Connect with us

Czego szukasz?

Biznes

Red Bull i Ford szykują coś specjalnego. To ściśle tajny projekt

Niedawne ogłoszenie współpracy Forda i Red Bulla, w ramach której niebieski owal powraca do świata Formuły 1, było dla wielu zaskoczeniem. Być może jednak jeszcze bardziej interesująca jest wiadomość, że obie firmy pracują również nad stworzeniem nowego, wyjątkowego samochodu elektrycznego. Poprzednim razem, gdy Red Bull zaangażował się w stworzenie samochodu, to wyszedł z tego Aston Martin Valkyrie. Cała sprawa może więc być naprawdę ciekawa.

red bull ford max verstappen
Fot. Ford

Podniecony Farley „sprzedał” skrawek informacji

Rzeczywiście, podczas ogłoszenia współpracy i odsłonięcia nowych barw wyścigowych Red Bull Racing na sezon 2023 F1, szef Forda miał ujawnić, że ludzie z Red Bull Racing mają również już zadanie opracowania aerodynamiki dla nowego i ważnego modelu amerykańskiego producenta.

„Byłem ostatnio przyjrzeć się postępom prac nad naszym najważniejszym strategicznie pojazdem elektrycznym i zwróciłem się do mojego zespołu, który opracowuje go w tajemnicy z pytaniem: Hej, kto zajmuje się w nim aerodynamiką? Odwrócił się jeden z członków zespołu i powiedział: Och, oni są z Red Bulla. Formuła 1” – powiedział w wywiadzie dla mototrend.com sam Jim Farley, prezes Forda. 

O jaki model chodzi?

Przed tym wywiadem, czy to w oficjalnych komunikatach prasowych, czy pogłoskach w związku z umową, nigdzie nie pojawiał się temat nowego samochodu elektrycznego we współpracy z Red Bull Racing. Farley oczywiście nie wspomniał, o jaki model dokładnie chodzi, a możliwości jest przecież wiele. Może to być Mustang Mach-E Coupe, elektryczny Bronco, Ranger czy F-150 Lightning w wersji Raptor.

Może to oczywiście być także zupełnie nowy, dostępny globalnie samochód elektryczny. Ford stawia przecież na elektryfikację swojej gamy modelowej. Kolejny model, który wywoła globalne zamieszanie (po elektrycznym Mustangu) z pewnością jest mu więc na rękę. Na chwilę obecną to jednak czyste spekulacje. Równie dobrze może to być bardzo limitowany model (Ford lubował się w tym ostatnio patrząc na listę serii specjalnych Forda GT) albo jakiś koncept. 

Przypomnijmy tylko, że poprzednim razem, gdy Red Bull Racing zamieszano w budowę samochodu, powstał z tego Aston Martin Valkyrie. Nic nie jest więc wykluczone. Zwłaszcza, gdy prezes Forda mówi wprost, że umowy z Red Bullem nie podpisano tylko ze względu na F1. Wszystkiego powinniśmy się dowiedzieć już wkrótce, prawdopodobnie jeszcze w tym roku. 

To może być mocne uderzenie na początek współpracy

Przypomnijmy, że współpraca Forda i Red Bull Racing będzie trwała w latach 2026-2030. Od wtedy aktualny mistrz świata konstruktorów będzie bowiem korzystał z rozwijanych samodzielnie silników pod nazwą Red Bull Ford Powertrains.

Oczekuje się, że marka z niebieskim owalem zaangażuje się w rozwój jednostki napędowej. Mówi się przede wszystkim o wykorzystaniu doświadczenia Forda, zwłaszcza w części dotyczącej hybrydy i baterii. Nowe jednostki napędowe będą następnie wykorzystywane zarówno przez zespół Red Bull Racing, jak i Scuderia AlphaTauri.

Wiele osób drwi jednak z tych zapowiedzi wskazując, że ta współpraca to wyłącznie marketing. Amerykański producent związał się z najlepszym obecnie zespołem Formuły 1 i może używać twarzy Maxa Verstappena i Sergio Pereza do promocji swoich produktów. Przy okazji ogłoszenia współpracy już przecież wykorzystano wizerunek kierowców w promocję Mustanga Mach-E oraz F-150 Lightning, a to dopiero początek. 

Reklama