Najlepszy kierowca: Gabriele Mini
Zwycięzcą niedzielnego wyścigu głównego w Monako został, bez większego zaskoczenia, startujący z pole position Gabriele Mini. Reprezentant Włoch, po świetnych kwalifikacjach nie dał sobie wyrwać zwycięstwa, co – wbrew pozorom – nie było aż tak banalnie proste. Co prawda wyprzedzanie w Monako jest bardzo trudne, lecz Dino Beganovic, nic sobie z tego nie robiąc, naciskał na Miniego, zwłaszcza w końcówce wyścigu.
GABRIELE MINI WINS IN MONACO!!!! 🏆💪
A lights to flag victory for the @AlpineF1Team Academy driver 🙌
Superb stuff, @MiniGabriele! #MonacoGP #F3 pic.twitter.com/dPr6cTBNCV
— Formula 3 (@Formula3) May 28, 2023
Wraz z Włochem na podium niedzielnych zawodów stanęli dwaj reprezentanci zespołu Prema. Drugi był Dino Beganovic, którego należy pochwalić za ambitną pogoń za Minim do samego końca. Najniższy stopień podium zajął Paul Aron. Estończyk z kolei na pochwałę zasłużył swoją obroną przez Luke’em Browningiem, który deptał mu po piętach niemalże cały wyścig.
Najlepszy zespół: Prema Racing
Dzięki wspomnianym wyżej kierowcom, Prema zainkasowała w niedzielę naprawdę spory dorobek punktowy. Drugie miejsce Beganovica zapewniło im 18 punktów, a trzecie Arona – dodatkowe 15. Do tego, ważne 6 punktów dorzucił O’Sullivan, który zajął 7. miejsce. Prema uzbierała w sumie 40 punktów w jednym wyścigu – to więcej, niż połowa zespołów zgromadziła w pięć rund. Włoski zespół to zarazem jedyny team, który miał wszystkich trzech zawodników na punktowanych pozycjach.
Dwóch kierowców w punktach miał zespół Hitech Pulse-Eight. Zwycięzca, Gabriele Mini, otrzymał 25 punktów oraz jeden dodatkowy za wykręcenie najlepszego czasu zawodów. Czwarte miejsce zajął z kolei Luke Browning, dorzucając brytyjskiemu zespołowi kolejne 12 „oczek”, co w sumie dało im 38 punktów w jeden dzień.
Pięć innych zespołów miało po jednym reprezentancie, który dowiózł jakiekolwiek punkty. Dla Tridentu 10 punktów zyskał Bortoleto, a dla MP Motorsport 8 zdobył Franco Colapinto. 4 punkty dla Jenzera dowiózł Barnard, dwa dla Camposu – Marti. Jeden punkt przypadł ART Grand Prix, dzięki Gregoire Saucy’emu.
Największe zaskoczenie: Luke Browning, Taylor Barnard
Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Luke Browning. Brytyjczyk bardzo ambitnie ścigał Paula Arona, wywierając na nim presję. Ostatecznie Estończykowi udało się wyjść z tych zmagań obronną ręką. Bez wątpienia była to najciekawsza gonitwa dzisiejszego wyścigu.
Równie dobrze w ten weekend prezentuje się Taylor Barnard. W niedzielę Brytyjczyk co prawda dojechał na piątym miejscu, lecz otrzymał 10 sekund kary za zyskanie przewagi poza torem. Przez ową karę, wyścig ukończył na 7. miejscu. Jest to pierwszy weekend, kiedy Barnard zdobył podwójne punkty w F3.
Największe rozczarowanie: Sebastian Montoya
Sebastian Montoya startował z naprawdę dobrego, szóstego pola. W wyścigu spisywał się całkiem nieźle, do momentu, kiedy wdał się w pościg za Caio Colletem. Niestety, owa gonitwa nie dość, że nie zakończyła się manewrem wyprzedzania, to jeszcze doszło do kontaktu między tymi zawodnikami. Collet musiał wycofać się z zawodów. Natomiast Montoya, po wizycie w alei serwisowej, spadł na ostatnią pozycję. Na dodatek, wlepiono mu karę 10 sekund za spowodowanie kolizji.
Jak poradził sobie Piotr Wiśnicki?
Niedzielne zmagania nie poszły Polakowi aż tak dobrze, jak miało to miejsce w sobotę. Wiśnicki i jego partnerzy zespołowi zmuszeni byli wystartować z pit lane, bowiem ich zespół został ukarany za przekroczenie liczby pracowników w pit lane. Nasz reprezentant metę przejechał jako 22. Jego strata do lidera wynosiła aż 49 i pół sekundy.
Klasyfikacje generalne po weekendzie w Monako
Po weekendzie w Monako, pozycję lidera utrzymał Gabriel Bortoleto. Na drugie miejsce wskoczył Gabriele Mini, tracąc 17 punktów do lidera. Na trzecią pozycję spadł Gregoire Saucy, lecz po piętach depcze mu Dino Beganovic, który ma zaledwie punkt mniej niż Francuz.
Wśród zespołów bez zmian. Prym wiodą włoskie zespoły: pierwszy jest Trident ze 124 punktami, druga natomiast Prema, uzbierawszy ich 110. Podium zamyka Hitech z dorobkiem 102 punktów.
Następny przystanek: Barcelona
Na następny – oby ciekawszy – wyścig Formuły 3 nie będzie trzeba długo czekać. Kierowcy prosto z Monako udadzą się do Hiszpanii, gdzie już za tydzień, 2-4 czerwca, odbędzie się 5. runda F3 2023. Pozostaje nam trzymać kciuki za naszego reprezentanta, aby w kolejnych wyścigach spisywał się jeszcze lepiej. Liczymy także na większą dawkę emocji, niż zapewniono nam w księstwie.
Wyniki wyścigu głównego F3 w Monako

Fot. FIA