Najlepszy kierowca: Dennis Hauger
Dennis Hauger, po starcie z pole position, zdołał utrzymać prowadzenie przez cały wyścig, aż do samego końca. Norweg po prostu robił swoje i nie popełniał większych błędów w zmiennych warunkach. Być może jest to oznaka zgłoszenia aspiracji do walki o mistrzostwo serii i szansę na F1 od Red Bulla, do którego akademii przynależy.
Za Haugerem na metę wpadli kolejno Jak Crawford i Kush Maini. Dla obu kierowców jest to debiutancki sezon w Formule 2, a także pierwsze podium w ich dotychczasowej karierze w tejże serii.
🇺🇸🇳🇴🇮🇳
Saturday’s podium heroes 🙌#AusGP #F2 pic.twitter.com/ETD7YrcL5i
— Formula 2 (@Formula2) April 1, 2023
Najlepszy zespół: Hitech Pulse-Eight
Hitech to jeden z dwóch zespołów, który zdobył podwójne punkty w sobotnim sprincie. Na 2. miejscu zawody ukończył Jak Crawford, a Isack Hadjar dorzucił do dorobku zespołu 3 punkty za 6. pozycję. Oprócz nich, dokonała tego jeszcze Prema Racing (Bearman siódmy, Vesti ósmy).
Pochwała należy się także zespołowi Campos, który po raz kolejny zaskoczył kibiców. Ich kierowca, Kush Maini, zajał trzecie miejsce.
Największe zaskoczenie: Kush Maini
Po raz kolejny miano największego zaskoczenia przypada Kushowi Mainiemu. Mimo iż Hindus od początku sezonu spisuje się znakomicie, nadal nie przywykliśmy do tak dobrych rezultatów z jego strony. Takie zróżnicowanie stawki na pewno cieszy kibiców; koniec końców, tak naprawdę każdy ma szanse na świetny wynik.
Należy pochwalić także Arthura Leclerca, który przez niemalże cały dystans wyścigu walczył z Mainim o pozycję. Ostatecznie przegrał, ale da się zauważyć pewien progres. Dotychczas Monakijczyk znany był z nierozsądnych decyzji i gwałtownych ataków, a także licznych błędów. W sobotę spisał się naprawdę dobrze.
Największe rozczarowanie: Theo Pourchaire, Jack Doohan
Już kolejny raz zaszczytny tytuł największego rozczarowania przypada komuś z duetu Pourchaire – Doohan, a teraz przypada on nawet obu panom. Jack Doohan jechał kiepski wyścig jeszcze zanim miał kolizję z Benavidesem. Przed zjadem do alei, znajdował się na 12. miejscu. Niewiele lepiej, bo na 11. pozycji, jechał wówczas Theo Pourchaire. Francuz miał idealną szansę, aby objąć pozycję lidera w klasyfikacji. Do Boschunga tracił zaledwie jeden punkt, a Szwajcar nie wystartował w wyścigu. Ostatecznie, obaj zawodów nie ukończyli.
I Pourchaire, i Doohan uznawani byli za kandydatów do mistrzostwa, lecz póki co, strasznie zawodzą.
Największy pechowiec: Enzo Fittipaldi, Ralph Boschung
Enzo Fittipaldi i Ralph Boschung z wyścigu odpadli jeszcze przed jego rozpoczęciem. W drodze na pola startowe kierowcy obrócili się na torze, co spowodowało, iż nie mogli kontynuować jazdy.
Już na 2. okrążeniu oponę przebił Ayumu Iwasa po kontakcie na pierwszym kółku. Japończyk zmuszony był do wizyty w alei serwisowej, czym skomplikował sobie sytuację w klasyfikacji sobotnich zawodów.
Na 13. okrążeniu, Jack Doohan wskutek kontaktu z Juanem Manuelem Correą obrócił swój bolid, a jego silnik zgasł. Nie mógł wrócić do rywalizacji. Przez samochód Doohana wyjechał safety car, a Correa został uznany za winnego ów wypadku i ukarany 10 sekundami kary.
Deszcz skomplikował sprawę
Straszne zamieszanie wprowadziła pogoda. Deszcz zaczął padać i skolidowało się to z wypadkiem Doohana. Zespoły postawiono nieco pod ścianą, ponieważ musiały natychmiast podjąć decyzję, czy warto zjechać po deszczówki. Po opony na deszcz udał się Theo Pourchaire i Roman Stanek. Do alei zjechali również Correa i Cordeel, lecz zmienili opony na inny komplet na suchą nawierzchnię. Przez opady deszczu, w pościzg wpadli tacy zawodnicy jak Juan Manuel Correa, Roman Stanek czy Brad Benavides.
Absurdalne decyzje sędziów
Sędziowie, niestety, nie popisali się w sobotę. Najpierw niemiłosiernie przeciągali samochód bezpieczeństwa po wypadku Jacka Doohana. Kiedy podjęto decyzję o zakończeniu neutralizacji, na 18. okrążeniu, z toru wypadł Brad Benavides. Mimo iż sędziowie nie ogłosili ponownego wyjazdu samochodu bezpieczeństwa, ów samochód nawet na chwilę nie opuścił toru. Co więcej, do bolidu Benavidesa wyjechał dźwig. Stał on w miejscu, gdzie przed chwilą kierowca uległ wypadkowi mimo ograniczonej przez neutralizację prędkości. Wielka ulga, że nikt nie stracił panowania nad bolidem i nie wpadł w tenże dźwig.
Klasyfikacje generalne po sprincie w Australii
Po sobotnim wyścigu pozycję lidera w klasyfikacji generalnej utrzymał Ralph Boschung, mimo iż nawet nie wystartował w wyścigu. Szwajcar ma obecnie 33 punkty. Jeden punkt do niego traci Theo Pourchaire, a dwa – Ayumu Iwasa. Wśród zespołów, Campos utrzymał prowadzenie w tabeli. O 4 punkty za nimi znaduje się MP Motorsport. Na 3. miejscu ex eaquo znajdują się ART Grand Prix i zespół DAMS.
Po kliknięciu w „zobacz także” poniżej, będziecie mogli zobaczyć pełne klasyfikacje generalnej Formuły 2 po wyścigu sprinterskim w Australii.
Co jeszcze czeka nas w ten weekend?
Na szczęście, na kolejne zmagania w Formule 2 nie trzeba długo czekać. Wyścig główny Formuły 2 odbędzie się w niedzielę, 2 kwietnia, o godzinie 3:35 czasu polskiego. Szczegóły dotyczące transmisji przedsionka F1 znajdziecie w osobnym materiale, do którego link znajduje się poniżej.

Fot.: FIA