Connect with us

Czego szukasz?

Samochody

Dostawczak szybszy niż Porsche? Transit z rekordem na Nurburgringu

Samochody dostawcze kojarzą się z praktycznością, transportem towarów lub osób, kanciastymi kształtami i przeznaczeniem do pracy. Z założenia nie są to pojazdy stworzone do osiągania zawrotnych prędkości, zwłaszcza gdy wyposażone są w napęd elektryczny, który stawia na maksymalną efektywność. Jednak Ford Transit SuperVan 4.2 wyłamuje się z tych stereotypów, osiągając na torze Nürburgring czas 6:48.393, który zawstydził niejedno superauto.

ford transit supervan
Fot. Ford

Model ten nie jest zwykłym samochodem dostawczym, a raczej technologicznym arcydziełem przygotowanym przez Ford Performance. Od momentu swojej premiery przeszedł kilka ewolucji, a jego możliwości testowano m.in. podczas słynnego wyścigu w Pikes Peak. Pokonanie „Zielonego Piekła”, jak nazywany jest tor Nürburgring, było tylko kwestią czasu, a wynik tego wyzwania okazał się spektakularny.

Czas 6:48.393 plasuje SuperVan 4.2 wśród najszybszych pojazdów, które kiedykolwiek rywalizowały na tym legendarnym torze. To osiągnięcie nie tylko podkreśla potencjał elektrycznych napędów, ale także pokazuje, jak daleko Ford posunął się w rozwoju swoich pojazdów, łącząc praktyczne dziedzictwo Transita z technologią rodem z motorsportu.

Historia sukcesu sięga… Top Gear

Korzenie tego niezwykłego osiągnięcia sięgają początków programu Top Gear, a konkretnie jego piątej serii. To wtedy Sabine Schmitz, legendarna niemiecka kierowczyni, uczyła Jeremy’ego Clarksona, jak pokonać Nürburgring za kierownicą Jaguara S-Type z silnikiem diesla. Celem było osiągnięcie czasu poniżej 10 minut, co w tamtym czasie było ambitnym wyzwaniem.

W kolejnym sezonie Schmitz rzuciła odważne stwierdzenie, że jest w stanie przejechać ten tor w Fordzie Transit w czasie lepszym niż 10 minut. Podjęła próbę, lecz zabrakło jej zaledwie kilku sekund – zatrzymała zegar na 10:08. Choć nie udało się osiągnąć zakładanego celu, jej występ zainspirował ludzi związanych z Fordem, w tym Michaela Nortona.

Norton, komentując rekord SuperVan 4.2, przyznał, że pomysł przetestowania Transita na Nürburgring był marzeniem wielu osób w firmie. „Dopiero teraz mieliśmy odpowiedni samochód dostawczy, kierowcę i warunki, by sprawdzić, co jest możliwe” – stwierdził, zapowiadając jednocześnie dalsze projekty, w tym testy modelu F-150 Lightning SuperTruck. Sukces SuperVan 4.2 to także hołd dla Sabine Schmitz, której odwaga i pasja przyczyniły się do powstania tej inspirującej historii.

ZOBACZ TAKŻE
Ford (trochę) uniezależnił się od VW. Będzie sam produkował baterie

Ford Transit SuperVan 4.2 to Transit tylko z nazwy

Ford od dekad wypuszcza sportowe wersje modelu Transit, począwszy od lat 70. Jednak w ostatnich latach marka postawiła na napędy elektryczne, co zaowocowało powstaniem modelu Ford Pro Electric SuperVan w 2022 roku, dysponującego mocą 2000 KM i przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w mniej niż dwie sekundy. SuperVan 4.2, jego następca, jest nieco mniej potężny, oferując 1400 KM, ale wprowadzono w nim kluczowe ulepszenia.

Zmniejszenie wagi i poprawa aerodynamiki pozwoliły nowemu modelowi osiągać znakomite wyniki na torze. Już na początku 2024 roku SuperVan 4.2 ustanowił rekordowy czas 1:56.32 na torze Bathurst, ale to wynik na Nürburgring zapewnił mu miejsce wśród motoryzacyjnych legend. Dostawczak Forda zajął dziewiąte miejsce w kategorii prototypów niedopuszczonych do ruchu drogowego, ustępując jedynie pojazdom takim jak VW ID.R, który w 2019 roku osiągnął czas 6:05.336.

Porównując SuperVan 4.2 do seryjnych superaut, jego wyniki są oszałamiające. Elektryczny Transit takie ikony jak Corvette ZR1X (6:49.275), Corvette ZR1 (6:50.763), Mustang GTD (6:52.072), a nawet Porsche 918 Spyder czy Mercedes-AMG GT Black Series. To dowód na to, że Ford stworzył pojazd, który nie tylko nosi nazwę Transit, ale także zmienia sposób, w jaki postrzegamy elektryczne samochody dostawcze.

\
Reklama