Znajdź nas w social media

Czego szukasz?

Formuła 1

Alonso z ciekawym rekordem. „Stary dziad z Oviedo” ma się doskonale

Fernando Alonso zdobywając punkty w Grand Prix Holandii zapisał się w historii Formuły 1. Dziewiąte miejsce z AMR27 uczyniło hiszpańskiego kierowcę pierwszym zawodnikiem powyżej 45. roku życia, który punktuje w F1 od czasów Grahama Hilla w 1974 roku. To wyczyn, na który czekano aż 52 lata, a rozmowy o przedłużeniu kontraktu z Aston Martin otwierają drzwi do rekordów niebitych od czasów Juana Manuela Fangio.

fernando alonso aston martin
Fot. Aston Martin F1 Team

Rekord czekający od 52 lat

Dwa punkty ledwie poruszają tabelę mistrzostw, ale te zdobyte przez Fernando Alonso w Zandvoort na nowo piszą historię długowieczności w sporcie motorowym. Hiszpan, mając 45 lat i 25 dni, jest pierwszym kierowcą powyżej 45. roku życia, który punktuje w Formule 1 od czasów Grahama Hilla w 1974 roku.

Dziewiąte miejsce wywalczone przez AMR27 przełamuje barierę, której paddock nie przekraczał od 52 lat. To nie przypadek wynikający z chaotycznego wyścigu, a potwierdzenie, że ciało wytrzymuje, gdy głowa wciąż potrafi czytać tor równie skutecznie jak w młodości.

Długowieczność w Formule 1 przestała być statystyczną ciekawostką. Przy kalendarzach liczących 24 wyścigi, zarządzanie fizyczną i mentalną kondycją kierowcy wpływa na spójność zespołu w takim samym stopniu, co rozwój aerodynamiki. Alonso uczynił z tego zarządzania swój znak rozpoznawczy.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja F1 2026. Aktualne zestawienie kierowców i konstruktorów

Cień Grahama Hilla

Graham Hill, jedyny zdobywca potrójnej korony sportów motorowych, zakończył swoją erę punktowania podczas Grand Prix Szwecji w 1974 roku, zajmując szóste miejsce w Anderstorp. Miał wtedy 45 lat, 3 miesiące i 25 dni. Od tamtej pory żaden kierowca powyżej 45. roku życia nie zdołał ponownie zdobyć punktów.

Alonso dołącza do tego zestawienia z wynikiem 45 lat i 25 dni, jako czternasty najstarszy kierowca w historii kategorii, który zdobył punkty. Odniesienie do Hilla nie jest przypadkowe. Jeśli Hiszpan zdobędzie punkty w którejkolwiek z pozostałych rund sezonu, przekroczy dokładny wiek Brytyjczyka z jego ostatniego udanego występu. Rekord nowoczesnej długowieczności pozostanie wówczas, tym razem naprawdę, w jego wyłącznym posiadaniu.

To czternaste miejsce jest cenniejsze, niż sugeruje sama arytmetyka. Niemal wszyscy kierowcy, którzy poprzedzają Alonso w tym zestawieniu, zdobywali punkty w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, gdy długowieczność nie była tak selektywna jak dziś. Od lat osiemdziesiątych przekroczenie 44. roku życia oznaczało praktycznie pożegnanie z torami. Alonso odwrócił ten schemat.

Dla Astona Martina ten wynik ma podwójne znaczenie. Dwa punkty potwierdzają, że pakiet ulepszeń wprowadzony przed Zandvoort działa w końcowej fazie sezonu, ale jednocześnie podkreślają, że zespół wciąż daleko jest od przekształcenia tej formy w zwycięstwa. W tym tkwi klucz – wiek przestał być argumentem technicznym przeciwko kierowcy, a stał się atutem, który Aston Martin może strategicznie wykorzystać.

Przedłużenie kontraktu z Astonem Martinem?

Wyczyn z Zandvoort to zaledwie przedsmak tego, co może nadejść. Plotki krążące w paddocku wskazują na przedłużenie kontraktu w formule 1+1: dwa sezony na stole, z klauzulą pozwalającą Hiszpanowi zakończyć karierę pod koniec 2027 roku, jeśli projekt go nie przekona. Kontrakt, daleki od zwykłej formalności, wyznacza margines czasowy, jaki pozostał Alonso na pobicie rekordów sięgających prehistorii tej dyscypliny.

Jeśli Alonso wypełni te dwie kampanie i ponownie zdobędzie punkty w drugiej połowie 2028 roku, stanie się pierwszym kierowcą powyżej 47. roku życia, który punktuje od czasów Juana Manuela Fangio w 1958 roku. Aby znaleźć kogoś, kto zdobywał punkty po ukończeniu 46 lat, trzeba cofnąć się do Maurice’a Trintignanta w 1964 roku. To rekordy, które nie zostały pobite od czasów, gdy Formuła 1 nie miała jeszcze skrzydeł aerodynamicznych.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz F1 2026. Miejsca i daty wyścigów w nowym sezonie

Marketing, hierarchia i kalendarz

Mniej widoczna część tego wyczynu ma największą wartość dla Astona Martina. Mistrz świata w wieku 45 lat, który wciąż zdobywa punkty, to argument marketingowy pierwszej klasy wobec sponsorów, ale też wewnętrzny sygnał dla Lance’a Strolla i dla każdego kierowcy, który miałby ambicje zająć ten fotel w 2027 roku. 

Kalendarz wprowadza nieoczekiwaną zmienną. Wyścigi w Katarze i Abu Zabi stoją pod znakiem zapytania z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie, a w padoku niemal pewne jest, że zostaną zastąpione przez wyścigi europejskie. Dla rekordu Hilla nie ma to znaczenia – liczą się wyścigi, które faktycznie się odbędą, niezależnie od miejsca ich rozgrywania. Dla kwestii przedłużenia kontraktu sytuacja ta skraca jednak czas na podjęcie decyzji.

Ostateczna interpretacja tego wydarzenia dotyczy nie tyle wieku, co hierarchii. Alonso ponownie wpisał swoje nazwisko w narrację mistrzostw w momencie, gdy Aston Martin potrzebuje nawet małych sukcesików. Jeśli brytyjski zespół sfinalizuje kontrakt w formule 1+1, „Stary dziad z Oviedo”, jak się o nim żartobliwie mawia, będzie miał na wyciągnięcie ręki terytorium statystyczne, które Fangio opuścił niemal siedem dekad temu.

\
Reklama