Connect with us

Czego szukasz?

Biznes

Krótka pamięć szefa Skody. Krytykuje politykę UE, którą wcześniej sam wspierał

Osobowość Klausa Zellmera, dyrektora generalnego Škody, nieustannie fascynuje obserwatorów branży motoryzacyjnej. W niedawnym wywiadzie dla Auto Week Zellmer zaskoczył, prezentując się jako orędownik zdrowego rozsądku, szacunku dla klienta i przeciwnik nadmiernych regulacji. Ta postawa stoi w jawnej sprzeczności z dotychczasowymi działaniami Skody, które przez lata aktywnie wspierało politykę elektryfikacji.

klaus zellmer skoda
Fot. Skoda

Szczególnie interesujący jest fakt, że Zellmer obecnie twierdzi, iż „bardziej wierzy w wolny i sprawiedliwy rynek” oraz że głównym problemem nie jest chińska konkurencja, a raczej kwestie związane z emisją CO2. To właśnie te regulacje, które firma wcześniej entuzjastycznie popierała, teraz określa jako potencjalnie zabójcze dla przedsiębiorstwa.

Długa historia ignorowania ostrzeżeń

Media branżowe od lat alarmowały o problemach związanych ze strategią Skody. Dziennikarze wielokrotnie przedstawiali racjonalne argumenty dotyczące konieczności wsłuchiwania się w potrzeby rynku, jednak firma konsekwentnie je ignorowała. Szczególnie istotny jest fakt, że czeska marka nie tylko podporządkowywała się regulacjom UE, ale je wspierała – aktywnie dążyła do realizacji unijnych planów, często wyprzedzając nawet wymagane terminy. W tym kontekście obecne słowa Zellmera o tym, że „Europejscy prawodawcy popełniają błąd skupiając się na realizacji celu w tym roku” brzmią szczególnie niewiarygodnie.

Ta niespójność jest tym bardziej uderzająca, że firma przez lata nie tylko odrzucała krytykę, ale aktywnie zwalczała wszystkich, którzy próbowali zwrócić uwagę na problemy z przyjętą strategią. Skoda nigdy nie przyznała się do błędu ani nie próbowała rozpocząć merytorycznej dyskusji o alternatywnych rozwiązaniach. Filozofię firmy można streścić hasłem „Będzie tak i do widzenia”. Jest to szczególnie uderzające w przypadku czeskiej marki, która zbudowała swoją pozycję na racjonalnych rozwiązaniach w przystępnej cenie.

Znamienne jest, że firma nie wykazuje żadnych oznak zmiany tego podejścia. Nawet niedawne wprowadzenie elektrycznego modelu Elroq, generującego straty, potwierdza, że Skoda jest gotowa forsować nieopłacalne rozwiązania, by spełnić wymogi UE.

Sprzeczności w działaniach i wypowiedziach kierownictwa

Obecnie Zellmer wyraża zaniepokojenie spadkiem sprzedaży elektryków i ostrzega przed konsekwencjami wymuszania ich sprzedaży poprzez drastyczne obniżki cen. Twierdzi, że sprzedaż poniżej kosztów produkcji może doprowadzić do upadku producentów, choć jednocześnie jego firma właśnie taką strategię realizuje. Dyrektor generalny stwierdza, że „nie można po prostu przestać produkować samochodów spalinowych i przejść wyłącznie na elektryczne”, mimo że dokładnie taki plan firma realizowała przez ostatnie lata. Ta sprzeczność między słowami a czynami jest tak uderzająca, że wykracza poza zwykłe kłamstwo czy hipokryzję.

Skoda nadal aktywnie dąży do realizacji planów, które jej szef publicznie krytykuje. To nie jest proste kłamstwo ani zwykłe hipokryzja – to złożony przypadek realizowania strategii „A”, przy jednoczesnym głośnym opowiadaniu się za strategią „B”, podczas gdy firma nadal kontynuuje kurs „A” i zwalcza wszystkich, którzy rzeczywiście popierają opcję „B”. Obecna sytuacja w Škodzie odzwierciedla szerszy problem w branży motoryzacyjnej. Eksperci wskazują, że branża potrzebuje nowych liderów i marek działających we własnym interesie, a nie tylko w celu spełniania ideologii. Idealnym przykładem jest Akio Toyoda i Toyota, które stawiają  na wiele rodzajów zelektryfikowanych napędów, nie ulegając presji na samochody elektryczne.

\
Reklama