Nasze profile w mediach społecznościowych

Testy nowych samochodów

TEST | Mercedes CLA 220 4MATIC 2.0 (190 KM) – zabawa na 190 fajerek

Niektórzy mówią, że się starzeję, bowiem coraz bardziej podobają mi się Mercedesy. Czy to samochody dla dziadka? Spróbujcie posadzić dziadka w Mercedesie CLA. Zakład, że nawet nie ruszy z miejsca? A jeśli ruszy, nie będzie miał pojęcia jak korzystać z systemu MBUX? Mercedes skutecznie zwalczył ten stereotyp i na dobre oderwał od siebie łatkę „dziadkowozu”. Model CLA jest tego najlepszym przykładem!

Opublikowano

w dniu

Mercedes CLA 220 przód noc 1
Fot. Kamil Rogala / Mercedes-Benz CLA 220

W sumie już wstęp mógłby być podsumowaniem, bowiem wyraźnie da się odczuć, że ten samochód przypadł mi do gustu. Jednak z drugiej strony znajdźcie mi kogoś, kto powiedziałby o CLA, że jest słaby. Nie spotkałem się również z negatywną recenzją tego auta i przykro mi to stwierdzić, ale nie będę w tym przypadku oryginalny. Nie będę kłamał i wysilał się na poważne negatywy, bowiem w CLA ich nie ma. Owszem, może i jest kilka wad, na siłę można się do czegoś przyczepić, ale po co robić z siebie męczennika? Mercedes CLA 220 jest świetny.

Przyczajony tygrys…

Raczej… tygrys w przysiadzie. O co mi chodzi? Zacznę z grubej rury i przyznam, że jakiś czas temu nie mogłem przekonać się do tych „nowomodnych” 4-drzwiowych coupe. Na przykład pierwszy CLS – nie szczególnie mnie porywał i kojarzył mi się z siedzącym kotem, który na coś się czai. Taki lekko przygnieciony i spłaszczony tył. Na szczęście potem było już o wiele lepiej, a takie perełki jak BMW Serii 6 Gran Coupe, całkowicie zdewastowały moją niechęć do 4-drzwiowych coupe. Potem było już tylko lepiej!

Audi A5 Sportback, BMW Serii 8 Gran Coupe, Mercedes-AMG GT w wersji 4-drzwiowej – od tych aut trudno oderwać wzrok. Model CLA jest miniaturą tych modeli. Piękną linię, funkcjonalność dwóch par drzwi zaklęto w subtelnej, kompaktowej formie. To mi się podoba.

Mercedes CLA 220 wnętrze 3

Fot. Kamil Rogala / Mercedes CLA 220 (2019)

To dobre wrażenie już na otwarciu, po pierwszym kontakcie z samochodem, buduje bardzo pozytywną, długofalową relację z CLA. Testowy model miał krwistoczerwony lakier i czarne felgi i o ile takie połączenie w przypadku Mercedesa nie zawsze mnie przekonuje, tak w przypadku CLA nawet mi to pasowało. Odpowiadało to również przechodniom i innym kierowcom, bowiem efekt przyciągania wzroku działał nad wyraz często i intensywnie. Mały, zgrabny, czerwony samochód kompaktowy o pięknej linii – to musi się podobać.

Ma być przyjemnie dla oka… i jest

Nie będę się rozwodził nad linią, bo każdy zna to auto i zapewne wielokrotnie oglądał na zdjęciach, filmach itp. W tym aucie nie są potrzebne żadne dodatki stylistyczne i pakiety, aby było agresywnie, dynamicznie i po prostu przyjemnie dla oka. Duży grill z drobnymi diamentami tworzy świetny efekt 3D, zaś szeroki zderzak z potężnymi wlotami powietrza generuje respekt u kierowców jadących z przodu. Efekt? Bardzo potulne zjeżdżanie na prawy pas, choć pod maską nie drzemie jednostka sygnowana logo AMG, lecz tylko benzynowe 2.0 o mocy 190 KM. Sęk jednak w tym, że te 190 KM to bardzo zdrowe wierzchowce o ogromnym temperamencie, ale o tym za chwilę.

Mercedes CLA 220 tył noc 1

Fot. Kamil Rogala / Mercedes CLA 220 (2019)

Tył to oczywiście kwintesencja tego auta. Łagodnie opadająca linia dachu zlewająca się z linią bagażnika, szeroki kuper, do tego zadarty zderzak z dwiema końcówkami układu wydechowego oraz spory dyfuzor. Ta z pozoru „zwykła” wersja wygląda bojowo, zaś topowe odmiany AMG to już zupełnie inny świat. Nisko, szeroko, bardzo agresywnie i zadziornie. Ale tutaj również nie mamy na co narzekać, poza tym straszyć wszystkich wyglądem mając „tylko” 190 KM pod maską? Trochę to nie przystoi.

… ukryty smok!

Jak ktoś będzie Wam bredził, że Mercedes to samochód dla statecznych osób w podeszłym wieku, pokażcie mu wnętrze CLA. Toż to istny statek kosmiczny. Owszem, nie każdemu to pasuje, wielu uważa, że to już za wiele – wielki monitor, mnóstwo światełek, świecących i błyszczących dodatków itp. Z drugiej jednak strony ta skrajna nowoczesność ma swój urok i co najważniejsze, działa jak należy.

Słyszałem wiele o systemie MBUX, nie zawsze pochlebnych opinii, ale dla mnie to jeden z najlepszych systemów inforozrywki, jakie do tej pory przyszło mi testować. Owszem, jest bardzo złożony i wielowarstwowy, ale wystarczy opanować i zapamiętać umiejscowienie najważniejszych funkcji, aby korzystanie ze wszystkiego nawet podczas jazdy było komfortowe. Nie wiem jak inni, ale ja się czuję w Mercedesie bardzo dobrze.

Mercedes CLA 220 noc wnętrze

Fot. Kamil Rogala / Mercedes CLA 220 (2019)

Owszem, to wszystko świeci i czasami rozprasza, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby wyłączyć oświetlenie ambientowe, stonować poziom podświetlenia ekranów i jazda nocą staje się przyjemna. Jedno jest pewne, auto na każdym zrobi wrażenie i wywoła swoiste „Wow!” po wejściu do środka, oczywiście szczególnie po zmroku.

Na każdym kroku stylowo

Naturalnie można marudzić na ilość miejsca, gdyż tego faktycznie jest niewiele, szczególnie na tylnej kanapie i nad głową, ale taki urok kompaktowych aut. Jeśli zamarzy nam się piękna linia, osoby siedzące z tyłu będą niestety miały nad głową niewiele miejsca. Pod względem komfortu jednak, nie można narzekać i oprócz „przytulnego” wnętrza, które otula kierowcę i pasażerów, nie można na nic narzekać. Pojemność bagażnika na poziomie 460 litrów również nie daje powodów do marudzenia.

Zawieszenie jest konwencjonalne i bez regulacji, ale świetnie wybiera nierówności i daje kierowcy wiele frajdy z jazdy. Auto genialnie trzyma się na zakrętach i trzeba się naprawdę postarać, aby wytrącić je z równowagi. A starać się warto, bowiem układ napędowy, co prawda na papierze nie porywa, ale w praktyce daje mnóstwo zabawy. I to jest chyba największa niespodzianka tego auta!

Całe stado ukrytych smoków!

Spójrzmy na papiery. Pod maską pracuje 2-litrowa jednostka benzynowa o mocy 190 KM dostępnych przy 5500 obr./min. Moment obrotowy to 300 Nm, który pojawia się już przy 1800 obr./min. Niby nie są to specjalnie porywające liczby, ale w praktyce jest zupełnie inaczej. Auto jest bardzo żwawe, po przejściu  w tryb Sport+ momentami nawet agresywne i w wielu przypadkach wydaje się, że pod maską jest o wiele więcej mocy! Napęd 4MATIC we współpracy z 7-biegową przekładnią DCT robią genialną robotę.

Auto w zakrętach jest jak przyklejone, granica przyczepności jest hen daleko, zaś przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 7 sekund! Prędkość maksymalna w tym modelu to aż 241 km/h. A to wszystko krzesane przez 2-litrową jednostkę o mocy 190 KM. Przypominam, że to mniej więcej środkowy stopień w ofercie tego modelu! Jest jeszcze odmiana CLA 250 z motorem o mocy 224 KM, która „setkę” robi w nieco ponad 6 sekund. Nie zapominajmy też o wariantach AMG z silnikami o mocy od 306 do 421 KM. Ten najmocniejszy przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4 sekundy. Cztery sekundy!

Zejdźmy na ziemię. Spalanie jest przyzwoite i biorąc pod uwagę osiągi oraz możliwości, naprawdę potrafi zaskoczyć. W mieście bez problemu zejdziemy poniżej 10 l/100 km, w trasie osiągniemy około 7,5 l/100 km. Jeśli jednak będziemy nieostrożni śmiało dołożymy co najmniej litr. Mało? Dużo? Moim zdaniem w pełni przyzwoicie.

Czy warto?

Tak! Niewiele jest aut, które oddaję po teście z nieskrywanym smutkiem, snując niecny plan „zgubienia” się gdzieś po drodze do parku prasowego. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że spoglądając na papier nie spodziewasz się niczego specjalnego. Ot Mercedes CLA w mało porywającej wersji 220, z napędem 4MATIC i silnikiem o mocy „tylko” 190 KM. Gdyby to było chociaż podstawowe AMG, to byłaby zabawa.

Sęk w tym, że to bzdura! Już Mercedes CLA 220 daje mnóstwo frajdy, zaś podstawowe AMG byłoby całkowitym kosmosem. O wersji AMG 45 S 4MATIC+ w ogóle nie wspomnę, bo to jest prawdziwy demon.

Mercedes CLA 220 przód 3

Fot. Kamil Rogala / Mercedes CLA 220 (2019)

Cena? Niestety nie jest tanio. Testowana przeze mnie odmiana CLA 220 4MATIC to koszt co najmniej 159 700 złotych bez dodatków. Za nieco więcej (167 290 zł) dostaniemy Volkswagena Golfa GTI TCR. Wiem, to zupełnie inna liga, ale jeśli chcielibyśmy coś emocjonującego, mocne GTI nam to zapewni. Poza tym Golf obecnej generacji już schodzi ze sceny, więc zapewne dostalibyśmy srogi rabat.

Do wyboru mamy także Audi A3 z nadwoziem Limousine. Mam tu na myśli Sport quattro z silnikiem 2.0 TSI o mocy 190 KM) czy też BMW Serii 2 Gran Coupe, ale CLA ma w sobie coś przyciągającego. To coś, co sprawia, że z chęcią wróciłbym do tego model. Wrócił i bawił się tak samo dobrze, jak podczas pierwszych godzin testu.

Mercedes CLA 220 – Galeria

4.9/5 (liczba głosów: 12)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama