Od początku ery hybrydowej w F1 jednostka napędowa Mercedesa stanowi punkt odniesienia w kwestii osiągów oraz niezawodności względem pozostałych producentów. Chociaż sezon 2019 pokazał, że obecnie najlepszy silnik posiada zespół Ferrari, to Mercedes za sprawą świetnego pakietu aerodynamicznego zdobył mistrzostwo konstruktorów oraz kierowców. Honda dogania jednak najlepszych.
Honda coraz bardziej konkurencyjna
Japońska marka, która powróciła do F1 wraz z McLarenem w 2015 r. nie potrafiła stawić czoła wyzwaniu, jakim jest zbudowanie konkurencyjnego i niezawodnego silnika w bardzo krótkim czasie. Dalsza współpraca stajni z Woking i japońskiego producenta nie przebiegała pomyślne i została zakończona w listopadzie 2017 roku.
Wówczas Japończycy związali się na kolejny rok z Toro Rosso. Od 2019 roku dostarczają natomiast swoją jednostkę napędową również ekipie ”Czerwonych Byków”. Stabilna i harmonijna współpraca zaowocowała zwycięstwami Maxa Verstappena oraz podiami obu zespołów.
Max Verstappen zadowolony, ale chce jeszcze więcej
– Jesteśmy bardzo blisko Mercedesa. Honda pracowała przez cały rok, a ulepszenia, które zostały wprowadzone, przyniosły oczekiwane rezultaty. Myślę, że bardzo pozytywny jest fakt, że mieliśmy wyznaczony cel i przez cały rok go realizowaliśmy. Czasem wręcz byliśmy ponad nim, ponieważ nie zakładaliśmy tak szybko triumfów – oznajmił młody Holender.
– Honda potrafiła wprowadzić poprawki, które działały jeszcze lepiej niż zakładano – dodał 22-latek.
Trzeci zawodnik minionego sezonu ma jednak jedną ważną prośbę do Hondy. – Jeszcze więcej mocy! Niezawodność była bardzo dobra w przeciągu całego sezonu. Nie wycofaliśmy się ani razu z ich winy. Ten sezon był dla nich przełomowy. Nasze zwycięstwa były bodźcem do dalszego rozwoju i powinniśmy rozwijać się jeszcze bardziej – zakończył w rozmowie z Autocar.