Connect with us

Czego szukasz?

Biznes

Kryzys z chipami szybko się nie skończy. Kolejny niespodziewany problem

Ze względu na brak chipów najbardziej poszkodowane marki, np. te Grupy Volkswagen, liczyły na rok 2022 jako moment, w którym ten problem powinien przynajmniej zacząć ustępować. Tak się jednak raczej nie stanie. Fabryki chipów w Malezji zostały dotknięte przez potężne powodzie, co powoduje kolejne przestoje.

produkcja w fabryce skody
Fot. Skoda

Niespodziewane sytuacja

Nikomu nie trzeba przypominać, że w zeszłym roku świat nawiedziła pandemia koronawirusa. Wraz z jej pojawieniem zamknięto salony i fabryki samochodów, co oczywiście negatywnie wpłynęło na sprzedaż samochodów. Gdy sytuacja się uspokoiła, klienci nie rzucili się po samochody. Ok, sprzedaż wzrosła i była na coraz lepszym poziomie, ale wszyscy liczyli na 2021 rok jako ten, w którym nastąpi normalizacja.

Tak się jednak nie stało, a tym razem na drodze do wzrostów sprzedaży stanęły problemy z chipami. Jasne, niektóre marki (jak Hyundai i Kia) radzą sobie z tą sytuacją lepiej, a inne (jak te z Grupy Volkswagena) gorzej. Fakt jest jednak taki, że sytuacja z komponentami potrzebnymi do produkcji samochodów, zwłaszcza chipami, dawno nie była tak ciężka. 

ZOBACZ TAKŻE
Szef BMW mocno uderzył w Teslę. Wyśmiał jej jakość i nie tylko

Stabilizacja szybko nie nastąpi

Wszyscy liczyli, że w końcu musi się ona uspokoić wskazując na rok 2022. Wydaje się jednak, że to złudne nadzieje. Wszystko przez sytuację w Malezji, gdzie swoje siedziby ma wielu producentów chipów. Jakby mało było im problemów, obecnie zostały one dotknięte ogromnymi powodziami. Swoje bramy zamknęli giganci tacy jak Panasonic czy BE Semiconductor, ale także wiele mniejszych firm. 

Oczywiście wszyscy zainteresowani producenci wiedzą jaka jest rynkowa sytuacja i ich decyzje z pewnością zostały dokładnie przemyślane. O ile jeszcze niedawno mówiło się o stabilizacji na rynku komponentów w połowie roku, o tyle teraz termin ten spokojnie można przesunąć na jesień. Wiele zależy od wielkości zniszczeń i spowodowanych przez nie opóźnień w produkcji. 

Producenci samochodów radzą sobie w tych trudnych czasach jak tylko mogą. Cadillac zaczął sprzedawać niektóre modele bez asystenta parkowania, BMW zdecydowało się zrezygnować z wyświetlaczy przeziernych, a General Motors znacznie rzadziej montuje podgrzewane fotele. Jednocześnie bazowe niedawno elementy zaczynają obecnie stanowić coś ekstra. Kto pod koniec 2020 roku pomyślał by, że 2021 będzie jeszcze gorszy…

Oceń nasz artykuł!
Reklama