Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Video

Instant karma. Lanser chciał ścigać się z Teslą, ale źle skończył (video)

Lanser arogancko chciał pojedynku na drodze publicznej, ale właściciel Tesli nie był zainteresowany takim pojedynkiem z Chevroletem Camaro. Najlepsze stało się jednak po chwili.

chevrolet camaro instant karma
Fot. YouTube / Racing Florida

Wyścig na drodze publicznej?

Znacie pojęcie „instant karma”? W Polsce często używa się także sformułowania „natychmiastowa karma” i rzecz jasna nie ma to nic wspólnego z żarciem dla zwierząt. Pojęcie pochodzi z buddyzmu i oznacza sytuację, w której człowiek natychmiast otrzymuje karę za swoje niechlubne czyny. Świetną piosenkę na ten temat napisał, skomponował i zaśpiewał John Lennon. 

Pojęcie to idealnie pasuje do bohatera poniższego video. Arogancki kierowca w czapce z daszkiem w swoim Chevrolecie Camaro chciał pokazać kierowcy Tesli, co myśli o samochodach elektrycznych. W tym celu wyzwał kierowcę na pojedynek… na drodze publicznej. Już sama konwersacja na ten temat przez szyby samochodu na drodze jest absurdalna, nie mówiąc o planach właściciela Camaro. Właściciel amerykańskiego samochodu elektrycznego nie przyjął jednak propozycji, ponieważ szanuje przepisy kodeksu drogowego, a poza tym nie ma ochoty na takie wyścigi. 

ZOBACZ TAKŻE
Ktoś czuwał nad tą Toyotą. Cudem nie doszło do tragedii (video)

Instant karma

Właściciel Tesli powiedział do mężczyzny z Camaro, że nie obchodzi go, co on myśli i żeby zostawił go w spokoju. Warto dodać, że samochodem podróżowała co najmniej jeszcze jedna osoba – kobieta, która odzywa się podczas filmu. Lanser z Camaro w pewnym momencie rozmowy mocno przyspieszył – nie wiadomo, jaka myśl pojawiła się w jego niezbyt dużym mózgu, ale z pewnością chciał zrobić coś głupiego albo zaszpanować. 

Los jednak chciał, że coś poszło nie tak. Muscle car stracił przyczepność, przejechał przez całą szerokość drogi i uderzył w chodnik, barierki, a następnie zaliczył jeszcze piruet. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Żaden samochód poza feralnym Camaro nie został uszkodzony, a cała scena koniec końców jest zdecydowanie bardziej zabawna niż straszna. Kobieta na nagraniu była jednak mocno zestresowana, bowiem kiedy tylko pojawiła się możliwość odjechania natrętowi i powrotu do spokojnej jazdy, szybko nakazała kierowcy jechać, bez spoglądania się na Camaro. 

Ciekawe, czy kierowca Camaro będzie jeszcze próbował takich „wyścigów”, czy ta lekcja życia czegoś go nauczyła. Zobaczcie to przezabawne video poniżej.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama