GP Czech: Marquez znów triumfatorem. Czy ktoś powstrzyma Hiszpana? [Podsumowanie] - motohigh.pl
Nasze social media

MotoGP

GP Czech: Marquez znów triumfatorem. Czy ktoś powstrzyma Hiszpana? [Podsumowanie]

Miesięczna przerwa od ścigania nie zrobiła wrażenia na Marcu Marquezie (Repsol Honda), który stanął na najwyższym stopniu podium już po raz pięćdziesiąty w historii swoich startów w klasie MotoGP. W czeskim Brnie za Hiszpanem zameldowali się Andrea Dovizioso (Ducati) i nieoczekiwanie Jack Miller (Pramac Racing). Przed nami już GP Austrii.

Opublikowano

w dniu

Fot. MotoGP

Marquez brylował przez cały weekend. Świetną dyspozycję potwierdził niedzielnymi zmaganiami. Jednak zanim zawodnicy przystąpili do rywalizacji, musieli cierpliwie oczekiwać poprawy warunków na torze. Kilkadziesiąt minut przed godziną startu, nad torem zebrały się czarne chmury, z których spadł rzęsisty deszcze. Opady jednak pojawiły się w pierwszym sektorze toru. Sytuacja ta była o tyle niewygodna, że założenie opon deszczowych nie miałoby zastosowania w pozostałych, suchych fragmentach toru, zaś slicki stanowiłyby spore zagrożenie w mokrej fazie okrążenia. Nawierzchnia przeschła do bezpiecznego poziomu w ciągu kilkudziesięciu minut i chwilę po tym motocykliści ustawili się na polach startowych.

Bardzo dobrze ruszył Marquez, który systematycznie powiększał przewagę nad rywalami. Śmiało można stwierdzić, że było to jedno z łatwiejszych zwycięstw Hiszpana w ostatnim czasie. Za jego plecami walka była wyrównana. O drugą lokatę bój toczyli Dovizioso, Miller, Rins i Crutchlow. Ostatecznie zwycięsko z walki wyszedł pierwszy z nich, który o nieco ponad sekundę wyprzedził Millera. Australijczyk z podobną różnicą czasu był szybszy od Rinsa.

Klasyfikacja generalna

Marquez, dzięki wygranej, powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej i na dziewięć rund przed końcem sezonu ma już 63 punkty przewagi nad Dovizioso. Na trzecim miejscu plasuje się Danilo Petrucci z 129 pkt. na koncie. Biorąc pod uwagę chłodniejszą głowę u zawodnika Hondy i umiejętność odpowiedniego zachowania na torze, co da się zauważyć po kunktatorskiej jeździe, który wprowadził to do swojego repertuaru, trudno będzie komukolwiek z goniących zagrozić mu w obronie mistrzowskiego tytułu.

Reprezentant gospodarzy, czyli Karel Abraham, zajął odległą 19. pozycję. Czech nie błyszczy formą w tym roku, mimo że dysponuje motocyklem Ducati. Jednak wielu kibiców liczyło na małe przełamanie.

Wyniki GP Czech

Co przed nami?

Kolejny wyścig już w niedzielę. Tym razem najlepsi zawodnicy odwiedzą Austrię, gdzie od piątku będą oswajać się z torem Red Bull Ring, żeby dwa dni później walczyć o triumf. Zmagania zaplanowano na 9-11 sierpnia. Niedzielne zawody rozegrane zostaną o godz. 14:00 czasu polskiego. Od 2016 roku na tyrolskim obiekcie wygrywali zawodnicy Ducati. Czy tym razem będzie podobnie? Na pewno w grze będą Marc Marquez oraz zawodnicy Yamahy. Skreślać nie można także Alexa Rinsa na Suzuki. Udziału w tym Grand Prix nie weźmie Joan Mir, który na początku tygodnia odniósł kontuzje podczas testów.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama