W tym dniu para często zapomina o świecie, który ich otacza. Oczywiście poza drugą połówką, nie możemy zapominać o innych, których kochamy w naszym życiu. Często mówi się, że miłość do samochodu może być na równi traktowana z miłością do drugiej połówki. O tej miłości również nie możemy zapominać.
No bo kto był przy nas w tych chwilach…
Zastanówmy się przez chwilę, jak często nasz samochód towarzyszy nam w ważnych chwilach. Ile emocji w nim przeżywamy. Niezależnie od tego, gdzie jedziemy, w jakim nastroju jesteśmy, może jedziemy na ważne spotkanie w pracy i stresujemy się na samą myśl o rozmowie z klientem i akurat nasz samochód uznał, że wyświetli wszystkie możliwe błędy na desce rozdzielczej, nie wiemy, co się dzieje, czy dojedziemy, to są właśnie emocje, te niezapomniane chwile, które przeżywamy w samochodzie.
Wyruszamy w daleką podróż i ufamy naszemu samochodowi, że zawiezie nas bezpiecznie do celu, dlatego przeprowadzamy wszystkie możliwe badania diagnostyczne przed wyprawą, żeby być pewnym, że dojedziemy w jednym kawałku. Towarzyszy on nam podczas powrotów do domu z miejsc, których nie zapomnimy na długo, wspominamy w trakcie jazdy wszystkie momenty, których doświadczyliśmy, rozmawiamy o nich i śmiejemy się z nich wraz z towarzyszami naszej podróży, o ile w trakcie jazdy nie pojawią się niepokojące dźwięki świadczące o jakiejś usterce, wszystko jest w porządku. W samochodzie przeżywamy niekiedy niezapomniane i radosne chwile w naszym życiu, jeżdżąc do celu z naszymi znajomymi, rodziną, drugą połówką, jesteśmy wręcz podekscytowani tym, co nas czeka po przebyciu drogi i dotarciu do celu.
Czasami przychodzą trudne momenty, kiedy mamy tysiące myśli w głowie i chcemy z kimś porozmawiać, odzywamy się do naszej kobiety, a ona jedynie co odpowiada, to że umówiła się z koleżankami i właśnie wychodzi. Zostaje nam tylko jedna opcja, która nas nigdy nie zawiedzie, nasz samochód. Często sama jazda naszym samochodem poprawia nam nastrój i uspokaja nas, kiedy wieczorem wsiadamy do niego, aby oczyścić głowę, jedziemy bez celu, byle by jeździć, bo to lubimy… do momentu tankowania samochodu.
Piękno samochodu
Z samochodami często jest jak z miłością od pierwszego spojrzenia. Kiedy widzimy go pierwszy raz, zakochujemy się w nim. Wsiadamy do niego i wiemy, że to jest on, że właśnie z nim będziemy przeżywali radosne chwile naszego życia, to on będzie nas woził do wybranych celów podróży.
Codziennie odkrywamy jego piękno na nowo, fascynujemy się nim, a każda przejażdżka jest równie satysfakcjonująca, co poprzednia. Jednak później nadchodzą momenty, gdzie cały ten czar pryska, pierwsze wrażenie okazuje się zgubne, wsiadamy do nowo zakupionego auta a ten ani odpalić, ani ruszyć, ani nic. Zauważamy przebarwienia na lakierze i wychodzi z progu, ta zdradziecka, rozprzestrzeniająca się jak zaraza… “ruda”.
Zastanawiamy się, co poszło nie tak, przecież było tak pięknie i słodko, ale właśnie, było. Po czasie wychodzą różne mankamenty, wady, niedoskonałości, które zaakceptujemy i staramy się naprawić, albo porzucimy i zamieniamy na nowszy model. Takie jest życie, nie wszystko złoto co się świeci.
Czy można było tego uniknąć? No oczywiście, że tak. Wystarczyło mieć trochę oleju w głowie i popatrzeć obiektywnie na sytuację. Zasada jest jedna, jeżeli coś wygląda olśniewająco dobrze na pierwszy rzut oka, trzeba to dobrze sprawdzić, bo w środku może być kiepszczyzna, jakiej nawet sobie nie wyobrażaliśmy. Od sprawdzenia takich rzeczy mamy, chociażby miernik lakieru GL-SMART, parę pomiarów i od razu wiemy, czy mamy do czynienia z “rudą”, szpachlą czy innym dziadostwem.
O samochód trzeba dbać jak o kobietę
No bo kto nie lubi wsiadać do zadbanego samochodu? Dla niektórych mycie własnego pojazdu jest świetnie poświęconym czasem na zadbanie o naszego codziennego towarzysza. Pozwala rozluźnić się, zrelaksować patrząc na ściekający brud i wyłanianie się pięknej maszyny, którą wyruszamy w codzienne podróże. Ludzie lubią satysfakcjonujące rzeczy, a dla miłośników czterech kółek nie ma nic piękniejszego niż jazda w czystym i zadbanym samochodzie. Niekiedy samochód sam doprasza się wizyty na myjni. Kiedy chociażby wychodzimy do sklepu i pod naszą nieobecność pojawia się na tylnej, pełnej brudu szybie napis “umyj mnie”. To jest znak od losu, że czas najwyższy sprezentować naszej maszynie wizytę na myjni.
Samochody i kobiety mają jednak kilka wspólnych rzeczy ze sobą, zwłaszcza kiedy jest jakiś problem, jak i jedno, tak i drugie nie powie nam prosto z mostu, co boli, tylko słyszymy, co najwyżej odpowiedź w stylu “domyśl się”. To jest chyba najgorszy scenariusz. Nie wiemy, o co chodzi, ale musimy się domyślić. O ile z samochodem jest krótka piłka, jedziemy do mechanika, mówimy co i gdzie mniej więcej klepie, stuka, a mechanik jest w stanie określić, co się stało, tak w przypadku kobiet jesteśmy zdani sami na siebie…
Przypomniało mi się takie powiedzenie, jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. To samo możemy powiedzieć o samochodzie. Więcej czasu poświęconego dla niego przełoży się na przyjemność i satysfakcję z jazdy nim. Im dłużej nie ścielimy, tym gorzej śpimy, chodzimy zmęczeni, denerwują nas najmniejsze rzeczy, to samo tyczy się samochodu, kiedy z tyłu głowy mamy świadomość, że czeka nas kosztowna wizyta u mechanika, która jest spowodowana zaniedbaniami z przeszłości.
Żeby nie oceniać książki po okładce, wie każdy. Czytanie nudnej książki, ale ze świetną okładką nie sprawia praktycznie żadnej przyjemności, może ona jedynie stanowić ładnie wyglądający przedmiot na naszej półce, jednak kiedy ktoś się nas zapyta, o czym była ta książka, nie powiemy nic. Podobnie możemy przełożyć to na samochód, o ile mamy wpływ na wygląd okładki, warto zadbać przede wszystkim o jego wnętrze, aby każda przeczytana strona, każda przejażdżka była dla nas przyjemnym doznaniem. W końcu miłość pochodzi właśnie z wnętrza. To głównie odczucia z jazdy samochodem powodują, że się w nim zakochujemy (albo go nienawidzimy). Dbajmy o niego, inaczej on nie zadba o nas i kłótnie będą codziennością, a przecież nikt nie lubi kłótni zwłaszcza z tym, z kim mamy do czynienia na co dzień.
———————————-
Artykuł przygotowany przy współpracy z https://www.mierniki-lakieru.pl/

