Najciekawsze koncepty pokazane na targach we Frankfurcie - motohigh.pl
Nasze social media

Samochody

Najciekawsze koncepty pokazane na targach we Frankfurcie

Targi IAA we Frankfurcie zbliżają się do końca, więc nadszedł czas podsumowań. Premiery, premierami ale niektórzy producenci pokazali również koncepty swoich przyszłych modeli. Co ciekawego mogliśmy zobaczyć na ich ekspozycjach?

Opublikowano

w dniu

Hyundai 45 EV Concept
Fot. Hyundai / Hyundai 45 EV Concept

Koncepty pokazywane na takich wydarzeniach jak targi, mają na celu nie tylko pokazanie możliwości technologiczne czy stylistyczne, ale również zademonstrowanie przedprodukcyjnych modeli samochodów. Pojazdy te, często mocno różnią się od samochodów, które widujemy na co dzień. Spowodowane jest to wolną ręką projektantów, którzy nie są podporządkowani ekonomicznym rachunkom producentów. Kilka koncernów zdecydowało się na wystawienie swoich konceptów na IAA we Frankfurcie.

BMW Concept 4

Najgłośniejszym echem odbił się zaprezentowany przez BMW Concept 4, który zszokował wszystkich wielkością nerek, charakterystycznych dla bawarskiej marki. Od jakiegoś czasu producent przyzwyczaja nas do swojej wizji coraz większych grilli, ale to co pojawiło się z przodu Concept 4, powoduje niemały grymas zgorszenia. Gdy minie szok po zobaczenia frontu, dostrzec możemy ładnie narysowaną linię nadwozia oraz całkiem seksowny tył z ostro narysowaną lampą i dużym dyfuzorem w zderzaku. BMW pomimo agresywnych linii wydaję się bardzo czyste i gładkie stylistycznie co daję ciekawy efekt całościowy. Auto ma stać się bazą dla nowej generacji serii 4 i stawia na napędy alternatywne dla silników spalinowych.

BMW 4 Concept

Fot. netcarshow.com

Mercedes Vision EQS

Jeśli chodzi o stylistykę, to w prototypowych pojazdach zaskoczył najbardziej Mercedes, przedstawiając nową wizję klasy S opartą na napędzie elektrycznym. Mercedes Vision EQS to model, który ma zmienić obliczę dotychczasowej limuzyny z gwiazdą na masce. Kontrowersyjna stylistyka samochodu nie każdemu przypadnie do gustu, ale nie można jej odmówić futurystycznej wizji samochodów przyszłości. Jeśli chodzi o przód EQS, nie znajdziemy tam tylko jednej dużej gwiazdy, ponieważ znajdziemy ich aż 188. Tak, sto osiemdziesiąt osiem gwiazd, które mają tworzyć imitację grilla. Oczywiście wszystkie są podświetlane. To jednak nic, gdyż z tyłu pojazdu takich gwiazdeczek ma się znajdować 229 i będą one konwencjonalnym oświetleniem. Wnętrze Mercedesa wzorowane jest na jachtach, co niekoniecznie pozwoli poczuć się w nim jak w tradycyjnym samochodzie. Jak już nowoczesna stylistyka zdążyła nas przyzwyczaić, wszystko będzie sterowane za pomocą ekranów dotykowych. Wnętrze na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo przestronne, zapewniając dużo komfortu dla pasażerów.

Mercedes-Benz Vision EQS

Fot. netcarshow.com

Pod maską Mercedesa EQS nie znajdziemy spalinowego silnika, ponieważ napędzać go będą dwa silniki elektryczne zamontowane przy obu osiach, dzięki czemu napęd będzie przekazywany na wszystkie koła. Dane dotyczące parametrów nie są jeszcze znane, choć producent zapewnia, że będzie to co najmniej 350 kW (475 KM) mocy i prędkość maksymalna przekraczająca 200 km/h. Najważniejszy jednak jest zasięg, który ma się plasować na poziomie 700 km na jednym ładowaniu. Trzeba przyznać, że to całkiem sporo i pozwoli on na konkurowanie z Teslą, przebijając jej dotychczasowy wynik o prawie 100 km. A jeśli już wspomniałem o Tesli, to nowa gwiazda ma być również pojazdem całkowicie autonomicznym, co jeszcze bardziej zbliży ją do amerykańskiego producenta.

Cupra Tavascan

Jak się pewnie domyślacie, następnym konceptem, który zwrócił moją uwagę, też jest samochód elektryczny. A jest nim Cupra Tavascan, crossover o odważnej, nowoczesnej stylistyce. Muszę przyznać, że wygląda bardzo agresywnie i sportowo jak na małego SUV-a. Nowa Cupra ma być napędzana dwoma silnikami elektrycznymi  o łącznej mocy 306 KM, a sprint od 0 do 100 km/h ma nie przekroczyć 6,5 sekundy. Litowo-jonowe akumulatory mają mieć 77 kWh, co pozwoli na przejechanie 450 km bez ładowania.

Cupra Tavascan

Fot. Seat

Hyundai 45 EV Concept

Sporo zamieszania wywołał też Hyundai z modelem 45 EV Concept, który jest hołdem dla modelu z 1974 roku, Hyundaia Pony Coupe Concept. Oczywiście według projektu, napędem Hyundaia miałby się zając silnik elektryczny. Liczba 45 w nazwie nie jest przypadkowa. Oznacza ona między innymi 45-lecie wspomnianego już modelu Pony Coupe, ale też pochodzi od kąta pod jakim zostały umieszczone elementy nadwozia z przodu i z tyłu. Kształt samochodu dzięki takiemu zabiegowi tworzy sylwetkę rombu. Co ciekawe, drzwi pojazdu rozsuwają się na boki odkrywając wnętrze, przypominające przytulny pokój z wygodnymi fotelami i milusim dywanem na podłodze. Koreańczycy mają ciekawe podejście do projektowania samochodów w przyszłości i kładą duży nacisk na personalizację wzornictwa oraz funkcji. 

Audi AI: Trail Quattro Concept

Często koncepty prezentowane na różnego rodzaju wystawach, szokują swoim designem. Audi postarało się aby nikt nie przeszedł obojętnie obok ich stoiska, gdzie pokazali samochód, który wygląda jakby był projektowany przez NASA. Audi AI: Trail Quattro Concept, bo tak nazwali pojazd, który zaprezentowali podczas salonu samochodowego we Frankfurcie, jest czwartym członkiem ich wizjonerskiej rodziny samochodów przyszłości. Tym razem pokusili się o stworzenie poważnej terenówki z możliwością jazdy autonomicznej. Pierwsze co rzuca się w oczy to na pewno 22-calowe koła z 33,5-calowymi oponami do jazdy terenowej ze zmienną regulacją ciśnienia, które podkreślają off-roadowy charakter.

Audi AI:Trail Concept

Fot. netcarshow.com

Bryła samochodu wygląda niczym bryła helikoptera, w którym pilot ma widoczność dookoła siebie, dzięki wielkim szklanym powierzchniom wokół siebie. Jak zapewnia Audi, widoczność z wnętrza pojazdu ma być ograniczana jedynie poprzez ukształtowanie terenu. Jeśli mowa o widoczności, to warto wspomnieć o oświetleniu w AI: Trail, które ani trochę nie przypomina tradycyjnych świateł mijania. Otóż za oświetlenie w Audi odpowiedzialne   jest pięć, bezobrotowych, trójkątnych, sterowanych elektrycznie dronów ze zintegrowanymi matrycowymi elementami LED. Podczas jazdy drony mają oświetlać nam drogę i zapewniać eskortę swoim źródłem światła. Muszę przyznać, że nie przyszłoby mi to do głowy przy projektowaniu samochodu.

Patrząc na prototypowe smaczki z targów we Frankfurcie, można zauważyć, że zbliżamy się wielkimi krokami do przełomu w motoryzacji jakim jest napęd elektryczny. Nam jedynie pozostało czekać, aby dowiedzieć się czy przedstawione w tym roku koncepty powstaną albo ile z ich dzisiejszych wersji zostanie wdrożonych do produkcyjnych samochodów.

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama