Historia tego modelu to opowieść o ewolucji, nie rewolucji. Suzuki zdecydowało się zachować charakterystyczne proporcje nadwozia znane z poprzedniej generacji, jednocześnie unowocześniając design. Zaokrąglone kształty, charakterystyczne reflektory i masywne słupki C stały się znakiem rozpoznawczym tego modelu, który do dziś wyróżnia się na tle konkurencji.
W porównaniu do poprzednika, Swift V generacji urósł nieznacznie, oferując więcej przestrzeni we wnętrzu przy zachowaniu kompaktowych wymiarów zewnętrznych. Japońscy inżynierowie skupili się na poprawie jakości wykonania i wyciszeniu kabiny, co było odpowiedzią na główne zarzuty kierowane pod adresem poprzedniej generacji.
W 2013 roku samochód przeszedł delikatny lifting, który przyniósł przede wszystkim zmiany w wyglądzie przedniego zderzaka, nowe wzory felg aluminiowych oraz rozszerzoną paletę lakierów. Modernizacja objęła również wnętrze, gdzie pojawiły się nowe materiały wykończeniowe i zaktualizowany system multimedialny.
Gama silnikowa – między ekonomią a sportem
Podstawową jednostką napędową w Swifcie V generacji jest benzynowy silnik 1.2 VVT o mocy 94 KM. To konstrukcja, która zasłużyła na miano złotego środka – oferuje przyzwoite osiągi przy umiarkowanym spalaniu na poziomie 5-6 litrów na 100 kilometrów w cyklu mieszanym. Silnik charakteryzuje się wysoką kulturą pracy i zadowalającą dynamiką, szczególnie w warunkach miejskich.
Dla oszczędnych Suzuki przygotowało jednostkę wysokoprężną 1.3 DDiS o mocy 75 KM. Ten turbodiesel wywodzi się z rodziny silników Fiata Multijet i oferuje imponująco niskie spalanie – w trasie można zejść nawet do 4 litrów na 100 kilometrów. Jednak jego popularność na rynku wtórnym jest ograniczona ze względu na wyższą cenę zakupu i potencjalne koszty napraw układu wtryskowego.
Sportowe aspiracje marki reprezentuje wersja Sport z benzynowym silnikiem 1.6 VVT o mocy 136 KM. To propozycja dla entuzjastów szukających więcej emocji za kierownicą. Sprint do setki w 8,7 sekundy i maksymalna prędkość 195 km/h w połączeniu ze sportowo zestrojonym zawieszeniem sprawiają, że jest to najbardziej ekscytująca wersja w gamie.
Wszystkie silniki mogą być łączone z 5-biegową manualną skrzynią biegów, która zbiera pozytywne opinie za precyzję działania. Dostępna jest również 4-biegowa przekładnia automatyczna, jednak spotyka się ją rzadko i głównie w wersjach benzynowych. Automatyczna skrzynia, choć komfortowa, znacząco wpływa na zwiększenie spalania.
Wyposażenie i komfort
W podstawowej wersji Club Suzuki Swift oferował już całkiem przyzwoite wyposażenie obejmujące elektryczne szyby przednie, centralny zamek z pilotem i system ABS. Jednak dopiero wersja Premium, która cieszyła się największą popularnością, zapewniała satysfakcjonujący poziom komfortu z klimatyzacją manualną i radiem CD na pokładzie. Topowa odmiana GLX rozpieszczała użytkowników klimatyzacją automatyczną, systemem bezkluczykowym, nawigacją satelitarną i czujnikami parkowania. Warto zaznaczyć, że po liftingu z 2013 roku standardem stały się światła do jazdy dziennej LED, a w wyższych wersjach wyposażenia pojawiła się kamera cofania.
Na szczególną uwagę zasługuje wersja Sport, która poza mocniejszym silnikiem oferowała również specjalnie wystylizowane zderzaki, 17-calowe felgi aluminiowe, sportowe fotele i kierownicę obszytą skórą. W tej odmianie Swift nabierał prawdziwie sportowego charakteru, nie tracąc przy tym praktyczności samochodu miejskiego.
Wnętrze Swifta, choć wykonane z twardych tworzyw, jest ergonomiczne i dobrze spasowane. Fotele zapewniają przyzwoite podparcie, a pozycja za kierownicą jest naturalna. Przestrzeń z przodu jest wystarczająca nawet dla wysokich osób, gorzej sytuacja przedstawia się na tylnej kanapie, gdzie pasażerowie powyżej 180 cm mogą narzekać na ilość miejsca nad głową.
Praktyczność i przestronność
Bagażnik o pojemności 211 litrów to jeden z nielicznych kompromisów, na jakie trzeba się zgodzić decydując się na Swifta. Przestrzeń ładunkowa ma regularny kształt, ale wysoki próg załadunku i wąski otwór bagażnika mogą utrudniać pakowanie większych przedmiotów. Po złożeniu tylnej kanapy pojemność wzrasta do 528 litrów.
Wnętrze oferuje liczne schowki i miejsca na drobiazgi. Przed pasażerem znajduje się obszerny schowek, w drzwiach umieszczono kieszenie na butelki, a między fotelami znajduje się praktyczny podłokietnik z dodatkowym miejscem na drobiazgi (w wyższych wersjach wyposażenia). Konstruktorzy zadbali również o dwa uchwyty na napoje w konsoli centralnej.
Swift oferuje całkiem przestronne wnętrze dla przednich pasażerów. Zakres regulacji fotela kierowcy i kolumny kierownicy pozwala na znalezienie wygodnej pozycji osobom o różnym wzroście. Tylna kanapa najlepiej sprawdza się jako dwuosobowa – środkowe miejsce jest wąskie i ograniczone tunelem środkowym. Docenić należy jakość wykończenia – mimo użycia twardych tworzyw, elementy są dobrze spasowane i nie wydają nieprzyjemnych dźwięków podczas jazdy. Panel wskaźników jest czytelny, a wszystkie przełączniki rozmieszczono ergonomicznie. Po liftingu poprawiono jakość materiałów wykończeniowych, szczególnie w górnej części deski rozdzielczej.
Komfort jazdy i właściwości jezdne
Suzuki Swift V generacji kontynuuje tradycję poprzedników, oferując zaskakująco dobre właściwości jezdne w segmencie aut miejskich. Układ kierowniczy jest precyzyjny i odpowiednio wspomagany, co sprawia, że samochód świetnie radzi sobie zarówno podczas manewrowania w ciasnych przestrzeniach miejskich, jak i na krętych drogach pozamiejskich.
Zawieszenie zostało zestrojone w sposób zapewniający dobry kompromis między komfortem a stabilnością. Swift pewnie trzyma się drogi, a jednocześnie nieźle radzi sobie z nierównościami. Charakterystyka tłumienia jest progressywna – małe nierówności są dobrze wybierane, a przy większych przeszkodach zawieszenie pozostaje sprężyste.
Wyciszenie kabiny stoi na przyzwoitym poziomie jak na segment B, choć przy prędkościach autostradowych do wnętrza przenika sporo szumu wiatru i hałasu od kół. Jest to szczególnie zauważalne w wersjach z większymi, 16- i 17-calowymi felgami. Silniki benzynowe pracują kulturalnie, diesel jest nieco bardziej słyszalny, szczególnie podczas przyspieszania.
Na szczególną uwagę zasługuje promień zawracania wynoszący zaledwie 5,2 metra, co w połączeniu z kompaktowymi wymiarami nadwozia i dobrą widocznością sprawia, że Swift jest mistrzem parkowania. Wysoka pozycja za kierownicą i duże przeszklenia zapewniają dobrą widoczność we wszystkich kierunkach.
Typowe usterki i koszty eksploatacji
Suzuki Swift V generacji zalicza się do aut stosunkowo bezawaryjnych, jednak kilka elementów wymaga szczególnej uwagi podczas zakupu używanego egzemplarza. Najczęściej zgłaszanym problemem jest przedwczesne zużycie elementów zawieszenia, szczególnie łączników stabilizatora i sprężyn przednich. Usterki te pojawiają się zwykle po przekroczeniu 100 tysięcy kilometrów.
W silnikach benzynowych należy zwrócić uwagę na regularne wymiany oleju, ponieważ zaniedbania w tym zakresie mogą prowadzić do przyspieszonego zużycia rozrządu. W jednostce 1.3 DDiS problemem bywa filtr cząstek stałych, szczególnie w autach użytkowanych głównie w mieście. Koszt jego wymiany może sięgać kilku tysięcy złotych.
Karoseria Swifta jest dobrze zabezpieczona antykorozyjnie, jednak w starszych egzemplarzach warto sprawdzić okolice progów i nadkoli, gdzie mogą pojawiać się pierwsze ogniska rdzy. Problem ten szczególnie dotyczy aut sprowadzonych z krajów stosujących sól do odśnieżania dróg.
Koszty eksploatacji Swifta V generacji należą do umiarkowanych. Przeglądy serwisowe wyceniane są na 400-800 złotych, w zależności od zakresu prac. Części zamienne są łatwo dostępne, a ich ceny nie odbiegają od konkurencji. Ekonomiczne silniki i prosta konstrukcja sprawiają, że roczne koszty utrzymania rzadko przekraczają 3000 złotych przy przeciętnym przebiegu.
Koszty ubezpieczenia i eksploatacji
Ubezpieczenie Swifta V generacji nie należy do najdroższych w segmencie. Składki OC dla doświadczonego kierowcy zazwyczaj mieszczą się w przedziale 600-900 złotych rocznie. AC jest również przystępne cenowo, głównie ze względu na niską wartość rynkową i dobrą dostępność części zamiennych.
Zużycie paliwa zależy od wersji silnikowej i stylu jazdy. Benzynowy 1.2 VVT w cyklu mieszanym spala około 5,5-6,5 litra na 100 kilometrów, diesel 1.3 DDiS może zejść nawet do 4,5 litra. Wersja Sport z silnikiem 1.6 VVT jest najbardziejpragmatyczna – w cyklu mieszanym trzeba liczyć się ze zużyciem 7-8 litrów.
Części eksploatacyjne są dostępne w rozsądnych cenach. Klocki hamulcowe to wydatek rzędu 100-150 złotych za komplet, tarcze hamulcowe 150-200 złotych za sztukę. Filtry i oleje również nie rujnują portfela – kompletny zestaw do przeglądu (olej, filtry) to koszt około 300-400 złotych.
Roczny koszt utrzymania jest stosunkowo niski ze względu na małe pojemności silników. Wyjątkiem jest wersja Sport, która ze względu na pojemność 1.6 generuje wyższe opłaty. Przy regularnej eksploatacji i przebiegu około 15 tysięcy kilometrów rocznie, miesięczne koszty utrzymania Swifta (wliczając paliwo, ubezpieczenie i podstawowe naprawy) zamykają się w kwocie 500-700 złotych.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie
Poszukując używanego Swifta V generacji, warto w pierwszej kolejności sprawdzić historię serwisową pojazdu. Regularne przeglądy i wymiana oleju co 15 tysięcy kilometrów (lub wcześniej) to dobry prognostyk dla stanu technicznego auta. Szczególną uwagę należy zwrócić na książkę serwisową i faktury potwierdzające wykonane naprawy. Podczas oględzin warto dokładnie sprawdzić stan zawieszenia – stuki i luzy mogą oznaczać konieczność kosztownych napraw. W czasie jazdy próbnej należy zwrócić uwagę na pracę skrzyni biegów – powinna działać płynnie, bez zacięć i charakterystycznego zgrzytania przy zmianie przełożeń.
Stan nadwozia wymaga szczegółowej inspekcji pod kątem korozji i ewentualnych napraw powypadkowych. Nierówne szczeliny między elementami karoserii, ślady szpachli czy różnice w odcieniu lakieru mogą świadczyć o przebytych kolizjach. Warto również sprawdzić stan progów i podłogi, szczególnie w autach sprowadzonych z zagranicy.
Ceny używanych Swiftów V generacji są zróżnicowane i zależą głównie od roku produkcji, przebiegu i stanu technicznego. Za zadbany egzemplarz z lat 2013-2014 z przebiegiem około 150 tysięcy kilometrów trzeba zapłacić od 20 do 25 tysięcy złotych. Wersje Sport są zwykle droższe o 5-10 tysięcy złotych, ale też trudniejsze do znalezienia na rynku wtórnym.
Konkurencja rynkowa i pozycjonowanie
Toyota Yaris trzeciej generacji była jednym z głównych rywali Swifta na rynku. Japoński konkurent oferował lepszą jakość wykończenia wnętrza i większą przestrzeń bagażową, ale jednocześnie był droższy zarówno w zakupie, jak i w późniejszej eksploatacji. Swift wygrywał w bezpośrednim porównaniu lepszymi właściwościami jezdnymi i bardziej wyrazistym designem.
Volkswagen Polo V prezentował się jako bardziej prestiżowa alternatywa. Niemiecki model górował jakością materiałów wykończeniowych i bogatszym wyposażeniem opcjonalnym, jednak podstawowe wersje były dość ubogie. Swift oferował lepszy stosunek ceny do wyposażenia i niższe koszty serwisowania, choć ustępował Polo pod względem wartości rezydualnej.
Renault Clio III, a później IV, konkurował ze Swiftem przede wszystkim stylistyką i komfortem jazdy. Francuski model oferował większy bagażnik i lepsze wyciszenie wnętrza, ale jednocześnie borykał się z większą awaryjnością elektroniki. Swift wypadał lepiej pod względem niezawodności i precyzji prowadzenia.
Ford Fiesta tej generacji stanowił poważną konkurencję dzięki świetnym właściwościom jezdnym i nowoczesnemu designowi. Jednak wyższe ceny części zamiennych i bardziej skomplikowana konstrukcja sprawiały, że w dłuższej perspektywie eksploatacja Forda mogła być droższa. Swift nadrabiał prostszą konstrukcją i niższymi kosztami utrzymania.
Kwestia zakupu i wartości rezydualnej
Swift 5. generacji obecnie stanowi ciekawą propozycję na rynku wtórnym. Egzemplarze z pierwszych lat produkcji (2010-2012) można znaleźć już za 15-18 tysięcy złotych, jednak warto dopłacić do aut po liftingu, które oferują lepsze wyposażenie i nowocześniejszy wygląd. Wartość rezydualna Swifta utrzymuje się na stabilnym poziomie, co jest zasługą dobrej opinii o modelu i относительно niskiej awaryjności. Szczególnie poszukiwane są wersje benzynowe z manual ną skrzynią biegów, które tracą na wartości wolniej niż odmiany z automatem czy dieslem.
Przy zakupie warto zwrócić uwagę na pochodzenie samochodu. Egzemplarze z polskiej dystrybucji często są lepiej wyposażone i mają udokumentowaną historię serwisową. Auta sprowadzane z zagranicy mogą być tańsze, ale wymagają dokładniejszej weryfikacji stanu technicznego. Na rynku wtórnym najtrudniej znaleźć dobrze zachowane egzemplarze wersji Sport, które ze względu na swoją unikalność i dobre osiągi często trzymają wysokie ceny. Z kolei najmniej wartościowe są podstawowe wersje z automatyczną skrzynią biegów i wysokim przebiegiem.
Używany Suzuki Swift V – opinie. Czy warto kupić?
Suzuki Swift V generacji to udana konstrukcja, która łączy w sobie zalety praktycznego auta miejskiego ze sportowym charakterem. Do największych atutów modelu należy zaliczyć bardzo dobre właściwości jezdne, ekonomiczne silniki benzynowe oraz relatywnie niskie koszty eksploatacji. Design, który nawet dziś nie wygląda przestarzale, to dodatkowy argument przemawiający za tym modelem. Słabsze strony to przede wszystkim niewielki bagażnik, przeciętnej jakości materiały wykończeniowe we wnętrzu oraz ograniczona przestrzeń na tylnej kanapie. Wersje z automatyczną skrzynią biegów rozczarowują wysokim spalaniem, a diesel może generować kosztowne naprawy układu wtryskowego.
Jako auto używane Swift sprawdza się przede wszystkim w roli drugiego samochodu w rodzinie lub pierwszego auta dla młodego kierowcy. Prosta konstrukcja, dobra dostępność części zamiennych i bezawaryjna mechanika to główne argumenty przemawiające za wyborem tego modelu na rynku wtórnym. Biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny, Swift V generacji pozostaje rozsądnym wyborem wśród kompaktowych aut miejskich. Szczególnie godne polecenia są wersje po liftingu z benzynowym silnikiem 1.2 VVT, które oferują dobry kompromis między osiągami a ekonomią użytkowania. Entuzjaści jazdy powinni zainteresować się wersją Sport, która dostarcza znacznie więcej emocji przy wciąż rozsądnych kosztach utrzymania.