Tajemniczy motocykl
W ostatnich latach Aprilia wykonała spory postęp i z motocykla drugiej połowy stawki, ewidentnie awansowała do czołówki. Efektem tego były zwycięstwa Aleixa Espargaro czy Mavericka Vinalesa. RS-GP na niektórych torach rzeczywiście pozwala na wiele, choć zeszłoroczny poziom maszyn Ducati zakrzywił nam ten obraz.
Właśnie, pozwala na walkę na niektórych torach. Najczęściej są to europejskie obiekty oraz tor w Argentynie. Znacznie gorzej mają się sprawy w azjatyckiej części mistrzostw. W 2022 roku można było to usprawiedliwiać tym, że Aprilia mocno przebudowała motocykl w 2020 roku. Natomiast z wiadomych powodów w latach 2020 i 2021 marka z Noale nie mogła zbierać danych na temat torów Motegi, Buriram czy Philip Island.
Tylko problem polega na tym, że mamy już 2025 rok. I po owej przerwie to będzie już czwarta wizyta na wspomnianych obiektach. Gdyby sama ilość danych decydowała o tym, jak dana maszyna radzi sobie na danym torze to Ducati czy KTM też by nie istniały na Motegi, na którym często testują Honda czy Yamaha. 2025 rok to czas, w którym ta maszyna powinna być w stanie pokazywać pazur na większej ilości torów. Tym bardziej, że jest to kolejny rok rozwoju maszyny, której debiut miał miejsce w 2020 roku.

Fot. Aprilia
Rewolucja w składzie
Z obozu czterech motocykli, tylko jeden zawodnik został na kolejny rok i jest nim Raul Fernandez. Więcej uwagi poświęcimy jednak Jorge Martinowi. Hiszpański mistrz świata jest obecnie topowym zawodnikiem, którego akcje po pokonaniu Pecco Bagnai w drodze po tytuł poszły mocno do góry. Tak mówilibyśmy, gdyby pozostał on na Desmosedici. Jednak „Martinator” zdecydował się na inną drogę i przeskoczył do Aprilii. To jest z kolei inna maszyna, inni ludzie, wreszcie inna kultura pracy. Były motocyklista Pramac Ducati musi zaadaptować się do nowych warunków, ale niestety już na starcie sprawy się skomplikowały przez kontuzję na testach. Z tego powodu nie zobaczymy go w GP Tajlandii. Dlatego pierwsze cztery weekendy zalecam traktować „ulgowo” w jego kontekście. Być może cały sezon spędzi on na dotarciu się z całym pakietem. Czy ta maszyna mu podpasuje? Aprilia nie różni się jakoś drastycznie względem Ducati, więc uważam, da radę, ale będzie mu potrzebny czas.
Ten czas może wykorzystać Marco Bezzecchi. Włoch również opuścił obóz Ducati, aby znaleźć się w zespole fabrycznym. I po kilku testach można powiedzieć, że „Bez” czuje się coraz lepiej. Test pod Barceloną poszedł fatalnie, ale to był jego pierwszy kontakt z RS-GP. Natomiast po Sepang czy po symulacji wyścigowe na Buriram można stwierdzić, że Włoch czuje się lepiej na nowej dla siebie maszynie. Dla niego osłabiony Martin do doskonały moment na zbudowanie swojej pozycji w oczach władz zespołu i projektu. To będzie też sprawdzian jego umiejętności pracy przy rozwoju motocykla po latach na używanych Ducati, na których musiał tylko dostrajać ustawienia. Im bardziej przegra on z Martinem, tym gorzej dla jego pozycji w MotoGP.

Fot. Trackhouse
Trackhouse może postawić krok naprzód
Raul Fernandez to ciekawy przypadek. Kolejny rok rozpoczyna on sezon od kontuzji na testach. Tym razem jest to o tyle istotne, że Hiszpan będzie najbardziej doświadczonym zawodnikiem pod kątem znajomości RS-GP. Z jednej strony powinien on wiedzieć bardzo dużo o tym motocyklu. Pytanie tylko, jak on to wykorzysta. Mówi się, że Wicemistrz świata Moto2 bywa trudny we współpracy w zespole. Jakiś czas temu można było mówić o nim, jako o nieokrzesanym diamencie. Teraz przyszła kolej na weryfikację tego kruszcu.

Fot. Trackhouse
Obok niego w Trackhouse pojawi się Ai Ogura. Dotychczas był on juniorem Hondy, aż w zeszłym roku nie zdecydował się na zmianę zespołu i odejście z programu juniorskiego Hondy. To zaowocowało mistrzostwem w Moto2, które dało mu awans do MotoGP. Teraz przyszła kolej na aklimatyzację w nowej kategorii. Tu jednak lepiej nie przesadzać z oczekiwaniami. Japończyk to niezwykle wielki talent, który sam wypracował sobie drogę z pucharu Hondy aż do klasy królewskiej. Jednakże po testach widać jasno, że Japończyk ma przed sobą trudny sezon nauki. Nie zwalniam go z odpowiedzialności za jego postępy, ale uważam, że należy dać mu czas na aklimatyzację. Mam tylko nadzieję, że nie spędzi całego sezonu na końcu stawki.