Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

F2

Pourchaire o rundzie na Węgrzech. „Jestem bardzo zadowolony”

Tuż przed wyjazdem na przerwę wakacyjną Theo Pourchaire złapał formę i odnosił bardzo dobre rezultaty. Po weekendzie na torze Hungaroring został zapytany o swoje odczucia dotyczące tej rundy. Francuz w swoich wypowiedziach podsumował swój występ i odniósł się do sytuacji w walce o tytuł mistrzowski F2.

Theo Wegry
Fot. ART Grand Prix

Świetna forma Pourchaire’a

Tuż przed przerwą wakacyjną w F2 Pourchaire „wrócił do żywych” w rywalizacji o mistrzostwo w Formule 2. Francuz świetnie zaprezentował się w dwóch ostatnich wyścigach głównych. Najpierw zdobył podium podczas swojego domowego Grand Prix, a już tydzień później na Węgrzech stanął na najwyższym stopniu podium. Dzięki temu nadrobił on sporo punktów do lidera klasyfikacji kierowców, Felipe Drugovicha. Kilka dni temu zwycięzca ostatniej rundy został przepytany w ramach 10. w tym sezonie „Kolumny Gościa” F2. Oto co miał do powiedzenia na temat swojego występu.

Pozytyw weekendu – wygrana w wyścigu głównym

Francuz w bardzo dobrym stylu sięgnął po zwycięstwo w wyścigu głównym na Hungaroringu całkowicie kontrolując tempo po odbyciu obowiązkowego pit-stopu. Zapytany o największy pozytyw swojego weekendu na Węgrzech wskazał właśnie to zwycięstwo.

Zdecydowanie wygrana w wyścigu głównym! Zdobyliśmy dużo ważnych punktów. Jazda w tym wyścigu sprawiła mi dużo radości, było świetnie. To były także ważne punkty w kwestii mistrzostwa – to najlepszy sposób, aby wejść w przerwę wakacyjną, więc jestem bardzo zadowolony – cieszył się 18-latek.

Minus weekendu – wyścig sprinterski

Jako negatywny punkt swojego weekendu młody Francuz wskazał wyścig sprinterski. Pourchaire miał w nim sporo pecha, ponieważ już na starcie uczestniczył w kolizji, która nie była spowodowana z jego winy. Pozbawiła go ona szans na dobry wynik.

Uważam, że to, co wydarzyło się na starcie, nie było fair. Jeden z kierowców kompletnie nie trafił w punkt dohamowania i wypchnął sporo samochodów z toru. Jednak stało się to, co się stało i musimy to zaakceptować.

Niestety, z tego powodu nie zdobyłem w tym wyścigu punktów. To trochę frustrujące, ponieważ każdy wyścig się liczy, ale muszę po prostu robić swoje. Dzień później wygrałem wyścig główny – to była najlepsza możliwa odpowiedź – skomentował wicelider klasyfikacji kierowców.

Pościg wciąż trwa

Zapytany o to, co wyniósł z minionego weekendu, Pourchaire stwierdził, że dzięki tej wygranej uwierzył, że wciąż realnie liczy się w walce o mistrzostwo zaplecza Formuły 1.

Sporo się nauczyłem w ten weekend. Przede wszystkim tego, że wciąż jestem w dobrej formie. Muszę poprawić jeszcze pewne rzeczy, jak tempo kwalifikacyjne, ale wiem, że wciąż liczę się w walce o tytuł i jestem pewien, że możemy dokonać czegoś niesamowitego! – zapewnił junior akademii Saubera.

Smaczek dla fanów

Tuż przed niedzielnym wyścigiem założyłem się z moim inżynierem, Fredericiem Guyotem. Powiedział mi: „Theo, jeśli wygrasz wyścig, będziesz musiał zrobić zdjęcie w specjalnym stroju”. Była to koszulka mojej siostry, której bardzo nie chciałem zakładać. Jednakże wygrałem wyścig, zrobiłem zdjęcie w koszulce i na końcu wszyscy się uśmialiśmy! – opowiedział Pourchaire.

Następne kroki

Pretendent do tytułu mistrzowskiego zapewnił, że jest w pełni gotowy na resztę sezonu. 

Teraz mamy przerwę, a następna runda jest dopiero za kilka tygodni. Spa to jednak świetny tor, można na nim wyprzedzać i świetnie się na nim ściga. Czeka nas triple-header, więc gdy myślimy o następnym wyścigu, myślimy także o kolejnych. Trzy wyścigi po przerwie to niemalże 3 ostatnie rundy sezonu – potem będziemy musieli trochę poczekać na Abu Zabi. Mimo to jestem gotowy. Odpocznę trochę i zacznę się przygotowywać na następne wyścigi – zakończył kierowca ART Grand Prix.

Czy Pourchaire ma szansę na jazdę w F1?

Niestety, szanse Francuza na awans do królowej motorsportu na sezon 2023 są niewielkie. Pourchaire jest juniorem Saubera, a w zespole należącym do spółki oba miejsca prawdopodobnie będą zajęte. Ważny kontrakt z Alfą Romeo ma Valtteri Bottas, a zdaniem szefa zespołu, Freda Vasseura, w Hinwil zadowoleni są także z postawy Guanyu Zhou. Innymi opcjami dla 18-latka mogłyby być Alpine w miejsce Fernando Alonso lub Haas, jeśli ci nie przedłużą umowy z Mickiem Schumacherem. Oba te scenariusze są jednak bardzo mało realne.

Jeśli Pourchaire nie wygra F2 w tym roku jego szanse na awans jeszcze bardziej zmaleją. Oprócz tego, Francuz nie będzie w stanie jeździć w kolejnym sezonie F2, jeśli w tym nie sięgnie po tytuł. Jak powiedział w jednym z niedawnych wywiadów, nie będzie on w stanie finansowo udźwignąć kolejnego sezonu startów. Uważa także, że dwa sezony na zapleczu F1 to wystarczająco dużo dla kierowcy. Wcześniej w 2022 roku 18-latek testował bolid nowej generacji Formuły E. Jeśli nie zgłosi się po niego żaden zespół z F1, to można się spodziewać, że właśnie w tę stronę pokieruje swoją karierę.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama