Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Porady

Kuny w samochodzie. Jak sobie z nimi poradzić?

Kuna to urocze małe zwierzę, które może jednak narobić sporych szkód. W Polsce można spotkać kuny leśne oraz kuny skalne, które często mieszkają w pobliżu skupisk ludzi. Zimą i jesienią szukają schronienia tam, gdzie jest ciepło. Często można je więc spotkać w opuszczonych budynkach, piwnicach, ale nie pogadzą także… rozgrzanym siilnikiem samochodu. A to już problem dla właścicieli pojazdów.

kuny w samochodzie

Kuna nie idzie do samochodu bowiem tylko po to, aby się ogrzać. To nie przeszkadzałoby chyba nikomu. Kuny w samochodzie nieustannie gryzą i smakują często czego popadnie, szukając jedzenia. Jej ostre zęby można znaleźć na przewodach elektrycznych, wężach, gumowych uszczelkach czy plombach akustycznych. Co więcej, kuny są tery torialne i strzegą swojego terytorium, więc mogą przyzwyczaić się do danego samochodu. Kiedy więc regularnie napotkacie kunę w samochodzie, ciężko będzie się jej pozbyć. Co warto wiedzieć na ten temat?

Kuny w Polsce

Kuny należą do mięsożerców i rodziny łasic. Są małe i zwinne, a żywią się głównie drobnymi zwierzętami – najczęściej gryzoniami, ale czasem także ptakami. Kuna leśna występuje w Polsce dość licznie. Dawniej często polowano na nią ze względu na futra, ale obecnie jest co do zasady chroniona, z wyjątkiem okresu od września do marca. Na zwierzę można także polować cały rok, jeśli występuje na obszarach łowieckich, w których występuje głuszec lub cietrzew.

W naszym kraju obecna jest też kuna skalna. Zwierzę to lubi zarówno tereny rolnicze, jak i duże miasta. Spoczywa w szczelinach skalnych czy szczelinach między kamieniami. W mieście nie ma naturalnego wroga wśród zwierząt. Lista rzeczy, które może zjeść jest naprawdę szeroka, a przestrzeń do poruszania się bardzo zróżnicowana. Zwierzę potrafi się świetnie wspinać, więc nie zdziwcie się, jeśli zobaczycie ją kiedyś na parapecie. To właśnie kuna skalna zabija zwierzęta domowe, uszkadza samochody i brudzi ludzkie budynki.

Kuny w samochodzie. Co stosować?

A co jeśli kunie spodoba się wasz samochód? O tym, że była w nim kuna najczęściej – niestety – dowiecie się po skutkach wizyty. To głównie pogryzione części pod maską, włosy i odciski łap na silniku. Co warto wtedy zrobić? Cóż, zacznijmy od początku. Najlepiej, jeśli zniechęcicie kunę do powrotów do waszego auta. Możecie to zrobić za pomocą parkowania w garażu, do którego nie można się dostać przez szczeliny, rozciągnąć ogrodzenie elektryczne na działce albo po prostu mieć psa albo kota.

Jeśli nie macie garażu czy własnego podwórka, ta walka także nie musi być skazana na porażkę. Jeśli parkujecie w miejscach publicznych dostępne są przecież m.in.:

  • zagłuszacze elektroniczne;
  • zagłuszacze ultradźwiękowe;
  • repelenty w sprayu.

Zagłuszacze elektroniczne dostępne są w dwóch wariantach. Pierwsze to akustyczne, które emitują dźwięki słyszalne dla człowieka. Idealnie jest umieścić taki zagłuszacz w miejscu, w którym dźwięk będzie dalej się odbijać w okolicach silnika.

Drugą opcją są zagłuszacze ultradźwiękowe, które nie są słyszalne dla ludzi i mogą być słyszane tylko przez zwierzęta. Oba typy zagłuszaczy można podłączyć do akumulatora samochodowego.

Można również kupić środek odstraszający na kuny w cenie około 20-30 złotych. Według instrukcji niektórym wystarczy spryskanie okolic silnika dwa razy w miesiącu. Opcja ta wydaje się najtańsza, a skuteczna, jednak nie przypada do gustu mechanikom. Spray dostaje się bowiem w okolice silnika i przykleja się do niego niepotrzebny brud.

Co jeszcze na kuny w samochodzie? Domowe sposoby

Możecie też spróbować schować pod maską prawdziwą niespodziankę dla kuny w postaci sierści kota czy psa włożonej do nylonowych pończoch. Takie działanie ma oczywiście na celu sprawienie, aby kuna pomyślała, że dane terytorium jest już zajęte. Jeśli chodzi o prostsze metody, można pokombinować z blokowaniem wrażliwych miejsc np. za pomocą koca.

Jeśli chodzi o działania w okolicy samochodu, to dość skuteczne jest rozsypywanie wokół niego… odchodów kota czy psa. Kuny nie lubią jakichkolwiek aromatycznych rzeczy, więc możecie wypróbować także perfumy, olejki eteryczne, ocet, a nawet amoniak.

Kuny oczywiście nie są najgłupszymi zwierzętami świata i mogą nie nabrać się na pojedyncze sztuczki. Dlatego też warto zastosować kilka z nich jednocześnie, aby mieć większą skuteczność.

5/5 (liczba głosów: 3)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama