Potrzebny był krok wstecz
Ostatnie dwa lata okazały się być wymagające dla Szymona Ładniaka. Polak po przejściu z niemieckich mistrzostw TCR do europejskiego Ferrari Challenge, zmagał się z budżetem. Część jego partnerów znacząco ograniczyła wsparcie, co miało wpływ na jego możliwości przygotowania się do zawodów w pucharze włoskiej marki.
Natomiast 2024 rok zdecydowanie był jeszcze trudniejszy. Wprawdzie udało się zdobyć fotel w zespole klasy LMP3 w Le Mans Cup. Jednakże to było na tyle z pozytywnych wieści. W pierwszej rundzie nie pojawił się na torze z powodu nieuzyskania odpowiedniej licencji od FIA. Ta była niezbędna do tego, aby zawodnik z Lubelszczyzny spełniał wymogi odnośnie rangi kierowców w swojej załodze. Ostatecznie wystartował on tylko we francuskich rundach w Le Castellet oraz Road to Le Mans. Potem niestety słuch o jego dalszych poczynaniach za kierownicą zaginął.
Polak wraca silniejszy
Na szczęście obecnie ta historia zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu. Lublinianin wróci za kierownicę tej wiosny, a dodatkowo będzie to powrót na „stare śmieci”. Otóż Polak ogłosił w środę, że wystartuje w ADAC GT Masters w fabrycznym zespole Lamborghini Team Engstler. Tak więc będzie to zespół, który już zna z rywalizacji we wspomnianych TCR-ach, w których wywalczył drugie wicemistrzostwo w sezonie 2022.
Dodatkowo kalendarz składa się w większości z torów, które zna z aut turystycznych. W końcu przecież promotorem TCR Germany jest również ADAC. Niemiecki gigant ubezpieczeniowy jest właścicielem zarówno tych dwóch serii, jak i DTM czy Prototype Cup Germany. W tej ostatniej serii pojedzie w tym sezonie z Mucke Motorsport Maksymilian Angleard. I kilka razy obydwaj polscy kierowcy będą dzielić tor startując w swoich mistrzostwach.Jedyne czego obecnie nie wiemy to tego, kto zostanie partnerem zespołowym Ładniaka w jego załodze. 22-latek w tym roku posiada srebrną licencję FIA, co ma znaczenie na to, kto może być jego zmiennikiem. Tak samo istotna jest klasa, w której docelowo zobaczymy byłego zawodnika Ferrari Challenge.
– Jestem podekscytowany możliwością ścigania się w serii GT Masters, i to jeszcze za kierownicą Lamborghini. To dla mnie wielki krok naprzód i spełnienie marzeń – oświadczył Polak.
– Sezon 2025 zapowiada się ekscytująco. Dobry zespół, szybki samochód i wyrównana stawka na dobrze mi znanych torach – możemy spodziewać się emocjonującego ścigania – dodał.
Sezon 2025 w GT Masters liczyć będzie sześć rund i rozpocznie się on pod koniec maja na Lausitzring. Pełny tegoroczny kalendarz dostępny jest poniżej.
Kalendarz serii GT Masters na sezon 2025
| L.p. | Data | Nazwa toru |
|---|---|---|
| 1. | 23 - 25 maja | Lausitzring |
| 2. | 6 - 8 czerwca | Zandvoort (Holandia) |
| 3. | 11 - 13 lipca | Nurburgring |
| 4. | 5 -7 września | Salzburgring (Austria) |
| 5. | 12 - 14 września | Red Bull Ring (Austria) |
| 6. | 3 - 5 października | Hockenheimring |