Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Michael Schumacher na Torze Poznań. Wizyta Ferrari w Polsce

Mało kto pamięta, że Scuderia Ferrari odwiedziła kiedyś Tor Poznań. Michael Schumacher i Marc Gene wizytowali w Polsce w 2007 roku podczas wydarzenia Shell V-Power. Niemiec prowadził wtedy model F430. Jednakże bolidem F1 po obiekcie w Przeźmierowie jeździł wówczas ówczesny tester stajni z Maranello.

ferrari f248 f1 tor poznań marc gene wizyta Michael Schumacher na Torze Poznań
Fot. YouTube

Michael Schumacher i Marc Gene na Torze Poznań

Warto wspomnieć, że w sezonie 2007 „Schumi” nie ścigał się już w Formule 1. Podczas konferencji prasowej po GP Włoch 2006, Niemiec ogłosił zakończenie kariery. Mimo to pozostawał blisko Scuderii Ferrari, był ich doradcą, a nawet i testował bolidy. Nikt wtedy nie oczekiwał, że Michael Schumacher wróci do królowej sportów motorowych w 2010 roku wraz z Mercedesem. W ogóle się na to nie zanosiło. Tak samo zresztą nikt nie uwierzyłby wtedy, że Kimi Raikkonen, pokonując Fernando Alonso i Lewisa Hamiltona, wywalczy ostatni tytuł mistrzowski wśród kierowców dla czerwonych. Do dziś Włosi nie mogą się przełamać. Tutaj jednak cofniemy się do momentu, kiedy to Iceman nie był jeszcze MŚ, a Michael Schumacher i Marc Gene na Torze Poznań zjawili się na Torze Poznań.

 

Wizyta Michaela Schumachera i Marca Gene w Polsce z dn. 21 kwietnia 2007 r. była spowodowana 60. rocznicą współpracy marki Shell z Ferrari. Podczas wydarzenia był nawet starszy bolid Ferrari z lat 50. XX wieku. Jako że 7-krotny mistrz świata F1 jeździł cywilnym F430 to mógł liczyć na czas na poziomie 1 minuty i 46 sekund. Za to Gene w bolidzie F1 Ferrari F248 z 2006 roku przemalowanym na barwy 2007 wykonał 5 szybkich okrążeń i wykręcił nieoficjalny rekord Toru Poznań. Wynik Hiszpana był na poziomie 1:14.7.

ZOBACZ TAKŻE
Top 3 rekordów Michaela Schumachera, z którymi Max Verstappen rozprawił lub rozprawi się

W tamtym okresie oficjalny rekord polskiego toru w Wielkopolsce wynosił 1:25.5 i należał do Austriaka Petera Milaveca w bolidzie Lola T92/50 z 3.5 l silnikiem Cosworth F1. 

IMG_5620

Podczas swojej wizyty w Polsce „Schumi” wielokrotnie był proszony o opinię na temat Roberta Kubicy, z którym to dzielił podium w GP Włoch 2006. Niemiec pozytywnie wypowiadał się o naszym rodaku, który reprezentował barwy BMW Sauber. Według wówczas już byłego kierowcy F1, krakowianin należał do grona najbardziej utalentowanych zawodników ze swojego pokolenia.

McLaren uprzedził Ferrari

W 1999 roku brytyjski zespół odwiedził lotnisko w Modlinie. Natomiast już rok później ekipa z Woking przybyła do Poznania w ramach West McLaren Mercedes Adrenaline. Wtedy to pokazali się wraz z Miką Hakkinenem i Oliverem Panisem, którzy wozili pasażerów w dwumiejscowym McLarenie MP4/98T. Więcej o tym wydarzeniu przeczytacie z naszego artykułu o dwumiejscowych i trzymiejscowych bolidach F1 oraz wywiadu ze Zbigniewem Szwagierczakiem.

mclaren mp4/98t 1998 dwumiejscowy bolid f1 two-seater dwumiejscowe trzymiejscowe bolidy f1

Fot. McLaren / Facebook

Inne wizyty F1 w Poznaniu

Polski tor był przymierzany do roli gospodarza F1, kiedy to Bernie Ecclestone i wiele innych postaci chciało zorganizować Grand Prix w bloku wschodnim. Finalnie wybór padł na Węgry, które od 1986 roku organizują wyścig na Hungaroringu. Nie można jednak odmówić obiektowi w Przeźmierowie nieopodal Poznania, że nie miał żadnego związku z bolidami królowej sportów motorowych.

Już w czerwcu 1979 roku kanadyjski miliarder, Walter Wolf, przywiózł bolid Wolf WR5. Maszyna ta pozwoliła w Jody’emu Scheckterowi wygrać GP Monako 1977. Szansę testu tej konstrukcji otrzymał Andrzej Jaroszewicz, syn ówczesnego premiera PRL. Niestety Polak nie otrzymał szansy debiutu w wyścigu F1. Być może jego kariera wyścigowa miałaby przyszłość, gdyby nie wypadek drogowy, który ją zatrzymał. Tą historię szerzej opisywaliśmy w materiale o Polakach w Formule 1, do którego odsyłamy poprzez przycisk „zobacz także” poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Polacy w F1: Od Zborowskiego do Kubicy | Kierowcy i inżynierowie

Później trzeba było długo czekać na kolejną wizytę kogokolwiek ze świata F1 na Torze Poznań. Dopiero w 1993 roku do Polski przyjechał sir Jackie Stewart. Szkot to trzykrotny mistrz świata F1 (1969, 1971 i 1973) i zarazem legenda Tyrrella. Legendarny zawodnik odwiedził wystawę oldtimerów w Poznaniu, a następnie obiekt w Przeźmierowie. Nie było mu dane przejechać się bolidem F1. Jednakże miał okazję wykonać „test finezji” za sterami Forda Mondeo. Na masce auta naklejono gumową tacę, na której to umieszczono tenisową piłeczkę. Zadanie polegało na tym, aby przejechać między słupkami w taki sposób, aby piłeczka nie wypadła z miski. Stewart zrobił przejazd po części nitki Toru Poznań w 22 sekundy, a piłeczka tenisowa ani drgnęła. „Latajacy Szkot” pojawił się na zaproszenie polskiego importera Forda, dealera Auto-Watin, a także Automobilklubu Wielkopolskiego.

Kubica i szaleństwo na polskim torze

Największe tłumy Tor Poznań zgromadził w 2010 roku. Właśnie wtedy aż 100 tys. osób przyjechało na N-GINE Renault F1 Team Show, aby obserwować Roberta Kubicę i Jerome’a d’Ambrosio. Była możliwość wywalczenia różnych gadżetów oraz autografów. Sam osobiście miałem okazję gościć na wydarzeniu i do dziś mam plakat oraz widokówkę. Niestety wiele nagrań było tworzonych w oparciu o zwykłego Sony Ericssona 770i, a nie smartfona. Dlatego też nie jest mi dane pokazać wam zbyt wiele i dlatego pozostaje nam archiwalne nagranie bolidu R29 pomalowanego w barwy 2010 z YouTube’a.

ZOBACZ TAKŻE
Polscy sponsorzy w F1: Od Wyborowej do PKN Orlen


 

Oceń nasz artykuł!
Reklama