Jego odejście, które oficjalnie nastąpi 15 lipca, zostało ogłoszone przez Radę Administracyjną Renault, na czele której stoi Jean-Dominique Senard. W oficjalnym komunikacie zarząd podziękował Włochowi za transformację grupy i przygotowanie jej na wyzwania przyszłości. De Meo pozostawia po sobie firmę w znakomitej kondycji, z jasno wytyczoną strategią i zespołem gotowym na dalsze zmiany.
Przejście do Kering, które dla wielu wydaje się zaskakującym krokiem, otwiera przed de Meo zupełnie nowe możliwości. Po latach zarządzania w sektorze motoryzacyjnym, gdzie odnosił znaczące sukcesy, teraz będzie mógł wykorzystać swoje doświadczenie w zupełnie innym środowisku. Zmiana ta pokazuje, jak wszechstronnym liderem jest de Meo, zdolnym do adaptacji w różnych branżach.
Pięć lat rewolucji pod wodzą Luki de Meo
Pięcioletni okres zarządzania Luką de Meo w Grupie Renault można określić jako czas intensywnych zmian i ambitnych celów. Wprowadzony przez niego plan Renaulution miał na celu nie tylko zwiększenie rentowności firmy, ale także przygotowanie jej na nadchodzącą erę elektromobilności. Dzięki jego strategii Renault odnotowało w 2024 roku rekordowe wyniki finansowe, sprzedając 2,2 miliona pojazdów na 114 rynkach.
De Meo, zanim trafił do Renault, zdobywał doświadczenie w takich markach jak Fiat, Volkswagen czy Seat, gdzie z sukcesem budował czy odbudowywał brandy, takie jak Abarth czy Cupra. W Renault skupił się na stworzeniu bardziej elastycznej struktury organizacyjnej i wzmocnieniu tożsamości marek należących do grupy. Efektem tych działań jest obecna świetna kondycja Renault, Dacia przeżywająca swój najlepszy okres, a także rozwój Alpine i Mobilize, czyli dywizji nowej mobilności.
W pożegnalnym oświadczeniu de Meo podkreślił, że jego misja w Renault dobiegła końca. „Zrobiliśmy to, co wielu uważało za niemożliwe. Wyniki mówią same za siebie: najlepsze w naszej historii” – stwierdził. Podziękował także „Renaulutionaries”, czyli pracownikom firmy, za ich pasję i zaangażowanie, które uznał za prawdziwy motor napędowy sukcesów grupy.
Transformacja Renault i dziedzictwo de Meo
Pod kierownictwem Luki de Meo Grupa Renault przeszła gruntowną transformację, która pozwoliła jej wrócić na ścieżkę wzrostu. Jean-Dominique Senard, przewodniczący Rady Administracyjnej, pochwalił Włocha za przywrócenie firmie stabilnych podstaw, stworzenie atrakcyjnej gamy produktów i ponowne ożywienie dynamiki rozwoju. De Meo był nie tylko wybitnym liderem branży motoryzacyjnej, ale także kreatywną i inspirującą osobowością.
Jednym z kluczowych osiągnięć de Meo było zredefiniowanie warunków współpracy w ramach sojuszu Renault z Nissanem i Mitsubishi. Choć partnerzy ci obecnie szukają nowych możliwości współpracy z innymi markami, fundamenty położone przez de Meo pozostają solidne. Jedynym obszarem, w którym nie udało się osiągnąć pełni sukcesu, była Formuła 1, gdzie zespół Renault nie zdołał zbliżyć się do walki o mistrzostwo.
Rada Administracyjna Renault już rozpoczęła poszukiwania następcy de Meo, wyrażając jednocześnie zaufanie do obecnego zespołu zarządzającego, który ma kontynuować realizację strategii transformacji. Spekuluje się, że nowy dyrektor generalny może zostać wybrany spośród obecnych członków zarządu, co pozwoliłoby na szybkie obsadzenie stanowiska i uniknięcie długotrwałego procesu, jaki miał miejsce w przypadku Stellantis po odejściu Carlosa Tavaresa.
Przyszłość Renault i nowe wyzwania de Meo
Luca de Meo, żegnając się z Renault, wyraził przekonanie, że „najlepsze dopiero przed nami”. Jego odejście zbiega się z momentem, gdy Grupa Renault jest w doskonałej kondycji, z gotowym planem strategicznym i nową generacją produktów w przygotowaniu. Włoski menedżer pozostawia po sobie silny zespół i zwinną organizację, zdolną do sprostania wyzwaniom przyszłości, w tym dalszemu rozwojowi elektromobilności.
Przejście do Kering, które zarządza jednymi z najbardziej prestiżowych marek modowych na świecie, to dla de Meo szansa na zmierzenie się z zupełnie nowymi wyzwaniami. Jego doświadczenie w przekształcaniu marek i budowaniu ich tożsamości może okazać się nieocenione w sektorze, który wymaga kreatywności i innowacyjności. Decyzja ta pokazuje, że de Meo nie boi się wychodzić poza strefę komfortu i podejmować ryzyka.
Tymczasem Renault staje przed zadaniem utrzymania impetu zmian zapoczątkowanych przez de Meo. Zespół zarządzający, wspierany przez Radę Administracyjną, będzie musiał nie tylko kontynuować realizację planu Renaulution, ale także sprostać rosnącym oczekiwaniom rynku. Wybór nowego dyrektora generalnego będzie kluczowy dla dalszego sukcesu grupy, która pod wodzą de Meo stała się jednym z liderów branży motoryzacyjnej.