Connect with us

Sebastian Vettel i Fernando Alonso walczą o miejsce w Astonie Martinie?

Według nieoficjalnych informacji, Sebastian Vettel i Fernando Alonso są zainteresowani startami w Astonie Martinie w 2021 roku. Powrót legendarnej marki do królowej sportów motorowych, wraz z dwukrotnym lub czterokrotnym mistrzem świata mógłby być świetnym “chwytem marketingowym”.

Opublikowano

w dniu

Sebastian Vettel i Fernando Alonso 2015 konferencja F1
Fot. Formula 1 / Twitter

Karuzela transferowa w F1 trwa w najlepsze. Ostatnio ucichł temat sensacyjnego powrotu “Nando”, czy też jego bezpośredniego konkurenta w walce o tytuł w 2010 i 2012 roku. Jednak teraz okazuje się, że Sebastian Vettel i Fernando Alonso mają szansę związać się z Astonem Martinem. Byłoby to dużym zaskoczeniem, ponieważ obecnie Sergio Perez i Lance Stroll wydają się pewnymi filarami ekipy z Silverstone. 

Od Force India po Astona Martina

Lawrence Stroll przejął upadający zespół Force India ponad dwa lata temu i przekształcił go w Racing Point. “Różowa pnatera” zniknie z F1 wraz z końcem bieżącego roku, ponieważ konsorcjum kierowane przez Strolla wykupiło ponad 16% udziałów Astona Martina. Od sezonu 2021 Racing Point przekształci się w fabryczny zespół tejże marki.

ZOBACZ TAKŻE
Toto Wolff i jego akcje w Aston Martinie. Co oznaczają?

Brytyjski producent samochodów sportowych ostatni raz rywalizował w królowej sportów motorowych w latach 1959-1960. Warto tutaj przypomnieć, iż wraz z okresem pandemii, Toto Wolff również kupił mniejszościowy pakiet akcji w Astonie Martinie. Austrial i Lawrence Stroll są przyjaciółmi, więc coraz częściej szef Mercedesa jest wiązany z nowym projektem.

Sebastian Vettel

Czterokrotny mistrz świata F1, po porażce z Danielem Ricciardo w 2014 roku, przeniósł się do Ferrari, zastępując Fernando Alonso na pozycji lidera zespołu. Ogromne oczekiwania względem siebie, jak i samej ekipy, obudziły nadzieję na powtórzenie ery Schumachera.

Chociaż Ferrari potrafiło przygotować znakomitą konstrukcję w sezonie 2018, to ilość błędów byłego kierowcy Red Bulla nie pozwoliła na mistrzowski tytuł. W 2019 roku Sebastian Vettel zmierzył się po raz kolejny z młodym talentem, którym okazał się Charles Leclerc. Monakijczyk wygrał dwa wyścigi oraz aż siedmiokrotnie zdobył pole position. Co więcej, pokonał w klasyfikacji generalnej niemieckiego czempiona.

Niemiecki zawodnik po tej porażce nie otrzymał lukratywnego kontraktu, więc z końcem tego sezonu opuści zespół Ferrari. Jego miejsce zajmie Carlos Sainz. To, gdzie teraz znajdzie się Sebastian Vettel, jest “gorącym tematem”, który wciąż jest analizowany.

ZOBACZ TAKŻE
Vettel nie dzwonił do Racing Point. Zamknięte drzwi w Astonie Martinie

Początkowo, 32-latek był łączony z ekipą McLarena, która zakontraktowała jednak Daniela Ricciardo. Następnie, Vettel przymierzany był do Renault, które nie jest w stanie powrócić do swojej formy z lat 2004-2006. Obecnie zespół, z którym łączony jest obecny kierowca Ferrari, to Mercedes.

ZOBACZ TAKŻE
Karuzela transferowa powraca: Vettel w Mercedesie, Bottas w Renault?

Chociaż Toto Wolff zaprzeczył, jakoby duet Hamilton-Bottas miałby się zmienić, tak zarząd Mercedesa naciska na swój zespół, iż niemiecki mistrz świata powinien być w niemieckim mistrzowskim zespole. Od informacji, które wiązały Vettela z Mercedesem minął miesiąc. I nie zanosi się na to, aby temat miał szybko wrócić.

Fernando Alonso

Dwukrotny mistrz świata F1 opuścił ekipę Ferrari z końcem sezonu 2014 i powrócił się do McLarena. Okazał się to największy błąd Fernando Alonso. Oczywiście zaraz po odrzuceniu oferty startu w BrawnGP w 2009 roku oraz w Red Bullu w 2010 roku. Projekt McLaren-Honda okazał się totalną katastrofą. Niekonkurencyjny bolid, brak wysokich prędkości maksymalnych oraz zawodny silnik w latach 2015-2017 “załatwiły” mu karierę.

Zerwanie kontraktu z Hondą i korzystanie z jednostki napędowej Renault w sezonie 2018 również nie poprawiło znacząco konkurencyjności McLarena. Zespół nie był w stanie osiągnąć lepszej lokaty jak piąta. Co prawda, Fernando Alonso “odbił” sobie całą frustrację, wygrywając dwukrotnie 24h Le Mans (2018-2019) oraz całe mistrzostwa FIA WEC 2018/2019. Hiszpan triumfował też w IMSA, w Rolex 24 at Daytona (2019). Osiągnięcia te nie pozwoliły mu zdobyć dobrej posady w F1.

Sam zainteresowany przyznał, że ma jeszcze coś do udowodnienia w królowej sportów motorowych. Hiszpański samuraj swoje ostatnie zwycięstwo świętował w 2013 roku. Od momentu, w którym Ricciardo został zakontraktowany przez McLarena, Alonso jest przymierzany do Renault. Jak wcześniej zostało to wspomniane, francuska stajnia nie jest w stanie powrócić do swoich lat świetności. Jedynym ratunkiem jest dla nich rewolucja techniczna. Wjedzie ona w życie od sezonu 2022.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Discovering new trails . 🚵👍 @alpinestars

Post udostępniony przez Fernando Alonso (@fernandoalo_oficial)

Podobnie, jak w przypadku Sebastiana Vettela, od miesiąca plotki łączące Fernando Alonso i Renault ucichły. Dwukrotny mistrz świata F1 zszokował kilka dni temu fanów na swoim Instagramie. Hiszpan, który hobbystycznie trenuje kolarstwo zmienił całkowicie swoją posturę. Wrzucił zdjęcie, na którym bardzo schudł. Były kolarz Joaquim „Purito” Rodríguez napisał pod zdjęciem taki o to komentarz: “chole*a, czy wszystko okej? Masz uciekać!”. Fani ”Nando” również przejęli się jego posturą.

Fernando Alonso i Sebastian Vettel zainteresowani Astonem Martinem?

Racing Point, któremu zarzuca się podrobienie zeszłorocznego bolidu Mercedesa, wypadł naprawdę nieź na tegorocznych przedsezonowych testach. Jakby dodać fakt, iż od 2021 r. przekształcą się w fabryczny zespół Aston Martin, to od sezonu 2022 wraz z rewolucją techniczną mogliby więcej zamieszczać w stawce F1.

Według Gazzetta dello Sport to właśnie kusi Fernando Alonso i Sebastiana Vettela, którzy są otwarci na rozmowę. Jednakże, obaj chcą najpierw zobaczyć pierwsze wyścigi w wykonaniu Racing Point. Zapewne przyjrzą się temu, jak wygląda ich konkurencyjność na tle pozostałych ekip, które również chcą się poprawić.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama