ePrix Berna: Vergne zmierza po drugi tytuł FE [Podsumowanie] - motohigh.pl
Nasze social media

Formuła E

ePrix Berna: Vergne zmierza po drugi tytuł FE [Podsumowanie]

Jean-Eric Vergne (DS Techeetah) wygraną w ePrix Berna umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej. Widać już, że Francuz pewnie zmierza po swój drugi już tytuł w Formule E. Podium uzupełnili Mitch Evans (Jaguar Racing) i Sebastien Buemi (Nissan e.dams). Dla tego drugiego to był domowy wyścig.

Opublikowano

w dniu

Jean-Eric Vergne DS Techeetah ePrix Berna 2019 FE
Fot. LAT / Formula E

Przebieg

Już na pierwszym zakręcie tego wąskiego toru mieliśmy karambol. Pascal Wehrlein przycisnął do bandy Maxa Guenthera, a Jerome d’Ambrosio obrócił Robina Frijnsa, urządzając mu dość poważnie bolid. Holender musiał się wycofać ze zmagań, a reszta czekała na wznowienie rywalizacji. Gdy zniknęła czerwoną flagą 21 bolidów ruszyło ponownie, ale tym razem za samochodem bezpieczeństwa.

Evans mocno atakował obecnego mistrza serii, na niego z kolei naciskał Buemi. Więcej działo się jednak trochę dalej. Po odważnym manewrze na piątą pozycję wskoczył Bird, który to wyprzedził najmłodszego w stawce Maxa Guenthera.

Za zakrętem nr 8 zatrzymał się Wehrlein, który zakończył w ten sposób zmagania, a kolegom z toru „zafundował” brak możliwości wyprzedzania, gdyż dyrektor wyścigu wprowadził okres żółtej flagi na całej długości toru.

Znowu poza Top 3 działo się, bo Andre Lotterer po pechowym domowym wyścigu na lotnisku Tempelhof miał spore ambicje i wskakując na czwartą pozycję liczył na więcej.

Pogoda zaskoczyła wszystkich pod koniec wyścigu, kiedy to zaczęło padać. Było bardzo ślisko, Vergne próbował się utrzymać przed Evansem, który nie odpuszczał i miał chrapkę na drugie zwycięstwo dla Jaguara w historii startów w Formule E. Jednak nic nie był w stanie zrobić i musiał uznać wyższość kierowcy DS Techeetah.

Szwajcarscy kibice mieli powody do radości, ponieważ mogli kibicować dwóm rodakom, Sebastianowi Buemiemu i Edoardo Mortarze. Najwięcej emocji dostarczył im ten pierwszy, kierowca Nissana zapracował na swoje dopiero drugie podium w tym sezonie. Ten sezon jest już dla niego stracony, ale też widać, że Buemi chce zakończyć go w dobrym stylu. Mortara z Venturi niestety przedwcześnie zakończył rywalizację.

Po wyścigu dramat spotkał wspomnianego wcześniej Andre Lotterera. Niemiec otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową za ignorowanie świateł przy wyjeździe z pit lane. Jako, że nie mógł jej odbyć to zgodnie z ustaleniami zamieniono mu ją na 22 sekundy doliczonego czasu. Spadł tym samym na czternastą pozycję i stracił 12 punktów zdobytych w wyścigu. Był to dla niego duży cios w generalce.

Pierwsza trójka kwalifikacji utrzymała swoje pozycje ze startu.

Wyniki wyścigu

Skrót video

Klasyfikacje po ePrix Berna

Kwestia tytułu jest ciągle otwarta, di Grassi traci 32 punkty do Vergne’a. W połowie lipca czeka nas ostatni weekend w tym sezonie – zmagania odbędą się w Nowym Jorku i będzie to podwójna runda, emocji na pewno nie zabraknie.

DS Techeetah z kolei wydaje się, że zdobędzie tytuł w klasyfikacji teamów gdyż forma obu zawodników nie zawodzi. Nie można jednak niczego być pewnym, bo zaraz za nimi jest Audi czy Virgin, a znając nieprzewidywalność serii wolimy wstrzymać się z uznaniem czegoś za pewnik. Po prostu warto śledzić rywalizację do samego końca, bo jeszcze dużo może się zmienić w ciągu dwóch rund w Nowym Jorku.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama