Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Gra F1 23 – wszystko, co dotąd wiadomo. Data premiery, nowości, wrażenia z wersji beta, cena

Jak co roku, zbliżamy się do momentu wydania nowej edycji największej gry o Formule 1 na rynku. Tym razem czeka nas odsłona pod tytułem F1 23, którą ujrzymy już w nadchodzących tygodniach. Postanowiliśmy zebrać wszystkie obecnie dostępne informacje w całość i spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy warto zakupić nową edycję gry F1.

F123
Fot. EA Sports

Data premiery

EA Sports zapowiedziało już, że tegoroczna premiera F1 23 będzie miała miejsce 16 czerwca. Będzie jednak opcja, aby grę rozpocząć już trzy dni wcześniej, jednak do tego wymagany będzie zakup droższej wersji ultimate.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że gra F1 23 pojawi się stosunkowo szybciej niż poprzednie edycje. Te swoje premiery miały w okolicach wyścigu o GP Wielkiej Brytanii – na początku lub w połowie lipca. Tym razem nowa edycja pojawia się parę tygodni wcześniej, co na pewno jest dobrą informacją dla większości graczy.

F1 22, czyli co sprezentowała nam poprzednia edycja?

Właśnie teraz dochodzimy do okresu kończącego grę F1 22. Przesadą nie będzie stwierdzenie, iż mieliśmy doczynienia z jedną z najgorszych, o ile nie najgorszą edycją od kilku lat. Już na pierwszych metrach odsłony pojawiało się wiele błędów, niedociągnięć oraz innych wad.

Na dodatek, w jednej z początkowych faz gry została wprowadzona aktualizacja, która bardzo mocno zmieniła sterowanie. Stało się ono o wiele trudniejsze oraz mniej przyjemne. Trakcja uległa drastycznej zmianie, przez co kontrola bolidu była cięższa, a jedyne co stwarzała, to niepotrzebną frustrację oraz odejście od realizmu. Definitywnie większość graczy liczy na pozytywne zmiany przy okazji najbliższej edycji.

Trailer F1 23. Zapowiedź powrotu trybu „Braking Point”

Jesteśmy świeżo po wypuszczenia oficjalnego zwiastunu F1 23 od EA. Był on stosunkowo krótki oraz skupiony na wprowadzonym dwa lata temu trybie fabularnym o nazwie „Braking Point”. Odsłona F1 2021 zaprezentowała nam dość ciekawą historię między trzema głównymi postaciami. Pierwszą z nich był młody Aiden Jackson, który po mistrzostwie w Formule 2 chciał wbić się do królowej motorsportu z przytupem. Jego zespołowym partnerem był starszy oraz o wiele bardziej doświadczony Casper Akkerman. Pierwotnie jego relacje z młodszym kolegą nie były najlepsze, jednakże z biegiem czasu ulegały one poprawie. Ostatnim z głównych bohaterów był Devon Butler, który był zdecydowanie postacią konfliktową, co przejawiało się w prowokacjach kłótni Jacksona i Akkermana. Niewątpliwie jego ingerencja w przebieg fabuły dostarczyła wielu emocji.

Wracając jednak do zwiastunu, dowiedzieliśmy się, że do fabuły dołączy nowa ekipa. Nazywać się ona będzie „Konnersport Racing”. Na dodatek wywnioskować możemy dalszy udział Aidena Jacksona oraz Devona Butlera. Poza tym, w historię wplącze nam się kobieta, która stawała na najwyższym stopniu podium w Formule 2, reprezentując zespół Trident. Zobaczymy co przyniesie nam tegoroczny „Braking Point”, jednak niewątpliwie może być to ciekawy tryb, w szczególności dla niedzielnych graczy. Cały trailer F1 23 od EA Sports możecie obejrzeć poniżej.

Jakie nowości w F1 23?

Wraz z zwiastunem, gra weszła już na konsole oraz platformę Steam, co daje możliwość do przedpremierowego zakupu. Tym samym EA ujawniło kilka nowości, które pojawią się w F1 23. Niewątpliwie najciekawszą z nich jest wprowadzenie czerwonych flag, które wracają po kilku latach nieobecności. Narazie nie znamy ich dokładniejszego sposobu działania, ale na pewno jest to zmiana na plus.

Kolejną nowością jest możliwość przejechania wyścigu o długości 35% realnego Grand Prix. Taki dystans jest bardzo podobny do sprintu z prawdziwej Formuły 1. Może być to umilenie dla graczy, którzy nie mogli znaleźć kompromisu między 25%, a 50% zawodów. Bedą też nowe tory w F1 23. Electronic Arts zdecydowało się na wprowadzenie dwóch torów, których wcześniej w grze nie było. Mowa tu o Losail w Katarze oraz kompletnie nowym obiekcie w Las Vegas. 

Ciekawostki

Udało się nam również wyłapać kilka ciekawych aspektów, które nie zostały w żaden sposób publicznie ogłoszone. Pierwszym z nich jest tor w Singapurze, a dokładniej brak aktualizacji obiektu. W prawdziwej Formule 1 zmianie uległa większość sektora trzeciego, jednak na jednym z ujęć w zwiastunie możemy ujrzeć jego poprzednią nitkę.

Kolejną ciekawostką niewątpliwie jest postać szefa nowej ekipy w trybie „Braking Point”. JAego twarz wygląda niemalże tak samo, jak Toto Wolffa. Jedyną różnicą są włosy, a dokładniej ich brak u kierownika Konnersport Racing. Jest to oczywiście mały oraz nic nie znaczący szczegół, ale niewątpliwie wygląda to dość zabawnie.

Szef Konnersport Racing

Fot. EA Sports F1

Wrażenia z wersji Beta

Jakie są opinie na temat F1 23 po testach beta? Niektórzy gracze oraz postacie z F1 Esports otrzymały już możliwość wcześniejszego sprawdzenia gry w wersji Beta. Zakazany był jakikolwiek streaming oraz inne udostępnianie szczegółów, jednak z własnych źródeł już dowiedzieliśmy się kilku rzeczy na temat m.in. fizyki gry.

Zdecydowana większość testujących uważa, że system sterowania oraz kontrola trakcji jest zdecydowanie przyjemniejsza i bardziej dogodna dla graczy. Jeśli takowy stan rzeczy przejdzie na faktyczną wersję F123, to na pewno jazda sprawiać będzie więcej frajdy, co niewątpliwie jest jednym z ważniejszych aspektów.

Największa zagwostka, czyli cena F1 23

Z pierwszej części artykułu można by wywnioskować, że tegoroczna gra F1 ma potencjał na bycie bardzo dobrą odsłoną. Zgadzamy się z tym, jednak przyszedł moment na przeanalizowanie tak naprawdę najważniejszego czynnika decydującym o zakupie, czyli ceny. Niestety trzeba przyznać, że w tej kampanii jest ona bardzo wygórowana. Ile wynosi cena gry F1 23 na poszczególne platformy?

F1 22 w trakcie premiery kosztowała 200 złotych na platformę PC oraz 240 złotych na konsole. W tym roku łagodnie mówiąc jest inaczej. Gracze z komputerów nową edycję standardową zakupić mogą za aż 320 złotych. Gdyby tego było mało, wersja ultimate wyceniona została na 420 złotych. Ponownie jeszcze gorzej wygląda to w przypadku konsol, gdyż klasyczna wersja kosztuje 370, a ta lepsza 470 złotych.

Nie oszukujmy się, że ceny przerosły najśmielsze oczekiwania wszystkich graczy oraz są całkowicie nieadekwatne do poziomu gry. Odsłona zapowiada się stosunkowo podobnie jak poprzednia, a wzrost cen jest bardzo drastyczny. Zobaczymy, czy taka zwyżka stawek za tę grę zmieni ilość graczy na premierę, czy jednak większość i tak skusi się na F1 23 pomimo większych kwot.

Czy gra jest warta swojej ceny?

Wiadomo już, że najnowsza odsłona gry F1 od EA Sports przyniesie nam wiele nowości. Większość z nich zapowiada się bardzo ciekawie, co na pewno stanowi spory optymizm dla graczy. Nie zapominajmy jednak, że w ostatnich latach również oczekiwania były duże, a efekty już nie tak idealne.

Dlatego też kupowanie gry na premierę wydaje się jakkolwiek rozsądne jedynie dla graczy, którzy ścigają się na poważnie w trybach online. Kierowcom, którzy jeżdżą raczej w trybie niedzielnym oraz z botami, polecamy poczekać te kilka tygodni, ponieważ powinny pojawić się różne zniżki, które sprawią, że cena stanie się trochę rozsądniejsza.

5/5 (liczba głosów: 4)
\
Reklama