Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Inne

13 lat czekania. Legendarne Suzuki Hayabusa powraca w 2021 roku

Co się wydarzyło od 2008 roku? Google wypuściło Chrome, Barack Obama został dwukrotnie prezydentem USA, powstał Bitcoin, przeżyliśmy koniec świata w 2012, a Marc Marquez został osiem razy mistrzem świata. Również od tego roku nie dostaliśmy nowej, trzeciej generacji Suzuki Hayabusy. Na szczęście już za chwilę to się zmieni.

Suzuki Hayabusa 2021
Fot. Materiały prasowe Suzuki

5 lutego 2021 – właśnie tego dnia poznamy wyczekiwanego przez wielu motocyklistów następcę tronu wśród motocykli Suzuki, którym bezapelacyjnie jest Hayabusa. Jasne, GSX-R 1000 czy nawet 750 i 600 mają zdecydowanie bardziej sportowy charakter. Mimo to, Busa zawsze była czymś wyjątkowym i nie bez przyczyny nazwa pochodzi od najszybszego zwierzęcia świata, czyli sokoła wędrownego. Była tak szybka, że po dwóch latach produkcji, w 2001 roku Suzuki postanowiło obniżyć jego osiągi i oficjalnie prędkość maksymalna wynosiła 299 km/h. Modele z lat wcześniejszych potrafiły się rozpędzić do ok. 320 km/h, a zmodyfikowane nawet 400 km/h (sic!).

W internecie pojawiały i pojawiają się filmy z prędkościami na poziomie 350 km/h, jednak należy podchodzić do tego z dystansem – pierwsze egzemplarze drugiej generacji mocno (bardzo mocno!) przekłamywały z prędkością na liczniku. Mimo wszystko, z całą pewnością był to wyjątkowy motocykl… no właśnie jaki?

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz MotoGP 2022. Tu znajdziesz aktualny rozkład nowego sezonu

Sport czy turystyk?

Osiągi Busy zdecydowanie przemawiają za sportem. Jednak waga i gabaryty już nie bardzo – jest to kawał skurczybyka. Masa od 240 do 260 kilogramów to dużo, zdecydowanie za dużo, jak na motocykl sportowy. Z drugiej strony, jakim typowym turystykiem pojedziemy ponad 300 km/h? Do tego pozycja za kierownicą. Ta zdecydowanie nie jest turystyczna. Cóż, nie pozostaje nic innego, jak mówić o nim sportowo-turystyczny (podobnie, jak Kawasaki ZX-14 Ninja czy Honda CBR 1100XX Blackbird).

Zresztą, kogo obchodzi nazewnictwo, skoro Hayabusa stała się ikoną prędkości wśród motocykli na początku XXI wieku. Nie ma też sensu rozwodzić się nad wyglądem. Powiedzieć o nim “ładny” jakoś nie wypada. To tak, jakby rozwodzić się nad jedzeniem. Niby można, ale po co, skoro przede wszystkim ma to dobrze smakować. Z drugiej strony, kogo obchodzi, że jest “brzydki”, skoro potrafi przyspieszać i rozwijać prędkości, które dewastują nasze ciało. Są ludzie, którzy uwielbiają wygląd tego motocykla i tacy, którzy go nienawidzą. Mimo to, trzeba przyznać że nie da się przejść obok niego obojętnie.

Suzuki Hayabusa

Fot. Materiały prasowe Suzuki

Suzuki Hayabusa 2021

Co wiemy o nowym modelu? W zasadzie nic i większość to domysły, jednak wczoraj (28.01.2021) Suzuki udostępniło teaser zapowiadający nową Hayabusę. W zasadzie to film mówi o “nowym modelu”, ale kształty motocykla, lampy i zegarów ze wskazówką na ok. 300 km/h zdecydowanie zdradzają, że mowa właśnie o nowej Hayabusie. 

ZOBACZ TAKŻE
Bardzo blisko zawalenia. Chiński most kołysał się jak na falach

Specjalnie nie piszę o niej GSX 1300R, ponieważ nie wiadomo, czy sercem Busy dalej będzie silnik o pojemności 1340 cm3. Prawdopodobnie będzie większy, żeby zmieścić się w normie emisji spalin EURO 5 i z mocą powyżej 200 koni.

Oprócz tego na pewno można się spodziewać wszystkich sprawdzonych systemów Suzuki (w końcu to model topowy), tj. SIRS, który obejmuje m.in. kilka trybów jazdy ze zmiennymi mapami, kontrolę trakcji, tempomat, asystenta startu ze wzniesienia, ABS działający w zakrętach czy system kontroli hamowania. Co nowego dostaniemy w nowej Hayabusie i jaki będzie miała silnik? Tego dowiemy się 5 lutego 2021.

Oceń nasz artykuł!
1 Komentarz

1 Komentarz

  1. ZZR1400' 2015

    2 lutego 2021 at 08:50

    Gdy pojawiła się Kawa ZZR1400 Hayabusa stała się reliktem dla emerytów. Teraz Kawa ma H2R SX, więc jaki sens ma wprowadzenie Hayabusy? Nie lepiej poprawić GSX-R’a, lub na jego bazie zrobić sportowego turystyka, będzie szybszy i lepszy w prowadzeniu.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama