikowała artykuł i film na temat potencjalnej przyszłości Cyrila Abiteboula w Hyundaiu. Postanowiliśmy zgłębić ten dość ciekawy temat.

cyril abiteboul hyundai w f1 plany
Fot. Renault & Twitter

Streszczenie historii Cyrila Abiteboula w F1

Przypomnijmy, że były szef zespołu Renault stracił posadę przed sezonem 2021, kiedy to ekipa przemianowała się na Alpine. Wcześniej Francuz wiązał duże nadzieje z F1 i liczył, że przyjdzie mu świętować sukcesy. Z Grupą Renault był związany niemalże od początku swojej kariery – od 2001 – do końca 2020 r. Najpierw był on inżynierem w dziale silnikowym, ale potem obejmował bardziej stanowiska zarządzające. W okresie 2013-2014 był jeszcze dyrektorem zarządzającym, a potem szefem Caterhama, który wtedy był związany silnikowo z Renault.

Rolę Cyrila Abiteboula w Enstone przejęli potem Marcin Budkowski i Davide Brivio, z którzy wkrótce potem też musieli się pożegnać. Od 2022 roku szefem jest Otmar Szafnauer, który miał za sobą sukcesy z Force India czy Racing Point. Amerykanin zaliczył jednak kilka wpadek w Alpine, czym poddał wątpliwość to, czy zespół jakkolwiek poczyni postęp. Za to o nazwisku Abiteboul znów zrobiło się głośno. Po tym, jak Francuz nie trafił do Peugeot Sport i projektu endurance, zainteresował się nim Hyundai.

ZOBACZ TAKŻE
Ford i Hyundai w F1? Red Bull może nie postawić na Hondę

Hyundai może sporo zyskać

Były szef zespołu Renault w F1 ma objąć podobne stanowisko w Hyundai WRC. Między innymi według The Race. Nawet mówi się o przewodnictwie w całym organie Hyundai Motorsport. Doświadczenie 45-latka miałoby pomóc przywrócić koreańskiego producenta na zwycięską ścieżkę w kontekście mistrzostw świata w rajdach. Przy okazji jednym z celów miałoby być otwarcie się na Formułę 1. Hyundai w ostatnim czasie być wymieniany w gronie producentów, którzy dołączą po sezonie 2026, czyli po wejściu w życie nowej rewolucji silnikowej. Koreańczyków powiązywano ze współpracą z Red Bullem i być może naprawione relacje Czerwonych Byków z Abiteboulem byłyby pomocne. Horner był jednym z tych, który chciał wyciągnąć rękę do swojego kolegi z padoku, po tym jak ten stracił pracę, mimo że różnie między nimi bywało.

 

F1 sama przyciąga koreańskiego producenta

Na pewno nie należy oczekiwać, że Hyundai zgłosi się już teraz. W porównaniu do Audi, które wchodzi, czy Porsche, które jeszcze próbuje wejść, mieliby spore opóźnienia w przygotowaniach. Jednakże opóźnienie debiutu o rok czy dwa lata już miałoby sens i pozwoliłoby nadrobić zaległości. Możliwe, że zaryzykowaliby z zespołem fabrycznym, co spodobałoby się władzom F1. Jeśli do tego dodamy fakt, że Stefano Domenicali rozmawia z władzami Korei Południowej w kontekście przywrócenia wyścigu Grand Prix, robi się naprawdę ciekawie. A warto dodać, że w latach 2010-2013 kraj ten organizował wyścig F1 na torze Yeongam. Tym razem jednak gospodarzem miałby być Seul, czyli stolica.

Dołączenie koreańskiego producenta wiązałoby się też ze wzrostem wartości komercyjnych. F1 nie tylko poprawiła, ale i ugruntowała swoją pozycję na rynku amerykańskim i azjatyckim, co może pomóc Hyundaiowi otworzyć szersze możliwości. Za to Cyril Abiteboul mógłby się wykazać jako lider, któremu w pełni się ufa, na co nie mógł liczyć w Renault.

ZOBACZ TAKŻE
FIA widzi jeszcze szansę dla Porsche. "Nadal prowadzą rozmowy"

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama