Aerodynamiczny klasyk: Ford Transit Flareside
W 1986 roku Ford Transit drugiej generacji zaskoczył świat motoryzacji całkowicie nowym, aerodynamicznym nadwoziem, które czerpało inspirację z takich modeli jak Sierra czy Granada. Na bazie tego projektu powstała wyjątkowa wersja Flareside, wyróżniająca się nietypową skrzynią ładunkową z wyraźnie zarysowanymi nadkolami, przypominającymi starsze pickupy Forda. To połączenie praktyczności z unikalnym stylem sprawiło, że auto szybko zyskało uznanie wśród fanów motoryzacji.
Samochód zaprojektowano z myślą o komercyjnym użytkowaniu, co przełożyło się na jego funkcjonalność. Dwuwarstwowa przestrzeń ładunkowa oferowała zwiększoną pojemność, antypoślizgową podłogę oraz boczny stopień z uchwytem, ułatwiającym dostęp do „paki”. Dzięki temu Transit Flareside był nie tylko efektowny, ale i praktyczny.
Dziś egzemplarze tej wersji są prawdziwymi rarytasami. Rzadko pojawiają się na rynku wtórnym, co czyni je łakomym kąskiem dla kolekcjonerów i miłośników nietypowych samochodów dostawczych. Ford Transit Flareside to dowód na to, że nawet użytkowe auto może mieć duszę.
Sportowy dostawczak: Ford Transit SportVan
W 2010 roku Ford postanowił nadać swojemu dostawczakowi sportowego charakteru, prezentując limitowaną edycję Transit SportVan. Bazujący na modelu z krótkim rozstawem osi, wyposażony w 140-konny silnik wysokoprężny, wyróżniał się dynamicznym wyglądem i detalami, które przyciągały wzrok. Grafitowe, 18-calowe felgi aluminiowe, podwójny wydech i fabryczny spojler z przodu nadały mu wyjątkowej osobowości.

Fot. Ford
SportVan nie był jednak tylko pokazem stylu – oferował też praktyczne rozwiązania. Nakładki na progi i starannie zaprojektowane malowanie podkreślały jego sportowy charakter, jednocześnie zachowując funkcjonalność typową dla Transita. To auto stworzono dla tych, którzy chcieli połączyć pracę z odrobiną adrenaliny.
Produkcja ograniczona do zaledwie 100 egzemplarzy sprawiła, że SportVan stał się obiektem pożądania wśród fanów marki. Dziś to prawdziwy unikat, przypominający o tym, jak Ford potrafił zaskoczyć, łącząc świat dostawczaków z motoryzacyjną pasją.
Luksus w dostawczaku: Ford Transit XXL
Ford Transit XXL to projekt, który zrewolucjonizował postrzeganie samochodów dostawczych. Stworzony w jednym egzemplarzu w angielskim ośrodku projektowym na bazie modelu Mk7, miał być pokazem możliwości marki. Zamiast typowej przestrzeni ładunkowej oferował miejsce dla siedmiu pasażerów, z których każdy cieszył się luksusem podgrzewanego, obrotowego fotela kapitańskiego.

Fot. Ford
Wnętrze Transita XXL zaprojektowano z myślą o komforcie i rozrywce. Każdy fotel wyposażono w indywidualny ekran do oglądania filmów na DVD lub grania w gry wideo, co czyniło z tego dostawczaka mobilny salon. To auto było czymś więcej niż środkiem transportu – stało się symbolem innowacyjności Forda.
Choć nigdy nie trafił do seryjnej produkcji, Transit XXL pozostaje jednym z najciekawszych eksperymentów w 60-letniej historii modelu. Jego unikalność i wizjonerskie podejście do projektowania wciąż inspirują miłośników motoryzacji na całym świecie.
Wyścigowy tandem: Ford Transit z przyczepą i RS200
Druga generacja Forda Transita posłużyła jako baza dla jednego z najbardziej kreatywnych konceptów w historii modelu – Transita z przyczepą i Fordem RS200. Ten niezwykły projekt przekształcił klasycznego dostawczaka w coś na kształt pickupa z podwójną kabiną, łącząc go ze stylową przyczepą o designie nawiązującym do linii nadwozia. Całość prezentowała się nie tylko funkcjonalnie, ale i wyjątkowo estetycznie.

Fot. Ford
Skrzynia ładunkowa tego Transita została wyposażona w pomysłowe orurowanie, które skrywało miejsce na zapasowy komplet kół dla RS200 – wyczynowego samochodu sportowego przewożonego na przyczepie. To rozwiązanie podkreślało sportowy charakter projektu i jego praktyczne zastosowanie w motorsporcie. Taki zestaw był marzeniem każdego fana rajdów i szybkich maszyn.
Choć był to raczej pokaz możliwości niż seryjna produkcja, Transit z RS200 pokazał, jak wszechstronny może być ten model. To połączenie dostawczego DNA z wyścigową duszą na zawsze zapisało się w annałach motoryzacyjnej historii Forda.
Charakter zwycięzcy: Ford Transit Guy Martin Proper Edition
W limitowanej edycji Ford Transit Guy Martin Proper Edition marka oddała stery w ręce legendy wyścigów motocyklowych – Guya Martina, 17-krotnego triumfatora Isle of Man TT. Wyprodukowany w zaledwie 500 egzemplarzach we współpracy z zespołem MS-RT, ten Transit zyskał wyjątkowy charakter dzięki subtelnym, ale wyrazistym modyfikacjom. Zewnętrzne zmiany obejmowały nowe terenowe opony, malowane proszkowo felgi aluminiowe i osłonę chłodnicy z dodatkowymi światłami wspomagającymi.

Fot. Ford
Wnętrze Proper Edition również wyróżniało się na tle standardowych wersji. Pomarańczowe przeszycia na sztucznej skórze dodawały kabinie sportowego pazura, a całość emanowała stylem pasującym do osobowości Guya Martina. To auto łączyło w sobie surową siłę dostawczaka z indywidualnym charakterem, który przyciągał uwagę.
Ta edycja specjalna była hołdem dla pasjonatów motoryzacji i dowodem na to, że Transit potrafi być czymś więcej niż tylko narzędziem pracy. Guy Martin Proper Edition to idealny przykład, jak osobowość może wpłynąć na design samochodu użytkowego.