Connect with us

Czego szukasz?

Testy nowych samochodów

TEST | Škoda Karoq FL Sportline 2.0 TSI 190 KM DSG 4×4 – czeska poprawność

Mimo że zmiany w modelu Karoq I generacji nie były jakoś duże, to i tak po ostatnich zmaganiach z tym modelem chcieliśmy przekonać się o nich na żywo. Suma summarum ta Škoda pozostawiła po sobie więcej pozytywów. Co przemawiałoby za wydaniem blisko 230 tys. złotych? O tym w teście.

skoda karoq fl 2023 test auta
Fot. Adrian Drozdek

Ogólne wrażenia: Škoda Karoq FL Sportline 2.0 TSI 190 KM DSG 4×4

Testowana przez nas Škoda Karoq FL Sportline przeszła nieco modyfikacji względem pierwowzoru modelu. Facelifting, jakiemu Czesi poddali ten samochód pod koniec 2021 roku przyniósł kilka aktualizacji, które nawiązywały do nowej stylistyki wprowadzonej wraz z IV generacją Octavii. Zmianom poddano przód, gdzie zmodyfikowano grill oraz reflektory, a z tyłu unowocześniono klapę bagażnika i dodano nazwę marki. Do tego wszystkiego środek otrzymał kilka nowych rozwiązań wpływających na komfort. Doszły cyfrowe zegary, trzystrefowa automatyczna klimatyzacja, adaptacyjne zawieszenie DCC i dla niektórych wersji wyposażenia czy też opcji panoramiczny otwierany dach.

Trzeba przyznać, że zmiany wyszło Karoqowi na dobre, ponieważ samochód zyskał nowoczesnego sznytu przed wejściem II generacji. Poniekąd ten facelifting zbiegł się niemalże ze zmianami, jakie czekały I generację Kodiaqa, czyli większego brata. Do samej stylistyki testowanej wersji trudno się jakkolwiek przyczepić. Bardzo dobrze wyglądają wyżłobienia poszczególnych sekcji, zaostrzona linia wraz z unowocześnionymi reflektorami LED. Czarne ramki, przyciemniane boczne szyby oraz ta tylna plus czarne relingi nadały temu „złotemu” autu naprawdę przyjemne dla oka wyróżniki.

tył skoda karoq fl 2023

Fot. Adrian Drozdek

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Škoda Kodiaq FL Sportline 2.0 TSI 190 KM DSG 4x4 - coś pomiędzy

O wrażeniach z wnętrza i poprawie prowadzenia

Po wejściu do środka zbyt wiele zmian nie odczuliśmy. Chociaż w naszej wersji sportowe fotele, aktualizacja multimediów i infotainment czy trójramienna sportowa kierownica zrobiły robotę. Pozycja za kierownicą dawała duży komfort zwłaszcza przy długich trasach. Jeśli uwzględnimy do tego całkiem intuicyjną obsługę systemu, to poziom ergonomii kierowcy musiał stać na dobrym poziomie. Owszem, to nie Premium, dlatego poniekąd bardziej możemy porównać to do tego co mamy np. w Kodiaqu. Dobrze byłoby tak jeszcze, aby w przyszłości w Škodzie było mniej pianoblack i nie rozłączało od czasu do czasu Apple CarPlaya.

Jeśli natomiast chodzi o tył, to tutaj miejsca też jest wystarczająco, o ile w dalsze podróże nie wybiorą się z nami osoby ze wzrostem powyżej 182 cm. Generalnie po spełnieniu tego warunku miejsca na nogi i odstęp od podsufitki będą wystarczająco. To samo ma się do bagażnika, który na nawet nieco dłuższy wypad niż weekendowy powinien wystarczyć. 

Samo prowadzenie się Škody Karoq FL uległo poprawie. Duża robotę robiło tutaj adaptacyjne zawieszenie oraz składowe pakietu Travel Assist. Samochód prowadził się pewnie, dobrze wybierał nierówności oraz pokonywał tzw. „śpiących policjantów”. Ani przez moment nie było poczucia, że jest tak twardo i sztywno, co przytrafiało się w przedliftowej wersji modelu. Silnik 2.0 TSI o mocy 190 KM wspólnie z napędem 4×4 i skrzynią DSG7 pasowały do tego auta. Było dość żwawo i konkretnie, czego raczej przy wersjach z 1.5 TSI 150 KM  (bez 4×4) aż tak bardzo byśmy nie uświadczyli.

W kontekście tras z mieszanymi rodzajami dróg Karoq wydaje się bardzo ciekawą propozycją. Już właściwie niewiele brakuje, aby był dużo lepiej i oby tak było w II generacji za niedługo na rynek. Cieszył fakt, że tym razem nie mieliśmy już do czynienia z różnymi błędami systemowymi np. o niedziałających asystentach. 

Dane techniczne

Podobnie jak przy odświeżonym Kodiaqu, także w Karoqu mieliśmy do czynienia z dobrze znanym silnikiem benzynowym 2.0 TSI o mocy 190 KM. Jego pracę wspierała 7-biegowa automatyczna skrzynia DSG. Oprócz tego mieliśmy też napęd na cztery koła. Jeśli chodzi o osiągi to prędkość maksymalna oscylowała w granicach 221 km/h. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmowało zaledwie 7 sekund, czyli mniej niż w większym bracie, Kodiaqu. Swoje robiła tutaj waga w granicach 1 583 kg. 

Jeśli chodzi o podstawowe wymiary to wyglądały one tak: 4 384 mm (długość) x 1 841 mm (szerokość bez lusterek) x 1 632 mm (wysokość). Rozstaw osi w Karoqu to 2 630 mm. Za to przestrzeń bagażowa to minimum 500 litrów, które można rozszerzyć do 1 609 l po złożeniu tylnej kanapy. Natomiast zbiornik paliwa liczył sobie solidne 55 litrów.

silnik 2.0 tsi 190 km

Fot. Adrian Drozdek

ZOBACZ TAKŻE
Używana Skoda Karoq - silniki. Wady, zalety, opinie. Który najlepiej wybrać?

Wyposażenie: Sportline

Odświeżony Karoq w naszym przypadku miał dość bogate wyposażenie. Do wersji Sportline doszły opcje dodatkowe za aż 28 700 zł. Głównie na tę kwotę składały się Travel Assist za 6 000 zł (nie było opcji bez Side Assist, która była w prasówce, dlatego pewnie dałoby się lekko przyciąć koszt w salonie), pakiet Tech Columbus (głównie nawigacja) za 4 700 zł oraz pakiet Performance za 4 050 zł (progresywny układ kierowniczy i zawieszenie adaptacyjne DCC). Do najtańszych elementów nie należał też lakier Phoenix Metalizowany (3 100 zł). Po 2 300 zł były 19-calowe felgi Sagitarius z nakładkami Aero z matową czernią czy pakiet Safety (kurtyny powietrzne i boczne poduszki powietrzne z przodu i z tyłu oraz Crew Protect Assist – aktywna funkcja ochrony kierowcy i pasażera z przodu).

wnętrze skoda karoq fl

Fot. Adrian Drozdek

Poza wymienionymi mieliśmy jeszcze pakiet Winter Plus za 2 050 zł (podgrzewane fotele przednie i zewnętrzne miejsca tylnej kanapy, spryskiwacze reflektorów, podgrzewane dysze spryskiwaczy przedniej szyby i podgrzewana przednia szyba). Nie mogło też zabraknąć alarmu z funkcją Safe za 1 250 zł oraz trójstrefowej klimatyzacji Climatronic za 1 300 zł. Poza tym zostały do wyróżnienia dwie najtańsze opcje: pakiet na bezdroża (850 zł) i dojazdowe koło zapasowe (800 zł). Na tym kończy się lista wyposażenia opcjonalnego.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Nissan Qashqai e-Power 190 KM Tekna - idealna hybryda?

Jeśli chodzi o tzw. standard, to tutaj też wiele rzeczy zwróciło naszą uwagę. Producent dodał wirtualne zegary, Bluetooth Plus Phone Box,  kamerę cofania, czujniki parkowania, sportowe fotele oraz podgrzewane i elektrycznie składane lusterka boczne.

Škoda Karoq FL Sportline kontra spalanie

Według czeskiego producenta spalanie w cyklu mieszanym WLTP nie powinno przekraczać 8 l/100 km. W naszym przypadku wyszedł wynik bliski ideału, bowiem było to 8,5 l. Jeśli chodzi o trasy, to przy wykorzystaniu dróg szybkiego ruchu 7,5 l/100 km było normą, pod warunkiem jazdy z prędkościami do 125 km/h. Natomiast, gdy pomijaliśmy autostrady i drogi ekspresowe udało się zejść na 6,3 l/100 km. Najgorzej było w zakorkowanym mieście, ponieważ wtedy odczyty sięgały nawet 10,8 l/100 km. Skoda przewidziała na to ok. 10,2 l, także jak widzicie, niewiele mniej. Tak nieduże różnice względem katalogowych wartości z pewnością napawają optymizmem.

reflektory i grill

Fot. Adrian Drozdek

Na pełnym baku spokojnie pokonacie około 800 km, co już jest solidnym dystansem.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Hyundai Tucson HEV 1.6 T-GDI Platinum AWD. Najlepsza wersja?

Cena optymalna dla segmentu

Testowany egzemplarz Škoda Karoq FL Sportline z 2.0 TSI 190 KM DSG 4×4 został wyceniony na 199 650 zł. Biorąc pod uwagę, że blisko 30 tys. złotych można uciąć na opcjach, to kwota nie jest aż tak bardzo zawyżona. Sama wersja Sprotline, tylko że ze słabszym benzyniakiem 1.5 TSI 150 KM kosztowałaby już minimum 152 700 zł. Jednakże możecie także przebierać w innych wersjach. Najtańsza Ambition startuje od 117 250 zł, a środkowa Style od 123 600 zł. Jak widać można mieć odświeżonego Karoqa za mniej.

tylny reflektor karoqa fl

Fot. Adrian Drozdek

Jeśli chciałbyś podejrzeć naszą specyfikację to użyj kodu C94WUZX4 w konfiguratorze.

ZOBACZ TAKŻE
Skoda Karoq 2023 - wszystko, co powinniście wiedzieć. Silniki, cennik, wyposażenie

Podsumowanie: Škoda Karoq FL Sportline 2.0 TSI 190 KM DSG 4×4

Škoda Karoq FL Sportline 2.0 TSI 190 KM DSG 4x4
  • Stylistyka
  • Przestronność
  • Jakość materiałów
  • Wyposażenie
  • Multimedia
  • Komfort użytkowania
  • Przyjemność z jazdy
  • Silnik i napęd
  • Skrzynia biegów
  • Ekonomia i ekologia
  • Bezpieczeństwo
  • Cena w stosunku do jakości
4.6

Podsumowanie

Škoda Karoq FL to samochód, który jest konkurentem dla m.in. Hyundaia Tucsona, Kii Sportage, Nissana Qashqaia, Renault Kadjara i Toyoty C-HR.  Na pewno Czesi chcieli, aby facetifting pomógł im w walce z większością wymienionych rywali z segmentu C. Crossovery czy tez jak kto woli mniejsze SUV-y w koreańskich markach czy chociażby w Nissanie zyskały sporo technologii i nowoczesności w ostatnich 2-3 latach. Wydaje się, że najlepiej zadanie domowe odrobiono z Qashqaiem, który też mimo wzrostu ceny nadal jest atrakcyjny. Jeśli ktoś jednak szukałby czesko-niemieckiej funkcjonalności, prostoty to raczej Karoq byłby dla niego lepszą opcją wyboru. Wybierać jest w czym, dlatego też odsyłamy was do innych testów oraz zostawiamy wam podjęcie jak najbardziej słusznych decyzji.

Galeria: Škoda Karoq FL Sportline 2.0 TSI 190 KM DSG 4×4

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama