Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

GP Monako: Hamilton i Leclerc najszybsi w piątek. Zaskoczyli Alonso i Albon | Analiza

Lewis Hamilton z Mercedesa i Charles Leclerc z Ferrari okazali się najszybsi w piątkowych sesjach treningowych w Monako. Obaj kierowcy pokazali się z dobrej strony w obu sesjach. Bardzo szybcy okazali się kierowcy Astona Martina, którzy mieli mieć w księstwie duże problemy przez nieprzewidywalność modelu AMR24. Po tych treningach mamy wiele znaków zapytania, które tylko podsycają emocje przed dalszą częścią weekendu.

hamilton i leclerc treningi gp monako 2024 f1 wyniki analiza
Fot. Mercedes-AMG Petronas F1 Team & Scuderia Ferrari HP

Pierwszy trening dla Lewisa Hamiltona

Od samego początku zespoły i kierowcy chciały wykorzystać dobre warunki na torze. Serie juniorskie nie miały od czwartku łatwego życia, ponieważ było chłodno i trochę popadało. Dlatego nic dziwnego, że nikt nie chciał tracić czasu. To sprawiło, że wszyscy wybrali się na tor, co wywołało duży tłok. Bardzo trudno było pokonać czyste okrążenie, w trakcie którego nikt nie przeszkodziłby w którymś z sektorów. Pierwsze przejazdy były pod dyktando Ferrari oraz Verstappena, ale dośc szybko do głosu dochodzili kierowcy Mercedesa i McLarena. 

 

Lewis Hamilton okazał się najszybszy z wynikiem 1:12.169. Ten wynik był jedynie o 0,029 s lepszy od wyniku Oscara Piastriego czy też o 0,129 s od George’a Russella. Czwarty Lando Norris tracił już ponad 0,2 s, tak samo jak Charles Leclerc. Pozostali kierowcy tracili już mnóstwo czasu, bo od 0,6 s wzwyż do lidera tabeli. 

Największym wydarzeniem piątku było zderzenie Guanyu Zhou z barierą w zakręcie nr 1. Kawałek przedniego skrzydła wylądował po tym zdarzeniu na środku toru, a pechowcem, który zgarnął ten odłamek był Charles Leclerc. Cała sytuacja doprowadziła do wywieszenia jedynej w piątek czerwonej flagi.

ZOBACZ TAKŻE
Mick Schumacher wróci do F1? Alpine może dać mu szansę

Druga sesja padła łupem Leclerca

Charles Leclerc ucieszył swoich kibiców. Gospodarz był bardzo szybki od samego początku sesji, co zaowocowało 1. miejscem i przewagą 0,188 s nad Lewisem Hamiltonem. Tutaj Brytyjczyk i Mercedes mogą nastrajać się pozytywnie, ponieważ w tym sezonie nie mieli jeszcze aż tak udanego piątku. Oczywiście wielu ich rywali będzie w sobotę naciskać. Trudno wierzyć, że 4. Verstappen, 5. Norris, 6. Sainz, 8. Perez czy 12. Piastri utrzymają takie lokaty jutro. Można oczekiwać, że będzie dużo większy ścisk czasowy niż w piątkowych sesjach treningowych.

Dużą niespodziankę sprawił Aston Martin. Drugi Alonso i siódmy Stroll dobrze spisali się już w FP1, a w FP2 tylko się poprawili. Obaj zawodnicy obawiali się wizyty w Monako ze względu na nieprzewidywalność AMR24. Tymczasem ich tempo przypomina to, które prezentowali rok temu, kiedy w Monako „Nando” walczył o pole position. Zapewne trudno będzie im pokonać Ferrari, McLarena czy Red Bulla, ale nie można wykluczyć niespodzianki.

Zwłaszcza aktualni liderzy mają problem, ponieważ obaj kierowcy ekipy z Milton Keynes używali bardzo często radia. Narzekali przez nie na szereg problemów i meldowali liczne uślizgi oraz otarcia o ściany. Sergio Perez nie sprawiał wrażenie kogoś, kto mógłby powalczyć o zwycięstwo w kwalifikacjach, gdyż jego tempo na miękich gumach było o 0,821 sekundy wolniejsze od Charlesa Leclerca.

O niezły występ postarają się też Alexander Albon z Williamsa, kierowcy Racing Bulls i Haasa, których celem jest walka o Q3. 

 

Niemiłe nastroje mogą panować w Kick Sauber, gdzie Bottas i Zhou nie mogą czuć się dobrze. Na koniec dnia stracili sporo czasu do 18. Logana Sargeanta, który nie należy do orłów na torach ulicznych. Po piątkowych treningach wiele ekip spędzi noc w garażach, aby jak najlepiej dostroić swoje samochody na sobotę. 

Warto jeszcze wspomnieć, że Tsunoda, Piastri i Ricciardo nie pokonali szybkich prób na miękkich oponach, które mogłyby pomóc im walczyć o miejsca w Top 8 drugiego treningu.

Albon zaskoczył siebie i Williamsa

Alexander Albon na jednym kółku był szybki, dał radę zmieścić się w sekundzie za Leclerkiem, co dało mu P9 w FP2. Jednak Taj skarżył się na zużywanie opon przez jego samochodów w pierwszym sektorze.

ZOBACZ TAKŻE
Przeklęte miejsce w Red Bullu? Perez o jeździe z Verstappenem

Tempo wyścigowe nie musi być aż takie ważne

W treningach przed GP Monako każdy skupiał się na tempie i ustawieniach pod kątem pojedynczego okrążenia, zdając sobie sprawę, że najważniejsze będą kwalifikacje. Każdy poświęcił jednak kwadrans na jazdy z większym obciążeniem paliwa i wówczas zrobiło się ciekawie. Bardzo szybcy byli Lando Norris i Oscar Piastri, którzy nieźle radzili sobie na mediumach, oraz Max Verstappen. Cała trójka potrafiła zejść poniżej 1 minuty 16 sekund nawet o ponad 0,5 s. Ich rywale z Ferrari czy Mercedesa notowali przeważnie czasy na poziomie 1:16.2.

Dość wolno jeździł Aston Martin, w którym trudno było o zmianie 1 minuty i 17 sekund. Bardzo dobre tempo miały za to samochody Racing Bulls czy Haasa, gdzie udawało się mieć niskie 1:16. Za to już Alpine czy Sauber notowały często 1:17:7. Natomiast w Williamsie Albon miał niezłe tempo, ponieważ jechał na poziomie 1:15:6-1:16.2, czyli podobnie jak czołówka. Jednakże w jego przypadku kluczem do dobrego wyścigu będzie czasówka, ponieważ bez tego przebłysk z 2. treningu na niewiele się zda. 

ZOBACZ TAKŻE
Red Bull Racing w Polsce. Cztery wizyty mistrzów F1

Jakie ulepszenia przywiozły zespoły?

Zazwyczaj zespoły nie przywożą do Monako wiele poprawek i tak było tym razem. Większość skupiła się na obszarze tylnego skrzydła, którego nowe wersje mają zwiększyć docisk aerodynamiczny. Jeszcze niektórzy dokonali korekt przy przednim spojlerze oraz zawieszeniu. Dodano różne lotki, zmodyfikowano lekko beam wing. Wszystko ma służyć pomocy na hamowaniu i na pomocy przy przyspieszaniu. Opór generowany przez tył jest większy, ale to dlatego, że w księstwie nie chodzi o prędkości maksymalne, a o ich solidną średnią. Samochody F1 mają być efektywne, spokojne na dohamowaniach i przewidywalne na wyjściach, tak aby kierowcy mogli czuć się znacznie pewniej. To, co zwróciło uwagę wszystkich to nowe przednie skrzydło w Mercedesie, które może im wiele dać po dośc solidnym weekendzie na Imoli, podczas którego dokonali postępów. Czas pokaże, co im to przyniesie.

 

Co nas czeka?

Już jutro, 25 maja, czeka nas trzecia sesja treningowa, która rozegra się o godz. 13:30 czasu polskiego. Wówczas dowiemy się, jaki jest układ sił przed kwalifikacjami. Kierowcy sprawdzą swoje samochody w nowych konfiguracjach, co może przynieść nam pewne roszady względem piątkowych treningów. Następnie o godz. 16:00 nadejdzie wielka uczta, coś na co kibice F1 przy okazji GP Monako oczekują najbardziej, czyli kwalifikacje. Wtedy wszyscy pokażą swoje maksimum.

Trudno przewidzieć, kto będzie najlepszy w czasówce. Charles Leclerc i Lewis Hamilton to dwójka faworytów. Jednak nie znamy prawdziwego potencjału Red Bulla. Poza tym bardzo możliwe, że ktoś wywoła czerwoną flagę, która pokrzyżuje szyki czołówce. Na przełamanie liczy jeszcze Aston Martin, który chciałby wmieszać się w walkę w Top 6. 

ZOBACZ TAKŻE
Transmisja F1 2024. Gdzie oglądać Formułę 1 w Polsce? Transmisje GP Wielkiej Brytanii 2024 [transmisja, stream, live]

Pełną rozpiskę wyścigowego weekendu o GP Monako 2024 F1 znajdziecie w osobnym materiale, do którego odsyłamy poprzez link powyżej.

Wyniki 1. treningu przed GP Monako 2024

wyniki fp1 1 trening f1 gp monako 2024

Fot. Formula 1 / X

Wyniki 2. treningu przed GP Monako 2024

wyniki fp2 2 trening gp monako 2024 f1

Fot. Formula 1 / X

Reklama