Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Najgorętszy wyścig F1. Nic nie przebije GP Bahrajnu 2005

Królowa sportów motorowych już sama w sobie stanowi bardzo duże wyzwanie dla kierowców i zespołów. Swego czasu mierzyli się oni z upałami. Najgorętszy wyścig F1, który się odbył przypadł na GP Bahrajnu 2005, o którym wam co nieco opowiemy.

fernando alonso gp bahrajnu 2005 najgorętszy wyścig f1 w historii
Fot. Renault Group / Fernando Alonso podczas GP Bahrajnu 2005

GP Bahrajnu 2005, czyli najgorętszy wyścig F1

Druga edycja zmagań w Sakhirze dostarczyła Formule 1 nie lada wyzwanie. Przez cały wyścigowy weekend personel F1 walczył z ukropem i każdemu towarzyszyły niezbyt przyjemne odczucia. Nikt nie miał zamiaru odwoływać zawodów, dlatego GP Bahrajnu musiało się odbyć. W niedzielne – 3 kwietnia 2005 roku – popołudnie rozegrano najgorętszy wyścig w historii F1. Podczas zawodów temperatura powietrza osiągnęła wartość aż 42,6 stopni Celsjusza. 

W kwalifikacjach do pamiętnego wyścigu najlepsi okazali się Fernando Alonso, Michael Schumacher i Jarno Trulli. Po starcie „Schumi” wywierał presję na zdobywcy pole position, ale po jakimś czasie najpierw zmagał się ze swoimi hamulcami, aby na 12. okrążeniu wycofać się przez problemy z hydrauliką. Alonso, które reprezentował barwy Renault, spokojnie zmierzał po zwycięstwo. 13 sekund za nim na mecie zameldował się Jarno Trulli z Toyoty, a trzeci był Kimi Raikkonen z McLarena.

 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Race Gallery (@racegalleryusa)


 

Właśnie w tamtym wyścigu 5. Pedro de la Rosa, który zastępował Juana Pablo Montoyę w McLarenie, ustanowił rekord okrążenia, który nie został pobity do dziś. Czas 1:31.447 nadal pozostaje najlepszym okrążeniem w wyścigu na torze w Sakhirze.

Najgorętszy wyścig w historii F1 był trzecią rundą mistrzostw w sezonie 2005. Po jej zakończeniu w klasyfikacji generalni przewodził Fernando Alonso, a za nim plasowali się Jarno Trulli i Giancarlo Fisichella. W dalszej części kampanii na P2 i P3 wskoczyli Kimi Raikkonen i Michael Schumacher, którzy częściowo zażegnali pecha związanego z usterkami technicznymi.

ZOBACZ TAKŻE
Czy znacie historię GP Bahrajnu? Sprawdźcie się w quizie

Najgorętszy wyścig F1 pokonał rywali o kilka stopni

Drugim najgorętszym wyścigiem F1 było GP Argentyny 1955. Wówczas to kierowcy rywalizowali przez aż 3 godziny w temperaturze 40 stopni Celsjusza. Wówczas przed swoją publicznością wygrał Juan Manuel Fangio, który zasiadał wtedy za sterami Mercedesa. Zaledwie jeden stopień mniej (39 °C) liczyła sobie temperatura powietrza podczas GP Stanów Zjednoczonych w 1984 roku. Wtedy to Goodyear odnotował aż 66 stopni jako temperaturę toru. Organizatorzy porwali się na organizację wyścigu w Dallas w lipcu, czyli najgorętszym okresie. Nawet opóźnienie startu o kilka godzin niewiele dało. Właśnie z tymi zawodami wspominana jest sytuacja, kiedy Nigel Mansell próbował dopchać swojego Lotusa do mety, ale upadł z wycieńczenia. Zwycięzcą tamtej rundy był Keke Rosberg z Williamsa.


 

Polscy kibicie powinni kojarzyć jeszcze GP Australii 2008. Właśnie wtedy Robert Kubica otarł się o pole position w kwalifikacjach i po raz pierwszy startował z pierwszego rzędu. Polak uległ wówczas Lewisowi Hamiltonowi z McLarena. W samym wyścigu krakowianin wywierał presję na Brytyjczyka, ale później – przez niekorzystny moment neutralizacji i znalezienie się w środku stawki  – wypadł z walki. Na domiar złego w tył bolidu BMW Sauber wjechał wtedy Kazuki Nakajima, co zakończyło udział naszego rodaka w tych zawodach. Finalnie zawody wygrał Lewis Hamilton, który dojechał przed Nickiem Heidfeldem i Nico Rosbergiem. Właśnie w trakcie tego wyścigu odnotowano aż 38 stopni Celsjusza.

Ciekawym faktem jest też to, że wyścig wcześniej, czyli podczas GP Brazylii 2007, odnotowano równie wysoką temperaturę powietrza. Akurat ten wyścig kojarzy większość fanów motorsportu, ponieważ to tam rozstrzygały się losy mistrzostwa. Ostatecznie Lewis Hamilton i Fernando Alonso z McLarena, którzy byli faworytami, przegrali z Kimim Raikkonenem z Ferrari. Fin miał aż 7 punktów straty do lidera „generalki” przed samym finałem, a mimo to pokonał Brytyjczyka i Hiszpana o punkt. Co ciekawe jest to ostatni tytuł mistrzowski wywalczony przez kierowcę reprezentującego stajnię z Maranello.

ZOBACZ TAKŻE
Zwycięzcy Grand Prix, którzy nawet na moment nie objęli prowadzenia

GP Katar 2023 ostatnim sprawdzianem wytrwałości kierowców F1

Ostatnim gorącym wyścigiem F1, który można wspomnieć było GP Kataru 2023, kiedy to zmierzono 33 stopnie Celsjusza. FIA narzuciła na kierowców i zespoły odpowiednie długości stintów, wymuszając zjazdy z nowe opony. Starano się ograniczyć sytuacje, kiedy to kierowca pada z przemęczenia. Mimo to kilku zawodników przyznało się do objawów zamroczenia, wymiotów czy omdlenia w kokpicie. Niektórzy, jak Logan Sargeant, zostali nawet przymusowo wycofani z wyścigu. Od tej pory F1 ma zrobić wszystko, aby unikać ścigania się w upałach.

ZOBACZ TAKŻE
Gorąca i paląca sprawa w F1 | Felieton

Oceń nasz artykuł!
Reklama