Najlepszy kierowca: Zane Maloney
Barbadoszczyk świetnie spisał się w sobotnim wyścigu. Na przełomie trzeciego i czwartego okrążenia udało mu się wyprzedzić Fittipaldiego i O’Sullivana, awansując tym samym na trzecią pozycję. Zaledwie dwa kółka później wyprzedził Viktora Martinsa, a już na ósmym objął prowadzenie, wyprzedziwszy Jaka Crawforda. Na przestrzeni wyścigu wypracował sobie niemal pięciosekundową przewagę nad resztą stawki, bezproblemowo mijając metę jako pierwszy.
OUR FIRST SPRINT RACE WINNER OF THE SEASON! 🤩#BahrainGP #F2 pic.twitter.com/Trr0H6ZXiD
— Formula 2 (@Formula2) March 1, 2024
Wraz z Maloneyem, na podium stanęli Jak Crawfort, straciwszy jedną pozycję właśnie na rzecz Maloneya, i Pepe Marti, który awansował z 11. pozycji.
Najlepszy zespół: Campos Racing
Campos Racing to jedyny zespół, który miał obu kierowców na punktowanych pozycjach. To za sprawą trzeciego miejsca Pepe Martiego i czwartego miejsca Isacka Hadjara. Dzięki tak świetnemu występowi, zespół Campos zebrał jedenaście punktów na swoje konto do klasyfikacji generalnej.
Oprócz tego, jedenaście punktów trafi do dorobku RODIN Motorsport za wygraną Zane’a Maloneya. Osiem „oczek” zgarnął DAMS Lucas Oil za drugie miejsce Crawforda, cztery Hitech dzięki świetnemu występowi Paula Arona, trzy Invicta Racing poprzez wynik Gabriela Bortoleto, dwa ART za wynik O’Sullivana i jeden punkt MP Motorsport za ósme miejsce Haugera.
Największe zaskoczenia: Kush Maini i Paul Aron
Kush Maini został zdyskwalifikowany z kwalifikacji. Miał on o tyle pecha, że w kwalifikacjach wykręcił najlepszy czas ze wszystkich i należało mu się pole position. Zamiast tego, przyszło mu startować z ostatniej pozycji. Maini pokazał po raz kolejny, iż ma tempo i potencjał, awansując z ostatniej lokaty na 13. miejsce. W sobotę ponownie będzie musiał startować z końca stawki, jednakże jego występy z czwartku i piątku zapowiadają świetne ściganie z Mainim w roli głównej.
Z bardzo dobrej strony pokazał się także Paul Aron. Estończyk w swoim pierwszym wyścigu Formuły 2 zajął piąte miejsce, a startował z 12. miejsca. Jest to świetny debiut i zdecydowana zapowiedź ze strony Arona, iż będzie on groźnym przeciwnikiem w walce o czołowe lokaty.
Największe rozczarowania: Rimoto Miyata, kierowcy Premy i Viktor Martins
Rimoto Miyata do sprintu startował z czwartego miejsca. Japończyk całkowicie zaspał start, spadając aż na 15. lokatę. Ostatecznie udało mu się wrócić na dobre tory, bowiem wyścig zakończył tuż za punktami, na 9. miejscu. Trudno jednak ukryć rozczarowanie, gdyż gdyby nie zawalił startu, wynik mógłby być nieporównywalnie lepszy.
Za kierowcami włoskiej Premy wyjątkowo trudne dwa dni. Najpierw zaliczyli wyjątkowo nieudane kwalifikacje, co przełożyło się na niekorzystne pozycje startowe do sobotniego sprintu. Mimo że talentu nie można kierowcom odmówić, to nie udało im się zwojować za wiele na przestrzeni 23 okrążeń sprintu. Co więcej, oboje musieli zaliczyć pit stop, w związku z problemami z oponami.
Viktor Martins bynajmniej nie poradził sobie z zarządzaniem oponami. Choć startował z 3. pozycji, a po starcie był drugi, Francuz stopniowo tracił tempo i pozycje, ostatecznie wypadając z punktowanej dziesiątki. Patrząc na świetne tempo Martinsa na początku wyścigu, pozostaje jedynie żałować, iż nie udało mu się tego tempa utrzymać, gdyż na pewno zamieszałby w walce pod koniec wyścigu.
Co jeszcze czeka nas w ten weekend?
Należy zwrócić uwagę na nietypowe ułożenie kalendarza weekendu w Bahrajnie. Wyścig główny odbędzie się w sobotę, 2 marca 2024 roku o godzinie 11:30 czasu polskiego. Z pole position, po dyskwalifikacji Kusha Mainiego, wystartuje Gabriel Bortoleto. Dzisiejszy triumfator, Zane Maloney, do wyścigu głównego ruszy z trzeciego miejsca.
Wyniki sprintu Formuły 2 2024 w Bahrajnie

Fot. FIA