Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Kierowcy F1 pokazali siłę zjednoczenia w walce z rasizmem

Kierowcy F1 wspierają walkę przeciwko rasizmowi. Za pomocą wielu inicjatyw, królewska stawka sprzeciwia się dyskryminacji oraz przemocy wobec osób o innym kolorze skóry i miejscu pochodzenia.

kierowcy F1 walka z rasizmem gest
Fot. Mercedes-AMG Petronas Motorsport

GPDA, czyli Grand Prix Drivers’ Association, przyznała, że kierowcy F1 jednoczą się w walce przeciwko rasizmowi. To efekt nasilającego się zjawiska dyskryminacji rasowej. Społeczność Formuły 1 otwarcie sprzeciwia się przemocy wobec innych.

Tuż przed rozpoczęciem inauguracyjnego Grand Prix, włodarze Formuły 1 postanowili promować równość za pomocą inicjatywy #WeRaceAsOne. Wcześniej do Black Lives Matter dołączył Lewis Hamilton, który głośno popierał. BLM to międzynarodowy ruch walczący o prawa człowieka. Jego celem jest walka z przemocą wobec osób czarnoskórych oraz z rasizmem systemowym.

Protesty Black Lives Matter nasiliły się po uduszeniu przez amerykańskiego policjanta nieuzbrojonego, czarnoskórego mężczyzny – George’a Floyda.

Kierowcy F1 na różne sposoby dołączają do walki z rasizmem. Mercedes zmienił szatę bolidów, a także umieścił na kombinezonach oraz samochodach hasło „End Racism” oraz #WeRaceAsOne. Podobne hasła znajdują się na kaskach innych zawodników, między innymi Sebastiana Vettela.

Kolejna akcja polegać będzie na wspólnym geście klęknięcia. Taka forma ma wyrażać hołd dla działań Colina Kaepernicka, amerykańskiego obrońcy praw obywatelskich, a równocześnie rozgrywającego w San Francisco 49ers w National Football League.

ZOBACZ TAKŻE
Lewis Hamilton chce więcej różnorodności w F1

Kierowcy F1 włączają się w walkę z rasizmem i dyskryminacją

GPDA wydało oświadczenie – poprzez swojego szefa, Alexa Wurza – w którym podkreślono zjednoczenie wszystkich kierowców F1 w walce z rasizmem oraz uprzedzeniami. Jednocześnie możemy przeczytać, że zawodnicy mają pełną swobodę w okazywaniu swojego poparcia.

Stowarzyszenie Kierowców Grand Prix odbyło szereg spotkań online ze wszystkimi kierowcami F1, aby ustalić, jaka forma wspólnego poparcia będzie najlepsza podczas Grand Prix Austrii. Cała 20 kierowców zjednoczyła się z zespołami i wsparła zaangażowanie Formuły 1 w propagowaniu różnorodności oraz równości. W niedzielę, przed pierwszym wyścigiem wszyscy zawodnicy okażą swoje publiczne wsparcie – tak brzmi treść oświadczenia.

Walkę z rasizmem poparł również Romain Grosjean. Francuz uklęknął przed wyścigiem na polach startowych. Taki gest jest często spotykanym w Premier League, gdzie piłkarze w podobny sposób okazują swoje wsparcie osobom dyskryminowanym przed rozpoczęciem każdego spotkania.

Osobiście nie byłem wielkim fanem takiego gestu, ale przeczytałem o nim nieco więcej. Myślę, że to dobry sposób, by pokazać, że jesteśmy przeciwko rasizmowi i by nie powiązano cię z żadnym ruchem politycznym. Rasizm nie powinien w ogóle istnieć – powiedział reprezentant Haasa. – To ważne, aby globalne sporty, takie jak Formuła 1, okazały swoje wsparcie i tworzyły inicjatywy podobne do #WeRaceAsOne. Bez różnorodności wszystko byłoby nudne, a taki świat nie byłby fajny – dodał.

– Alex Wurz opanował mojego WhatsApp’a, wysyłając mi wiadomości co 10 minut przez ostatnie dwa tygodnie wraz z Sebastianem [Vettelem – przyp. red.]. To pokazuje, że GPDA naprawdę zaangażowało się w to wsparcie. Wszyscy nasi członkowie są przeciwni rasizmowi. Musimy jednak uważać na to, co mówimy i co robimy, ponieważ w niektóre inicjatywy mają podłoże polityczne – podsumował.

Nie wszyscy zdecydowali się uklęknąć

Nie wszyscy kierowcy uklęknęli przed rozpoczęciem wyścigu o GP Austrii. Między innymi, dużo wcześniej Charles Leclerc oświadczył, że nie wykona tego gestu.

ZOBACZ TAKŻE
Bottas kontrolował wyścig w Austrii. Sporo walki tuż za nim | Analiza

Ważne są fakty i zachowania w naszym codziennym życiu, a nie formalne gesty. Mogą być postrzegane jako kontrowersyjne w niektórych krajach. Nie uklęknę, ale to wcale nie oznacza, że jestem mniej zaangażowany w walkę z rasizmem od innych – powiedział kierowca Ferrari.

Podobne oświadczenie wydał Max Verstappen. – Wierzę, że każdy z nas ma prawo to wyrażania sprzeciwu w czasie i w sposób taki, jaki chcą. Nie uklęknę, ale wspieram wszystkie poczynania kierowców.

Oceń nasz artykuł!
Reklama