Connect with us

Czego szukasz?

Testy nowych samochodów

TEST | Citroën C5 X Shine 1.6 180 KM – kompromis między SUV-em a kombi?

Citroen C5 X z silnikiem 1.6 PureTech o mocy 180 KM wydaje się kompromisem dla rodzin, które rozważają zakup nowego samochodu i wahają się między kombi a SUV-em. Podczas testu pokonaliśmy 1700 km i nie za bardzo mieliśmy się do czegokolwiek przyczepić. Czas więc na test.

citroen c5 x z przodu
Fot. Adrian Drozdek

Ogólne wrażenia: Citroën C5 X Shine 1.6 PureTech 180 KM

Już po pierwszych prezentacjach modelu C5 X w 2021 roku byliśmy ciekawi go, jakie będą wrażenia na żywo i czy będzie dawał fun z jazdy. I faktycznie trzeba przyznać, że samochód wyróżnia się ciekawą stylistyką. Trudno właściwie przyporządkować go do danego typu nadwozia, ponieważ ma coś z kombi, liftbacka, crossovera (rodziny SUV-owatych). To czyni go konkurentem dla wielu modeli i wydaje się, że w to celowali Francuzi. Czy wszystkim powinien się podobać? To już kwestia gustu. Łagodnie opadająca linia dachu, wa spojlery z tyłu, dokładki na zderzaki i nadkola oraz przód z bardziej nowoczesnym grillem, ostrzejsze kształty świateł – to wszystko można uznać za udziwnienie lub najzwyczajniej w świecie polubić. Nam było bliżej do tego drugiego. Kolor Bleu Magnetique też komponował się tutaj ciekawie, ale bardziej według nas pasują tutaj czerń lub szarość, które ukryłyby plastikowe dokładki. To, co polubiliśmy, to fakt, że Citroën C5 X Shine okazał się naprawdę przyjemnym autem do użytkowania na co dzień.

z tyłu c5 x

Fot. Adrian Drozdek

Już, gdy wsiądziemy do C5 X mamy wrażenie, że jest tam dość sporo miejsca i jest to auto tworzone z myślą o komforcie. Poziom ergonomii stoi na wysokim poziomie. Siedzenia są bardzo wygodne, skóra naturalno-syntetyczna całkiem przyjemna (wydaje się być solidna i nie powinna się aż tak szybko zużywać). Kierownica bardzo dobrze leży w dłoniach, wieniec jest dość gruby, jej wielkość jest taka optymalna. W przypadku materiałów wciąż można czepiać się pianoblack, ale tym razem jest go dość mało. Głównie wyróżnia się on w tunelu środkowym, gdzie mamy też cupholdery na napoje i schowki. Pochwalić należy też prostotę w odświeżonym systemie multimedialnym czy systemie infotainment. Oczywiście z tym drugim mogłoby być więcej informacji, ale też dla wielu taki prosty schemat jest optymalny. Gdy całość wspiera HUD (Head-Up) to mamy dość wygodny odczyt informacji.

ZOBACZ TAKŻE
Nowy Citroën C5 X jest wyjątkowy. Nie przejdziesz obok niego obojętnie

Prowadzi się dobrze, nawet w Eco jest zachowana dynamika

Jeśli chodzi o samą jazdę to trzeba przyznać, że Citroën C 5 X Shine po prostu płynie „po francusku”. Ciekawym efektem jest to, że tył często dociska, a wtedy podnosi się lekko przód. I trzeba się przyzwyczaić, ale gdy zauważycie, że pojazd się nie przechyla na boki w zakrętach itd. to nie powinno to przeszkadzać. Dla fanów pływających właściwości jezdnych wręcz będzie to zaleta. Także to zależy od waszych preferencji. Jeśli chodzi o napęd to silnik 1.6 PureTech o mocy 180 KM zdaje tutaj egzamin i jest wystarczający. Do wyboru jest jeszcze 1.2 130 KM, ale przy takich gabarytach te 50 KM i czwarty cylinder robią różnice. Wyniki spalania też będą was zadowalać, zasięg pozwala nam na pokonanie 800 km. A to dla „benzyniaka” jest już całkiem dobry wynik. W trasie i w mieście nawet tryb Eco nie osłabia możliwości C5 X-a, ponieważ nadal jest komfortowo i dynamicznie. Pora odnieść się do danych.

Dane techniczne

Citroën  C5 X Shine ma pod maską silnik 4-cylindrowy o pojemności 1.6 l, który generuje moc 180 KM oraz 250 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Pracę układu wspiera znana 8-biegowa skrzynia automatyczna EAT8. Samochód ma napęd tylko na przednią oś, a zawieszenie posiada progresywne ograniczniki hydrauliczne PHC z przodu i z tyłu. Prędkość maksymalna, jaką można osiągnąć C5 X-em to 230 km/h. Pierwszą „setkę” mamy za to już po 8,1 sekundy. Pojazd waży 1647 kg.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Citroën C5 Aircross Hybrid – sztuka przewidywania

bok citroen c5 x 2023

Fot. Adrian Drozdek

W przypadku podstawowych wymiarów to są one następujące: 4805 mm (długość) x 2062 (szerokość) x 1485 mm (wysokość). Rozstaw osi wynosi aż 2785 mm. Minimalna pojemność bagażowa to 545 l. Maksymalnie możemy za to osiągnąć aż do 1640 litrów. Jeśli chodzi o bak to pomieści on nam dość rozsądne 53 l.

Wyposażenie: Shine

Suma summarum w testowanym egzemplarzu Citroën C5 X mieliśmy sporo w standardzie, ponieważ mieliśmy dość bogatą wersję Shine. Mimo to znalazło się miejsce na opcje dodatkowe o łącznej sumie nieprzekraczającej 3 tys. złotych. Mowa tutaj o podgrzewanej przedniej szybie (1 100 zł), podgrzewanych przednich fotelach (900) czy relingach dachowych (800). Oprócz tego wyróżnić należy przygotowanie do instalacji koła zapasowego za 190 zł czy bezpłatny wybór wnętrze ze skórą naturalno-syntetyczną TEP w kompozycji Metropolitan Blue. Aktualnie nie można skonfigurować tego wariantu, dlatego wersja, do której zamieścimy link przy części o cenie będzie się nieco różnić.

Co mamy w cenie? Otóż seryjnie mamy wiele przydatnych systemów wspomagających kierowcę. Mowa tutaj o martwym polu, asystencie jazdy autostradowej HIA (zawierających adaptacyjny tempomat, inteligentne utrzymywanie pasa ruchu i wiele innych), Head-Up, rozszerzone multimedia, podgrzewane lusterka zewnętrzne, pełne LED-y oraz przeciwmgłowe z doświetlaniem zakrętów.

ZOBACZ TAKŻE
Francuzi wymyślili "własną Octavię". Peugeot 408 to niezwykły crossover

wnętrze c5x-a

Fot. Adrian Drozdek

Ile pali Citroën C5 X Shine?

Producent chwali się średnią wartością spalania w cyklu mieszanym WLTP na poziomie 6,5 l/100 km. W mieście przewiduje za to maksymalnie 8,5 l, a w trasie między 5,6 a 6,6 l/100 km. I trzeba przyznać, że wartości te były blisko prawdy. Ostatecznie nasza średnia wyniosła 6,8 l/100 km, więc to tylko 0,3 l gorzej. Natomiast w mieście momentami udawało się zejść do 8 litrów. W przypadku trasy to na odcinkach szybkiego ruchu trzeba było liczyć się z ok. 6,1 l/100 km przy 120 km/h i ok. 7 l/100 km przy 140 km/h. Za to na odcinkach zwyczajnych nawet udało się zejść na 5,4 l. Także jest całkiem nieźle. Na pełnym baku realne jest przejechanie 780 km.

przedni pas

Fot. Adrian Drozdek

Kosztuje nie tak mało

Za testowaną wersję Citroën C5 X Shine 1.6 PureTech 180 KM musielibyście zapłacić 185 790 zł (cena styczniowa). Na opcjach możecie uciąć do 3 tys. zł, więc nie tak dużo. Skonfigurowany model zawiera inne: silnik oraz wnętrze. A to ze względu na brak wyboru w konfiguratorze Citroëna. Aby przejść do innej wersji, z 1.2 PureTech 130 KM, kliknij tutaj. Jak widzicie taki wariant obecnie nawet przewyższa kwotę podaną wcześniej. Związane jest to z kolejnymi skutkami inflacji i podwyżkami cen na przestrzeni ostatnich 2-3 miesięcy.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Opel Insignia Sports Tourer 2.0 Turbo 200 KM AT9 - widać poprawę

przód c5 x 2023

Fot. Adrian Drozdek

Oczywiście możecie mieć ten model za mniejsze pieniądze. Wówczas mowa o wersjach Feel (od 160 850), Feel Pack (od 172 850), wspomniane Shine (od 182 850). Poza wymienionymi wariantami mamy jeszcze Shine Pack, które już startuje od 243 700 zł, także różnica jest dość wyraźna. Pomijając wersję Feel, wszędzie mamy opcję wyboru 1.6 PureTech połączonego z silnikiem elektrycznym, czyli hybrydy. 

Podsumowanie: Citroën C5 X Shine 1.6 PureTech 180 KM

Citroen C5 X Shine 1.6 PureTech 180 KM
  • Stylistyka
  • Przestronność
  • Jakość materiałów
  • Wyposażenie
  • Multimedia
  • Komfort użytkowania
  • Przyjemność z jazdy
  • Silnik i napęd
  • Skrzynia biegów
  • Ekonomia i ekologia
  • Bezpieczeństwo
  • Cena w stosunku do jakości
4.7

Podsumowanie

Citroën C5 X miał przyciągnąć z powrotem fanów modelu tj. C5, CX czy XM, a nawet i C6, które nie miały nowych odmian. Czy tak będzie? Czas pokaże. Na pewno dobrze, że Francuzi zaproponowali klientom coś innego i w dobie SUV-ów mamy trochę takiego „kombi-vano-liftobacko-crossovera”. W trakcie testu poza brakiem pełnej elektryki np. przy fotelach; nieznacznym ustępstwem pry wynikach spalania; występowaniem pianoblack i może czasem nadmiernego efektu pontonu, który nie wszystkim może się podobać, to było całkiem w porządku. Cena też nie jest jakaś wygórowana, gdy spojrzymy na konkurencję. A można rzec, że jest ona bardzo spora, bo mowa o takich autach jak: VW Arteon, Skoda Superb, Mazda 6, Seat Leon, Peugeot 508, Opel Insignia czy też nowy Peugeot 408. Ciekawie może się stać, gdy po 408 i C5 X pojawi się coś jeszcze i grupę uda się zawęzić.

Galeria: Citroën C5 X Shine 1.6 PureTech 180 KM

4.5/5 (liczba głosów: 2)
Reklama