Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Pole position Minardi w F1. Zapomniany zryw Josa Verstappena

Obecnie w Formule 1 na dominatora wyrósł Max Verstappen, czyli syn bohatera artykułu. Ojciec dwukrotnego mistrza świata nie odniósł ani jednego zwycięstwa w Grand Prix, ani nie wygrał kwalifikacji. Jednakże w przypadku tego ostatniego mamy pewną nieścisłość, ponieważ Jos Verstappen raz pokonał wszystkich rywali na dystansie jednego pomiarowego okrążenia. Jak do tego doszło? Pora wam o tym opowiedzieć.

Jos Verstappen prowizoryczne pole position minardi w f1 2003 magny-cours gp francji
Fot. YouTube / Stopklatka z archiwalnego nagrania z QP1 podczas GP Francji 2003

Nic nie zwiastowało sensacji

Zanim opowiemy wam o prowizorycznym pole position Minardi w F1, warto poświęcić tej marce nieco więcej uwagi. Mowa o włoskim zespole, który przez 20 lat nie święcił zbyt wielu sukcesów. Przeważnie ekipa z Faenzy była utożsamiana z końcem stawki i rolą outsiderów. Między 1985 a 2005 rokiem ani razu jej zawodnik nie stanął na podium. Najbliżej tego wyczynu był w 1993 roku Christian Fittipaldi, który był czwarty podczas GP RPA. Oczywiście był też swego rodzaju wyjątek od reguł, kiedy to w 2002 roku Mark Webber w swoim debiucie dojechał na 5. miejscu w domowym GP Australii. Wówczas organizatorzy dopuścili do osobnej ceremonii, podczas której ich bohater wraz z zespołem mogli wejść na podium. Generalnie zmieniło się to wszystko wraz z przejęciem Faenzy przez Red Bulla i utworzeniem Scuderii Toro Rosso, a potem Scuderii AlphaTauri. Wtedy doszły nie tylko pojedyncze podia, ale i 2 triumfy.

ZOBACZ TAKŻE
Wyścig dwumiejscowych bolidów F1. Dlaczego odbył się tylko raz?

Przez Minardi przetoczyło się wielu dobrych kierowców. O Fernando Alonso i jego niezłej jeździe w sezonie 2001 nie trzeba za wiele wspominać. Obok „Nando” i Marka Webbera byli też Jarno Trulli. Giancarlo Fisichella, Andrea de Cesaris (szybki, ale często nie panujący nad sobą) czy Alessandro Nannini. W szeregach Minardi znalazł się też Jos Verstappen, który chwytał się wszystkiego, aby pozostać w F1. Nikt nie sądził, że sezon 2003 będzie ostatnim dla Holendra. Ojciec Maxa Verstappen mógł nawet pokrzyżować szyki Giancarlo Fisichelli i Jordan GP podczas ulewnego GP Brazylii. Niestety Jos stracił kontrolę nad swoim bolidem, kiedy był w grze nie tylko o małe punkty. Później też nie szło mu najlepiej w kolejnych rundach, głównie przez awarie. W Kanadzie był blisko wywalczenia punktów, ale finalnie zajął 9. miejsce. Wówczas punktowała pierwsza ósemka.

Zapomniane pole position Minardi w F1

Nikt nie oczekiwał, że za niedługo dojdzie do wielkiej niespodzianki. Po dość udanym GP Kanady, Jos Verstappen był czternasty w GP Europy na torze Nurburgring. Jednak już podczas weekendu o GP Francji doszło do czegoś zaskakującego. W piątkowej sesji kwalifikacyjnej QP1 wystąpiły opady deszczu, które ustawały i tor zaczynał przesychać. Kierowcy najsłabszych ekip jechali jako ostatni, wykorzystując bardziej przyczepny tor Magny-Cours oraz utworzoną suchą nitkę. Fisichella i Firman z Jordana znacząco poprawili osiągnięcia rywali, zwłaszcza ten drugi. Później na tor wyjechał Jos Verstappen, który poprawił osiągnięcie Irlandczyka o przeszło 2,6 sekundy. W garażu Minardi zapanowała radość. Niezły czas uzyskał też drugi kierowca stajni z Faenzy, Justin Wilson. Jednak bolid Brytyjczyka okazał się o zbyt lekki – o 2 kg, przez co otrzymał dyskwalifikację. Tak też niewiele brakowało, aby Minardi miało pozycje 1-2. 

 

Finalnie jednak osiągi z piątku nijak miały się do soboty. Sesja QP2 rozegrała się na suchym torze, a do gry wróciła ówczesna ścisła czołówka: Ferrari, McLaren i BMW-Williams. Najszybszy okazał się Ralf Schumacher, który później przekuł to w triumf w wyścigu. Za nim w czasówce jak i w Grand Prix Francji uplasowali się Juan Pablo Montoya, Michael Schumacher, Kimi Raikkonen i David Coulthard. Natomiast Jos Verstappen był dziewiętnasty ze stratą blisko 3,7 s do zdobywcy PP. W wyścigu Holender był szesnastym i zarazem ostatnim sklasyfikowanym zawodnikiem z 4 kółkami straty. Za nim byli jedynie kierowcy, którzy pali ofiarom awarii. Warto jednak pochwalić wyczyn ojca Maxa Verstappena. W najsłabszym samochodzie, w dość zdradliwych warunkach, był w stanie wywalczyć jedyne pole position dla Minardi. Oczywiście tylko wyjściowo pod kątem soboty i ewentualnego odwołania QP2, ale na pewno dało to swego rodzaju satysfakcję.

ZOBACZ TAKŻE
Najgorsze zespoły F1 w historii. Różne przepisy na porażkę?

 

Jos Verstappen krytykował zespół

Holender nigdy nie gryzł się w język i bywał porywczy. Jednocześnie był też twardy w swych postanowieniach oraz kwestii wychowania, o czym opowiadaliśmy w recenzji serialu „Max Verstappen: Anatomia Mistrza”. Jos miewał wiele przerw od startów w F1, a pauza w 2002 roku sprawiła, że jeszcze bardziej dotykały go kłopoty zespołu Minardi. Włoska ekipa nie miała szans na poprawę i walczyła głównie o przetrwanie, a mimo to zapewniała, że da kierowcom odpowiednie narzędzia do pokazania się. Ci natomiast wnosili spore wiano w postaci sponsorów i nie inaczej było w przypadku w przypadku ojca aktualnego czempiona F1. Ten krytykował Minardi w mediach i miał być już wydalony z ekipy, zanim doszło do wywalczenia „piątkowego” pole position w GP Francji 2003. Mówiło się o transferze Josa do Jordan GP, ale nic z tego nie wyszło.

ZOBACZ TAKŻE
"Max Verstappen: Anatomia Mistrza" - ludzka strona kierowcy F1 | RECENZJA

Podobnie było w kontekście planów na starty w latach 2004-2005, które dotyczyły angażu w ekipie słynnego Irlandczyka oraz Saubera. To powoli skłaniało Josa Verstappena do pogodzenia się z końcem kariery w Formule 1. Później przyszło mu próbować swych sił w różnych kategoriach i wyścigach tj. A1GP, European Le Mans Series czy 24h Le Mans. Ostatnio, w 2022 roku, Holender spróbował swoich sił w WRC podczas Rajdu Ypres za sterami Citroena C Rally2. Wiele mówi się też o tym, że przyjdzie mu jeszcze okazja do tego, aby wystartować ze swoim utalentowanym synem w 24h Le Mans. Także z pewnością to jeszcze nie całkowity koniec kariery aktualnie już 51-latka.

Pole position Minardi w F1 ostatnim zrywem ojca Maxa Verstappena

Największymi sukcesami Josa pozostają dwa podia w barwach Benettona. W sezonie 1994 rzucono go na głęboką wodę, dając mu szansę u boku Michaela Schumachera. Niemiec walczył wówczas o swój pierwszy tytuł, a JJ Lehto ani Holender nie byli w stanie aż tak dobrze dogadywać się z bolidem B194. Mimo to ojciec Maxa Verstappena był trzeci podczas GP Węgier oraz GP Belgii. Złożyło się to na 10. miejsce w „generalce”, które okazało się najlepszym osiągnięciem w karierze. Później przyszło mu chwytać się posad w słabych ekipach, które stały na skraju przepaści. Mowa tu o Simteku, Footworku, Tyrrellu czy Arrowsie. W tym ostatnim zyskał spora aprobatę fanów dzięki odważnej jeździe i wykorzystywaniu okazji do zdobywaniu punktów w słabym bolidzie.

ZOBACZ TAKŻE
Wielkie projekty F1, które zbyt pochopnie porzucono

Niestety na nic mu się to zdało, ponieważ nie dostał szansy w czołowej ekipie. Jego wielką szansą była współpraca z Hondą w latach 1998-1999, która miała na celu ponownie wprowadzić Japończyków w roli fabrycznej ekipy do F1. Niektórzy przewidywali nawet, że ten producent mógł wmieszać się do walki w czołówce, a mimo to porzucił projekt. Więcej o tym pisaliśmy już na MotoHigh.pl w artykule o porzuconych wielkich projektach F1 – odnośnik znajdziecie powyżej.

5/5 (liczba głosów: 2)
Reklama