Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody elektryczne

Genesis GV60 ujawniony już ze szczegółami. Elektryk z trybem driftu

Koreański producent samochodów premium przedstawił swojego pierwszego elektrycznego crossovera, który bazuje na Ioniqu 5 i Kii EV6, stanowiąc dla nich bardziej luksusową alternatywę. Poza pokrewieństwem ze wspomnianymi modelami Genesis GV60 wyróżnia się dość oryginalnym designem.

Opublikowano

w dniu

Genesis GV60
Fot. genesis

O marce Genesis piszemy ostatnio dość często. Kilka tygodni temu pojawiła się nawet informacja, że modele koreańskiej marki, w tym najnowszy G70 Shooting Brake, trafią na wybrane europejskie rynki. Teraz Koreańczycy ujawnili swój kolejny samochód, jakim jest elektryczny crossover Genesis GV60. Jest to dość oryginalnie zaprojektowany crossover o proporcjach przypominających Kię EV6 oraz Ioniqa 5. Nic dziwnego, bowiem GV60 powstał na tej samej platformie E-GMP (Electric Global Modular Platform) co wspomniane modele. 

Genesis GV60 – osobliwy Hyundaia, Kii i Citroëna

Design auta jest dość ciekawy, choć nie każdemu przypadnie do gustu. Dotyczy to zwłaszcza przedniego pasa. Duża maska w kształcie muszli płynnie przechodzi w zabudowaną atrapę chłodnicy i zderzak z dużym wlotem powietrza w kształcie tarczy. Podwójne reflektory i „uśmiechnięty” przód mogą przywodzić na myśl Citroëna C4 Cactus. Ciekawie prezentuje się także tył w stylu fastback. Wyróżnia się on opadającą linią dachu, zaakcentowaną listwą z charakterystycznym „zygzakiem” na słupku C oraz wieńczącym tylną szybę spojlerem. Także w tylnej partii nadwozia zdecydowano się na podwójne reflektory. Sylwetka pojazdu z chowanymi w nadwoziu klamkami przypomina natomiast Kię EV6. Ot taki miks Hyundaia, Kii i Citroëna. Genesis nazywa swój język stylistyczny „Athletic Elegance”. 

Genesis GV60

Kabina wygląda nowocześnie i luksusowo, a jej typowo azjatycki styl nawiązuje do pozostałych aut marki, choć wygląda ona bardziej wyrafinowanie. Elementem charakterystycznym jest dwuramienna kierownica oraz charakterystyczne pokrętło do zmiany biegów w formie kryształowej kuli na tunelu środkowym („Crystal Sphere”). Obok znalazło się srebrne pokrętło do obsługi systemu infotainment. Kokpit wieńczą dwa duże ekrany, z których jeden pełni rolę wirtualnych zegarów, zaś drugi, dotykowy, odpowiada za multimedia.

To jednak nie koniec wyświetlaczy, gdyż swój własny (całkiem spory) ma panel klimatyzacji, zaś kolejne dwa umieszczono przy słupkach A. Pokazują one obraz z kamer zastępujących lusterka boczne. Kabinę zdobią skórzane przeszycia oraz elementy z aluminium. Z ciekawostek warto też wspomnieć o systemie otwierania pojazdu za pomocą funkcji rozpoznawania twarzy.

Genesis GV60

Z kamerami zamiast lusterek

GV60, pierwszy Genesis oparty na dedykowanej platformie elektrycznej, zapewni zupełnie nowe wrażenia jako luksusowy pojazd elektryczny oparty na naszej unikalnej tożsamości marki, a także skorzysta z naszej wyjątkowej oferty zorientowanej na klienta, w której serwis jest przed sprzedażą – powiedział Dominique Bosch, dyrektor zarządzający Genesis Motor Europe.

ZOBACZ TAKŻE
Kia EV6 - zaskoczy niejednego. Wrażenia z polskiej premiery

AKTUALIZACJA

Parę dni temu Koreańczycy podzielili się szczegółami technicznymi dotyczącymi GV60. Każdy z wariantów występuje z akumulatorami o pojemności 77,4 kWh. Bazową odmianę napędza silnik elektryczny o mocy 228 KM i 350 Nm, zaś napęd trafia na koła tylnej osi. Oferuje ona 451 km zasięgu. Kolejna ma już dwa silniki (po jednym na oś) i wytwarza 318 KM oraz 605 Nm. Zapewnia przy tym 400 km zasięgu. Topowy wariant ma już 435 KM oraz 605 Nm i pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w mniej niż 4 sekundy. Podejrzewamy, że to jednak kwestia czasu, aż Genesis GV60 doczeka się blisko 600-konnej odmiany, jak ma to miejsce w przypadku Kii EV6. Baterie można ładować prądem o mocy do 350 kW, co pozwoli w teorii uzupełnić akumulatory od 10 do 80% w zaledwie 18 minut.

GV60 zaoferuje też nutkę sportowego zacięcia. Na liście opcji znajdzie się bowiem aktywne zawieszenie, które dzięki kamerze skanującej nawierzchnię na bieżąco dostosowuje charakterystykę pracy, mechanizm róznicowy o ograniczonym uślizgu oraz… tryb Drift dezaktywujący przedni silnik i pozwalający na efektowne latanie bokiem. Tryby jazdy będą mieć wpływ także na dźwięk w kabinie. Genesis chwali się autorskim systemem Active Sound Design, który nie tylko niweluje nieprzyjemne hałasy, ale też dostarcza ciekawych wrażeń akustycznych, mających nawiązywać do jednostek spalinowych. Koreańczycy niestety nie podali cen pojazdu ani też daty premiery GV60 w Europie.

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama