Pożegnanie hybryd
Palącym problemem w zeszłym roku była kwestia napędu hybrydowego, a właściwie tego: czy go pozostawić czy nie. Początkowo po rozmowach z zespołami zdecydowano się pozostawić hybrydy do końca sezonu 2026. Jednak po opublikowaniu nowych wytycznych przez Compact Dynamics wszystko uległo zmianie. Wyłączny dostawca układów hybrydowych dla całej stawki Rally 1 zmienił wytyczne serwisowe swoich jednostek, które drastycznie podnosiłyby koszty eksploatacji. Po każdym poważniejszym wypadku jednostki miały być odsyłane do producenta na przegląd. To by zmusiło także do zakupu większej ilości jednostek hybrydowych na cały sezon. Zespoły nie zgodziły się na to i tym samym już wraz z końcem sezony pożegnaliśmy hybrydy z WRC (przynajmniej na razie).
Pozbycie się hybrydy spowodowało, że auta straciły na wadze ok. 80 kg po uwzględnieniu dodatkowego balastu w jej miejsce (sama bateria ważyła jakieś 90 kg). Postanowiono też zmniejszyć zwężkę w turbinie z 36mm do 35 mm. Oczywiście wszystkie auta będą napędzane paliwem, które w 100% pochodzi ze źródeł odnawialnych.
Na rok 2025 zmienił się także dostawca opon po tym jak nie podpisano nowej umowy z Pirelli. W ich miejsce przyszedł Hankook.
Odświeżone składy zespołów
Dzięki pozbyciu się hybryd koszty aut Rally 1 spadły, co może przyczynić się do chociaż trochę lepszej frekwencji tych aut na starcie.
Toyota będzie wystawiać regularnie 4 auta. Pojadą nimi powracający na pełny etat Kalle Rovanperä, Elfyn Evans, Takamoto Katsuta, oraz obecny mistrz WRC 2 – Sami Pajari. W wielu rundach pojawi się także piąte auto, którym głównie będzie startować Sébastien Ogier (spekuluje się, że będzie to 7 rajdów). Jest także możliwość, że w paru rajdach szansę za kierownicą GR Yarisa Rally 1 otrzyma Olivier Solberg. Szwed będzie rywalizować w Toyocie głównie w WRC 2, ale podobnie jak Pajari w zeszłym roku może otrzymać z 2-3 szanse w Rally 1.
Hyundai postanowił w tym roku postawić na trzech kierowców, którzy pokonają pełny sezon. Poza świeżo upieczonym mistrzem świata Thierrym Neuville i Ottem Tanakiem do składu dołączył Adrien Fourmaux, który przeszedł z M-Sportu. Wciąż dyskutowana jest sprawa wystawiania czwartego auta w poszczególnych rundach. Ze tego, co wiadomo, to Dani Sordo wyrażał chęć startów w kilku rajdach. Z zespołem nadal rozmawia także Esapekka Lappi.
M-Sport przedłużył umowę z Gregoriem Munsterem, który w tym roku będzie liderem zespołu. Obok niego w drugim aucie zasiądzie Josh McErlean. Młody Irlandczyk rywalizował w WRC 2 i poprzedni sezon zakończył na 9. miejscu.
Prawie pewne jest także to, że w kilku rajdach w Pumie Rally 1 pojawi się Mārtiņš Sesks (podobno 5 rajdów, a pierwszym z nich ma być Szwecja). Pojedyncze starty ma zaliczyć także Jourdan Serderidis i też są pogłoski o zobaczeniu go w Szwecji.
Całkiem możliwe, że zobaczymy jeszcze jakiegoś innego zawodnika w którymś z zespołów (np. Lorenzo Bertelli lub jakaś kompletnie nowa twarz).

Fot. ewrc-results.com / Adrien Fourmaux, Hyundai
Nowy system punktacji
System punktacji przeszedł w tamtym roku rewolucję i można szczerze powiedzieć, że się nie sprawdził. Wielokrotnie mieliśmy przypadki, że zwycięzca niekoniecznie był zdobywcą największej ilości punktów. Na niższych pozycjach również było sporo zamieszania.
W nowym systemie kierowcy będą nagradzani dopiero pod koniec niedzieli, a nie jak miało to miejsce w tamtym roku już w sobotę. Punkty będą przydzielane według klucza 25 – 17 – 15 – 12 – 10 – 8 – 6 – 4 – 2 – 1. Poza tym pozostała dodatkowo punktowana niedziela oraz Power Stage obydwa w systemie 5 – 4 – 3 – 2 – 1.
Tym samym maksymalna pula za rajd wzrasta do 35 punktów. Czy jest to lepszy system niż rok temu? Na pewno tak. Czy wyeliminuje wszystkie problemy zeszłego roku? Zdecydowanie nie. Oczywiście szansa, na to że ktoś wywiezie więcej punktów niż zwycięzca rajdu jest znacznie mniejsza. Jednak na niższych pozycjach nadal może panować zamieszanie. Jak to się sprawdzi w praktyce? Przekonamy się niedługo.
Nowości w kalendarzu
Tegoroczny sezon będzie liczył 14 rund czyli o jedną więcej niż w ostatnich latach. Otworzy go Rajd Monte Carlo, który rozpocznie się 23 stycznia, a zakończy Arabia Saudyjska 30 listopada.
W kalendarzu pojawiły się 3 nowe rajdy, które po raz pierwszy debiutują w WRC. Poza wspomnianą szutrową Arabią Saudyjską dołączył także Paragwaj (szuter) i asfaltowy Rajd Wysp Kanaryjskich znany w ostatnich latach z cyklu ERC. Po roku przerwy powróciła także Estonia.
Z kalendarza względem poprzedniego roku wypadły natomiast Chorwacja, Polska i Łotwa. Więcej o dokładnym harmonogramie kalendarza możecie dowiedzieć się z zakładki kalendarza WRC 2025.
Podsumowanie
Jak widać zmian przed nowym sezonem 2025 jest całkiem sporo. Zmienione auta, nowe składy, nowe rajdy i inna punktacja. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać na rozpoczęcie sezonu w Monte Carlo, które odbędzie się 23 stycznia.