Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Vettel w Astonie Martinie to wynik bliskich powiązań z Mercedesem?

Po sześciu sezonach jazdy dla Ferrari, Sebastian Vettel został zmuszony do odejścia z ekipy z Maranello. Eddie Jordan podkreślił, że decyzja ta była częściowo spowodowana bliskimi powiązaniami  Astona Martina z Mercedesem.

Opublikowano

w dniu

Vettel w aston martin przymiarka fotela 2021
Fot. Aston Martin Cognizant F1 Team

Jeszcze na długo przed rozpoczęciem sezonu 2020 Ferrari poinformowało Niemca o tym, że nie przedłuży z nim kontraktu na kolejne lata. W jego miejsce wskoczył Carlos Sainz, którego fotel w McLarenie przejął Daniel Ricciardo. Po długich rozważaniach Vettel zdecydował się pozostać w F1 i zaoferowano mu szansę w Aston Martin.  Dla “Seba” będzie to już 5. zespół, którego barwy będzie reprezentował w Formule 1. W przeszłości poza Ferrari ma na swoim koncie starty w BMW Sauber, Toro Rosso i Red Bullu. Z ostatnim z wymienionych zdobył swoje 4 MŚ.

Vettel w Astonie Martinie? To nie jest przypadek

Według byłego szefa Jordan GP [obecnie Aston Martin – przyp. red.] nie jest tajemnicą, dlaczego to właśnie Niemiec miał znaleźć się w zespole z Silverstone. To właśnie doświadczenie i nazwisko pomogły mu znaleźć się w nowym projekcie. Sebastian Vettel jako ambasador Astona Martin od początku widział się Otmarowi Szafnauerowi i Larence’owi Strollowi.

Ekipa wybrała Vettela ze względu na wiedzę, którą posiada jako czterokrotny mistrz świata. Mogę mówić z doświadczenia. Kiedy Damon Hill przyszedł do mojego zespołu, niekoniecznie był najszybszym kierowcą, ale był niezwykle kompetentny, niezwykle utalentowany i miał możliwość podzielenia się z nami tą wiedzą, aby zbudować lepszy samochód – powiedział Eddie Jordan.

ZOBACZ TAKŻE
Vettel nie żałuje przygody z Ferrari. W Astonie Martinie napisze przyszłość

Aston Martin nie był przypadkowym wyborem 4-krotnego mistrza świata

Dołączenie 33-latka do Astona Martina było oczywiście wymuszone jego zwolnieniem z Ferrari. Vettel chciał kontynuować karierę w barwach ekipy z Maranello i na przeszkodzie nie stały względy finansowe, o których donosiły media. Niemiec nie otrzymał żadnej propozycji od Matti Binotto i zdementował doniesienia zespołu jakoby chodziło o chęć otwarcia kolejnego rozdziału przez obie strony. Czterokrotny mistrz świata był łączony z Mercedesem, jako ten, który zajmie miejsce Valtteriego Bottasa. Jednak wiedząc, że tak się nie stanie, a Red Bull nie zaoferuje mu kokpitu po Alexandrze Albonie, wybrał Astona Martina. Lepszej opcji nie miał.

Nie ma wątpliwości, że Vettel był kuszony, aby przyjść do zespołu z powodu Mercedesa. To nie jest zespół fabryczny Mercedesa, ale firma jest mocno zaangażowana w Aston Martin F1. Bez wątpienia chcieliby, aby Vettel był jej częścią, to na pewno. Myślę, że w tym miejscu będzie bardzo silny. Myślę, że dzięki temu zespół będzie znacznie silniejszy – dodał 72-latek.

Na pewno bliska współpraca stajni z Silverstone z mistrzami świata mogła też odegrać rolę przy podejmowaniu decyzji. Daimler AG powiększył swój procent udziałów w Aston Martin Lagonda Limited. W brytyjskiej spółce jest kilka nazwisk powiązanych z niemieckim koncernem jak np. Toto Wolff. Ekipa F1 jest niezależnym podmiotem, ale nie przeszkadza jej to kupować od Mercedesa więcej jak skrzynię biegów i silnik. Ubiegłoroczne wyniki ekipy pod nazwą Racing Point także napawały optymizmem, więc Sebastian Vettel poczuł, że może jeszcze dużo zdziałać w F1.

ZOBACZ TAKŻE
Jordan ostrzegł Racing Point. Były szef nie postawiłby na Vettela

Szef Astona Martina zadowolony z widoku zmotywowanego mistrza

Aston Martin z Sebastianem Vettelem w składzie wygląda na ekscytujący projekt. Trudno jednak zakładać, że w barwach brytyjskiej marki Niemiec dopisze kolejne tytuły. Na ten moment cel to pojedyncze triumfy i podia. Vettel po raz pierwszy pojawił się w fabryce Astona Martina pod koniec stycznia. Wtedy też poznawał ludzi w fabryce i uczestniczył w przymiarkach fotela. Profesjonalne podejście niemieckiego kierowcy bardzo docenił szef zespołu Aston Martin.

Nie sądzę, aby Sebastian zapomniał, jak szybko prowadzić samochód wyścigowy. Chce wiedzieć tyle samo, jeśli nie więcej, niż inżynier osiągów, który pracuje przy samochodzie, którego zadaniem jest poznanie każdego szczegółu samochodu – powiedział Otmar Szafnauer w rozmowie ze Sky Sports.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama