Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

GP Monako: Leclerc z szóstym triumfem w karierze | Analiza

Charles Leclerc wygrał swój domowy wyścig. Kierowca Ferrari zwyciężył po raz pierwszy od GP Austrii 2022. Długowyczekiwana wiktoria przyszła w najważniejszym dla niego miejscu. Podium w GP Monako uzupełnili Oscar Piastri i Carlos Sainz.

leclerc ferrari gp monako 2024 zwycięstwo wyniki analiza f1
Fot. Scuderia Ferrari HP

Najlepszy kierowca: Charles Leclerc

Reprezentant gospodarzy tym razem zdołał poskładać wszystko w całość. Monakijczyk zaliczył dwa udane starty z pól, dzięki czemu mógł kontrolować rywalizację do samej mety. Czerwona flaga, która nastała po pierwszym okrążeniu, umożliwiła zmianę mieszanki opon, przez co szachy strategiczne zakończyły się na samym początku. Ferrari nie miało czego przekombinować. Dlatego też pozostało im zarządzanie tempem i ogumieniem, co wychodziło. Niemal wszyscy jechali dość wolno i zachowawczo, a kierowcy od 5. Russella do 7. Hamiltona musieli jechać jeszcze wolniej od Top 4, aby dbać o pośrednie opony.

Finalnie z opanowaną jazdą Charles Leclerc poskładał wszystko i zrobił to, co nie udało się w latach 2021-2022, kiedy też w kwalifikacjach zapewniał sobie pole position. W jego przypadku „do trzech razy sztuka” sprawdziło się. Do pełni szczęścia zabrakło najszybszego okrążenia w wyścigu, który przyniósłby „Wielkiego Szlema”.

 

Drugi Oscar Piastri jechał bardzo dobry wyścig. Mimo uszkodzeń w podłodze, Australijczyk potrafił zagrażać Leclercowi, a trzeci Sainz nie miał nawet sposobności, aby go wyprzedzić. Dopiero na ostatnich 20 okrążeniach lider wyścigu odjechał 23-latkowi na ponad 8 sekund, co finalnie zmalało do 7,1 s na mecie. Za kierowcą ekipy z Woking, Hiszpan z Ferrari mógł być szczęśliwy z faktu, że zamieszanie z początku wyścigu i czerwona flaga przywróciły go do walki. Inaczej prawdopodobnie pozostawiłby swój bolid przy kasynie już na 1. okrążeniu, kiedy przez kontakt  kierowcą McLarena przebił przednią lewą oponę.

ZOBACZ TAKŻE
GP Monako: Majstersztyk Leclerca | Analiza kwalifikacji

Czwarty Lando Norris może czuć pewien niedosyt. Trochę lepsza czasówka lub mniej szczęścia z czerwoną flagą u Carlosa Sainza i miałby kolejne podium w Monako. Brytyjczyk może się jednak cieszyć z awansu do Top 3 „generalki”. Za nim 5. Russell może być szczęśliwy z powodu zatrzymania Maxa Verstappena, który wykorzystał swoją szanse na pit stop i dzięki niemu mógł naciskać. Kierowca Mercedesa przejechał cały wyścig na pośrednich oponach, które były o wiele mniej trwałe niż twarda mieszanka. Było to dość dziwne ryzyko Srebrnych Strzał. Umiarkowanie zadowolony może być 7. Lewis Hamilton, który poza 6 „oczkami” za zajętą lokatę dopisał sobie punkt za najszybsze okrążenie w wyścigu. 

Najlepszy zespół: Scuderia Ferrari HP

Stajnia z Maranello wywiozła z Monako najwięcej punktów. Za zwycięstwo Charlesa Leclerca (25) i trzecie miejsce Carlosa Sainza (15) zebrali 40 „oczek”. Gdyby nie czerwona flaga mieliby o wiele mniejszy dorobek i to McLaren byłby najlepszy. A tak ekipa z Woking z Piastrim na P2 i Norrisem na P4 zainkasowała 30 pkt. Dzięki temu Ferrari odskoczyło aż o 10 punktów swoim najbliższym rywalom. Przy okazji Włosi zamaczali zbliżyli się do Red Bulla, który z 6. Verstappenem zaliczył najgorszy weekend od czasu GP Australii i 5. lokaty Pereza oraz DNF-u swojego lidera,

ZOBACZ TAKŻE
GP Monako: Hamilton i Leclerc najszybsi w piątek. Zaskoczyli Alonso i Albon | Analiza

Największe zaskoczenia: Albon i Gasly

Alexander Albon i Pierre Gasly wykonali swoje zadanie po udanych kwalifikacjach. Taj i Francuz utrzymali swoje pozycje nr 9 i 10, dzięki czemu wywalczyli swoje pierwsze punkty w tym sezonie. Drugi z wymienionych, czyli kierowca Alpine omal nie zakończył wyścigu na 1. kółku, kiedy desperacko zaatakował go Esteban Ocon. Ekipa z Enstone zadrżała, ale na ich szczęście Gasly mógł jechać dalej. Za to ich drugi reprezentant otrzymał karę cofnięcia o 3 pola na starcie do GP Kanady.

Obok wymienionych, także 8. Yuki Tsunoda mógł być zadowolony ze swojego wyścigu. Kolejny niezły występ Japończyka z Racing Bulls, podczas gdy Daniel Ricciardo znów rozczarował i był 12.

ZOBACZ TAKŻE
F2: O'Sullivan wygrał widowiskowy wyścig w Monako | Analiza

Największe rozczarowania: Kierowcy Haasa i Perez

Carlos Sainz był bliski znalezienia się w tej sekcji. Na początku wyścigu kierowca Ferrari zetknął się lewym przednim kołem z bokiem bolidu Oscara Piastriego i na jego nieszczęście doszło do przebicia. Na krętym torze skręcanie SF-24 stało się niemożliwe i Hiszpan miał zakończyć wyścig za kasynem. Wtedy jednak z pomocą przyszła mu czerwona flaga, którą wywołał karambol z udziałem kierowców Haasa i Sergio Pereza. Kevin Magnussen zahaczył kierowcę Red Bulla, co wywołało kraksę i oznaczało koniec wyścigu dla kolejnych 3 kierowców. Na pewno sytuacja Duńczyka i Meksykanina po GP Monako tylko się skomplikowała. Obaj nie mogą czuć się pewni w swoich kokpitach. Winny incydentu był Magnussen, ale sędziowie uznali całe zdarzenie za incydent wyścigowy. Hulkenberg próbował uniknąć wspomnianej sytuacji, ale został zahaczony przez RB20.

 

Uszkodzenia toru, a zwłaszcza wymusiły naprawy na ponad 40 minut. To dość mocno wpłynęło na dystans zawodów. Przy wznowieniu sędziowie przywrócili kolejność ze startu, wykluczając jedynie tych, którzy nie mogli już kontynuować zmagań.

Na pierwszym okrążeniu narozrabiał też Ocon. Jadąc na 11. pozycji Francuz zaatakował swojego kolegę z ekipy Alpine i omal nie wykluczył nie tylko siebie, ale i Gasly’ego. Zamiast walczyć o punkty, 27-latek oglądał wyścig z garażu. Duży zawód, zważywszy na fakt, że ryzykował wynik zespołu, który ma teraz bardzo trudno z walką o punkty.

Klasyfikacje generalne: Przewaga Verstappena nieco stopniała

Max Verstappen pozostał liderem tabeli po GP Monako. Jednakże jego przewaga nad 2. Charlesem Leclerkiem stopniała o 17 punktów. Do Top 3 awansował Lando Norris, który był czwarty w GP Monako. Sergio Perez spadł na 5. lokatę, ponieważ o punkt wyprzedził go jeszcze 3. dziś Carlos Sainz.

W klasyfikacji konstruktorów nie doszło do zmian pozycji w czołówce. Nadal prowadzi Red Bull, który ma bezpieczną przewagę nad Ferrari. Trzeci McLaren nieco odrobił, ale wciąż ich straty do pierwszej dwójki nie są małe. Dalej mamy Mercedesa, Astona Martina i Racing Bulls. Po wywalczeniu punktów przez Williamsa, tylko Stake F1 pozostaje z zerowym dorobkiem. Pełne klasyfikacje generalne F1 2024 znajdziecie w osobnym wpisie, do którego odsyłamy poprzez przycisk „zobacz także” poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna F1 2024. Aktualne zestawienie kierowców i konstruktorów

Następna runda: GP Kanady

Po dwutygodniowym maratonie, F1 robi sobie krótką przerwę. Kierowcy i zespoły wrócą do rywalizacji 7-0 czerwca przy okazji weekendu o GP Kanady. Na torze im. Gillesa Villeneuve’a może czekać nas ciekawa batalia, ponieważ Red Bull, Ferrari i McLaren znów powinny być blisko siebie, co urozmaici nam rywalizację. Do tego wszystkie wmieszać spróbuje się Mercedes, który ostatnio miewa przebłyski dobrej formy. Po ostatnich rundach trudno wskazać Maxa Verstappena jako murowanego kandydata do zwycięstwa, ponieważ od GP Miami widzimy, że kierowcy McLarena i Ferrari potrafią mu zagrozić. Sezon 2024 nabrał rumieńców i stał się o wiele ciekawszy, co tylko powinno cieszyć fanów F1. 

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz F1 2024. Miejsca i daty wyścigów w nowym sezonie

Wyniki wyścigu o GP Monako 2024

wyniki gp monako 2024 f1

Fot. Formula 1

Reklama