Connect with us

Czego szukasz?

Testy nowych samochodów

TEST | Nissan Qashqai e-Power 190 KM Tekna – idealna hybryda?

190-konny Nissan Qashqai e-Power wydaje się być idealną propozycją dla miłośników pełnych hybryd, którzy jeszcze nie myślą o „elektryku”. Otrzymujemy bowiem szeregówkę, która sprawdzi się świetnie w górach, na śnieżnych podjazdach, w lekkim terenie oraz nie spali wcale tak dużo. Czy jednak dalibyśmy aż 200 tys. złotych za ten samochód? O tym w teście.

nissan qashqai e-power główne
Fot. Adrian Drozdek

Nissan Qashqai e-Power: Ogólne wrażenia

Testowany Nissan Qashqai e-Power dał nam tyle samo, jak nie nieco więcej pozytywnych wrażeń niż jego inne wersje. O samym wyglądzie i zmianach dokonanych w III generacji wspominaliśmy szerzej już przy okazji innych testów modelu. Miały one jednak inny układ napędowy, dlatego odsyłamy was do nich poprzez linki poniżej i przycisk „zobacz także”. Tutaj skupimy się na samej odmianie e-Power, która okazała się bardziej ekologiczna oraz ekonomiczna. Nowy napęd dobrze wpasował się w Qashqaia, który w odmianie hybrydowej pracował dobrze w każdym z trybów. W porównaniu do MHEV miał moment obrotowy dostępny od razu, co przydawało się przy włączaniu się do ruchu oraz pomagało przy wyprzedzaniu. Jeśli chodzi o same wyniki spalania, to te mogłyby być odrobinkę niższe. Jednakże przy większym crossoverze/praktycznie SUV-ie, trudno oczekiwać, że nagle zejdziemy o grubo ponad litr względem innych odmian.

z tyłu qashqai e-power

Fot. Adrian Drozdek

Bardzo ciekawym doświadczeniem było użycie systemu E-Pedal, który dość mocno wyhamowywał pojazd i ograniczał ingerencję kierowcy w pedał hamulca, odzyskując przy tym nieco energii. Po dłuższym obcowaniu można się przyzwyczaić i używać systemu akurat, gdy spodziewamy się mocniejszego hamowania, ponieważ w ten sposób wspomagamy rekuperację. Pierwsze doświadczenie może być jednak nieco dziwne, ponieważ złudnie wydaje się, że zaraz pojazd sam stanie i to szybciej niż sami byśmy hamowali. Poza tym mieliśmy do czynienia z większością asystentów, których można kojarzyć z większości aut. Mowa tutaj o martwym polu, utrzymywaniu pasa ruchu, rozpoznawaniu znaków, niezłym aktywnym tempomacie, etc. W tym egzemplarzu do wnętrza czy multimediów też nie można było się przyczepić. W końcu jakość i spasowanie stały na wysokim poziomie, podobnie ergonomia, a system działał płynnie. Dzięki temu podróżowanie należało do dość przyjemnych doświadczeń. Pora przejść do szczegółów.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Nissan Qashqai 1.3 DIG-T MHEV 158 KM Xtronic - zwraca uwagę

Dane techniczne

Sercem testowanego Nissan Qashqai e-Power jest 4-cylindrowy silnik benzynowy o zmiennym stopniu kompresji  V-CT 1,5-litrowy oraz elektryczny o łącznej mocy 190 KM i maksymalnym momencie obrotowym na poziomie 330 Nm. Sam silnik spalinowy generuje moc 158 KM i 250 Nm. Za to elektryczny już 190 KM i wspomniane 330 Nm. Zastosowanie technologii e-Power oznacza, że „spalinówka” pełni jedynie rolę generatora prądu, który potem wykorzystuje silnik elektryczny i następnie przekazuje ją na przednią oś. Jeśli chodzi o zawieszenie to warto wspomnieć o tylnej belce skrętnej, która charakteryzuje wersję Tekna. Nasz egzemplarz ważył w granicach 1680 kg. Prędkośc maksymalna to 170 km/h, a pierwszą „setkę” da się osiągnąć w czasie 7,9 sekundy.

ZOBACZ TAKŻE
Nowy Nissan X-Trail - duży krok naprzód. Wrażenia z polskiej premiery

bok qashqaia 2022

Fot. Adrian Drozdek

Jeśli chodzi o podstawowe wymiary, to przedstawiają się one następująco: 4425 mm (długość) x 2084 (max szerokość) x 1625 mm (wysokość). Rozstaw osi był na poziomie 2665 mm. Jeśli chodzi o minimalną przestrzeń bagażową to wynosi ona 470 litrów. Możemy ją jednak zwiększyć aż do 1415 l. I śmiało wydaje się to wystarczać na weekendowe wypady.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Nissan Qashqai Tekna 1.3 DIG-T 4WD X-Tronic 158 - w sam raz

Nissan Qashqai e-Power – wyposażenie: Tekna

Generalnie, dzięki wersji wyposażenia Tekna, w przypadku Nissana Qashqaia e-Power nie mieliśmy do czynienia ze zbyt dużą liczbą opcji dodatkowych. Właściwie dopłaty wymagało dwukolorowe nadwozie (niebieski Magnetic + czarne dach i lusterka) za 5 600 zł oraz pakiet nagłośnienia Bose z 10 głośnikami za 3 000 zł. Większość wyposażenia była zawarta w standardzie, jak m.in. pakiet zimowy, stylistyczny (także z plusem), komfort i technologiczny (m.in. skrzynia Xtronic). Do tego można dodać granatową tapicerkę materiałową z elementami czarnej skóry ekologicznej, adaptacyjne reflektory Full LED-owe, aktywny tempomat, przyciemniane tylne szyby, ambiente, podgrzewana kierownica, 19-calowe felgi, Apple CarPlay i Android Auto oraz system e-Pedal.

wnętrze qashqai e-power 2022

Fot. Adrian Drozdek

Ile pali?

Według producenta zużycie paliwa WLTP w cyklu mieszanym powinno oscylować w granicach 5,3-5,4 l/100 km. W naszym przypadku średnia oscylowała w granicach 7 l/100 km. Warto jednak uwzględnić tutaj warunki zimowe oraz „górskie wspinaczki”, które odbijały się na spalaniu. Suma summarum w mieście, przy delikatnej jeździe mogliśmy wykorzystywać spore pokłady energii elektrycznej i ograniczyć się do wyników 3,6 l/100 km. Jednakże, gdy porzucaliśmy wszelkie zasady eco-drivingu wyniki wynosiły nawet 9-11 l/100 km, ale to tak w ramach ciekawostki. Gdy wybraliśmy się w trasę z wykluczeniem dróg szybkiego ruchu, wówczas wyniki na poziomie 4,8-5,0 l/100 km były normą. Jeśli już wyjechaliśmy na autostrady i drogi ekspresowe wyniki oscylowały w granicach 6-6,3 l/100 km przy prędkościach do 130 km/h. Śmiało można więc uznać, że jest w porządku, bowiem przy testowanym ponad rok temu „benzyniaku” wyniki były gorsze.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Nissan Qashqai Tekna+ 1.3 DIG-T 6MT - druga rewolucja

nissan qashqai e-power przód

Fot. Adrian Drozdek

Nissan Qashqai e-Power vs cena

Testowany przez nas egzemplarz kosztowałby nas przeszło 201 550 zł (stan na 8 stycznia 2023 roku). Oczywiście po odjęciu dodatków wyszłoby nam o blisko 9 tys. złotych mniej. Jednakże jeśli chodzi o wersję z napędem e-Power 190 KM, to możecie mieć Qashqaia za nieco mniejsze pieniądze. Wówczas musielibyście wybrać wariant N-Connecta z nieco uboższym wyposażeniem, który startuje od 176 200 zł. Najdroższy za to będzie wariant Tekna+, który rusza od kwoty 200 750 zł. Jeśli jednak nie zdecydowalibyście się na hybrydę szeregową, to można zdecydować się na 140-konną Mild Hybrid. Wówczas wersja Visia z manualem startuje od 117 700 zł. Natomiast odmianę 158-konną znajdziecie dopiero przy Acenta od 140 800 zł. Więcej znajdziecie w konfiguratorze Nissana. Naszą konfigurację znajdziecie za to pod tym linkiem.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Nissan Qashqai 1.5 dCi 115 KM - oszczędność kosztem mocy?

tył

Fot. Adrian Drozdek

Podsumowanie: Nissan Qashqai e-Power 2WD 190 KM Tekna

Nissan Qashqai e-Power 2WD 190 KM Tekna 2022
  • Stylistyka
  • Przestronność
  • Jakość materiałów
  • Wyposażenie
  • Multimedia
  • Komfort użytkowania
  • Przyjemność z jazdy
  • Silnik i napęd
  • Skrzynia biegów
  • Ekonomia i ekologia
  • Bezpieczeństwo
  • Cena w stosunku o jakości
4.8

Podsumowanie

Hybrydowy Nissan Qashqai e-Power uzyskał podobną ocenę jak inne warianty. Jakość znów stała na bardzo dobrym poziomie. Spalanie oraz wygłuszenie kabiny było jeszcze lepsze i w zasadzie trudno było mieć zastrzeżenia. Podobnie jak w innych przypadkach można wspomnieć o tym, że system multimediów da się jeszcze ulepszyć. W zasadzie w porównaniu do konkurencji tj. Renault Kadjar, Skoda Karoq, Opel Grandland, Kia Sportage, Toyota RAV4 czy Hyundai Tucson, nowy Qashqai wypada bardzo dobrze. W dodatku obok trzech ostatnich można go porównywać ze względu na obecność pełnej hybrydy.  Czy polecilibyśmy wam e-Powera? Na pewno napę jest bardzo przyjemny i przy spokojnej jeździe zapewni nam pewne oszczędności. Jednakże przekroczenie 200 tys. złotych, gdy mamy inne odmiany dużo tańsze może być jednym z powodów do wewnętrznej dyskusji co do wyboru. W przypadku konkurencji sprawa wygląda podobnie, więc nie jest to niczym dziwnym.

Galeria: Nissan Qashqai e-Power 2WD 190 KM Tekna

3.8/5 (liczba głosów: 32)
1 Komentarz

1 Komentarz

  1. JJ

    19 lutego 2023 at 11:22

    Przeraża silnik 3 cylindrowy. To tak jak psu czteronożnemu (suwy) odjąć jedną nogę. Da się wyważyć go dynamicznie, ale w okolicy jednej prędkości. Po 100 tys. na pewno zaczną się problemy. Coś tu śmierdzi jeżeli chodzi o rzetelne testy na długich trasach np. W-wa Gdańsk- jaka dynamika przy wyprzedzaniu, jakie zużycie paliwa w trybie normalnej jazdy autostradowej (nie oszczędnej) itp.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama