Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Oceny motohigh.pl po GP Emilii-Romanii. Verstappen już na szczycie

Wyścig o GP Emilii-Romanii przyniósł wiele niespodziewanych zdarzeń z zaledwie 8 punktami zdobytymi przez Scuderię Ferrari na czele. Jak to zazwyczaj bywa, deszczowe warunki, a następnie przesychający tor, wyłoniły bohaterów i antybohaterów. Aż sześciu kierowców otrzymało od ocenę powyżej 8.0, ale jednocześnie czterech zasłużyło na notę poniżej 3.0.

max verstappen imola 2022
Fot. Red Bull Pool Content

Dysonans w Mercedesie

Bohaterem wyścigu był rzecz jasna Max Verstappen (9.8), którego prowadzenie nie było zagrożone ani przez moment. Holender dodatkowo wykręcił najszybsze okrążenie w wyścigu nie popełniając w jego trakcie niemal żadnych błędów. Te przytrafiły się jego partnerowi z zespołu, który jednak także może być bardzo zadowolony z występu. Sergio Perez (8.7) co prawda dwa razy ominął zakręty robiąc sobie podróż przez trawę, jednak miał bardzo dobre tempo i zapewnił zespołowi długo wyczekiwany dublet. 

Jedną z gwiazd wyścigu był bez wątpienia także George Russell (9.0). Młody Brytyjczyk świetnie odnalazł się po chaotycznym starcie, a następnie w czystym powietrzu pokazywał solidne tempo. Jego wynik jest jeszcze bardziej wart uwagi, kiedy spojrzymy na jego partnera zespołowego. Lewis Hamilton (2.7) miał ogromne problemy w środku stawki, a jego nieudane próby wyprzedzenia Pierre’a Gasly’ego (4.8) były pokazem niemocy 7-krotnego mistrza świata. Kibice i eksperci są już niemal pewni, że nowa generacja bolidów na chwilę obecną nie odpowiada Hamiltonowi, który nie potrafi wydobyć z niej potencjału.

Odbicie Astona z przytupem

Niemal każdy wyścig tworzy nowych, niespodziewanych bohaterów. Na Imoli byli nimi Valtteri Bottas (8.3), Lando Norris (8.2) oraz Yuki Tsunoda (8.1). Widok bolidu Alfy Romeo, która pod koniec wyścigu chciała wyprzedzić Mercedesa był co najmniej niecodzienny. Fin przez cały wyścig miał świetne tempo i po raz kolejny zmiażdżył swojego partnera. Guanyu Zhou (3.9) cały czas plątał się bowiem w ogonie stawki. Norris natomiast po raz kolejny zaskoczył obserwatorów, a poza tym pokazał, że McLaren może walczyć o podia. Wyciąganie dalekosiężnych wniosków z tego wyścigu byłoby by jednak błędem. Młody Brytyjczyk po raz kolejny ośmieszył bardziej utytułowanego partnera. Daniel Ricciardo (2.6) na początku wyścigu zaliczył kontakt z Carlosem Sainzem, a potem nie był w stanie wykorzystać osiągów samochodu.

Cichym bohaterem był także Tsunoda, który po raz pierwszy okazał się zdecydowanie lepszy od swojego partnera zespołowego. Pierre Gasly przez cały wyścig nie mógł uporać się z Alexandrem Albonem (6.5), a Japończyk solidne tempo przypieczętował wyprzedzeniem Sebastiana Vettela (7.9) na torze. 

Od dna z orkiestrą odbili się za to kierowcy Astona Martina. Do występu na Imoli byli jedyną ekipą bez punktu, ale we Włoszech pokazali się naprawdę dobrze. Zwłaszcza Vettel, który po przymusowej przerwie spowodowanej koronawirusem w Australii był totalnie zagubiony i bez tempa. Tutaj podobnie jak Lance Stroll (6.8) skończył wyścig w TOP 10, pokazując solidną jazdę przez cały weekend. 

Kolejny weekend bez historii dla Latifiego

Za najgorszego kierowcę w stawce uznaliśmy Micka Schumachera (1.7). Niemiec najpierw zniszczył wyścig Fernando Alonso, następnie popełnił kilka błędów, a na całym dystansie notował słabe tempo, znacznie gorsze od zespołowego partnera. Wśród najgorszych po raz kolejny znalazł się Nicholas Latifi (2.8), który po czterech wyścigach sezonu jest według naszych ocen zdecydowanie najgorszym kierowcą w stawce. 

Dość nisko oceniliśmy także Charlesa Leclerca (5.0). Monakijczyk nie miał tempa na wygranie tego wyścigu i prawdopodobnie także na wyprzedzenie Sergio Pereza. W końcówce popełnił błąd, który kosztował go spadek z podium na szóste miejsce. W tym przypadku zadziałała zasada z piłki nożnej i zmarnowania 100-procentowej sytuacji przez napastnika. Kierowca Scuderii Ferrari popełnił tylko jeden błąd, ale był on poważny i kosztowny, w związku z czym jego ocena znacząco poszła w dół. Przez słabe noty Leclerca na pierwsze miejsce naszego zestawienia po czterech wyścigach wskoczył Max Verstappen. 

KierowcaOcena za ostatni wyścigOcena za sezon 2022
1.Max Verstappen9.88.75
2.George Russell9.07.78
3.Sergio Perez8.78.08
4.Valtteri Bottas8.37.48
5.Lando Norris8.26.35
6.Yuki Tsunoda8.16.07
7.Sebastian Vettel7.94.75
8.Lance Stroll6.84.15
9.Alexander Albon6.56.30
10.Kevin Magnussen6.27.10
11.Charles Leclerc5.08.38
12.Esteban Ocon4.96.28
13.Pierre Gasly4.86.05
14.Guanyu Zhou3.95.38
15.Nicholas Latifi2.82.48
16.Lewis Hamilton2.75.63
17.Daniel Ricciardo2.64.40
18.Mick Schumacher1.74.07
-Fernando Alonso-5.97
-Carlos Sainz-5.97
-Nico Hulkenberg-3.75
Średnia z ocen dziesięciu redaktorów motohigh.pl (Adrian Drozdek, Dawid Florek, Krzysztof Jankowski, Rafał Majzner, Jakub Mikołajczak, Daniel Mirkiewicz, Piotr Orpel, Grzegorz Piotrowicz, Karol Podsiadło, Wiktor Żuchowski). Nie oceniamy występów kierowców, którzy zakończyli udział w wyścigu na jego początku nie ze swojej winy.

5/5 (liczba głosów: 3)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama