Nowy Lexus ES pozycjonowany jest jako bezpośredni rywal BMW serii 5 i Mercedesa klasy E, choć pod względem rozmiarów znacznie je przewyższa i zbliża się już do flagowej limuzyny LS. To samochód dla klientów szukających dyskretnego, ale bardzo przestronnego i komfortowego pojazdu klasy premium – idealnego zarówno do reprezentacyjnych przewozów, jak i codziennego użytku przez osoby ceniące japońską niezawodność połączoną z najnowszymi technologiami.
Cena startowa w Polsce wynosi 260 tysięcy złotych, a w ofercie znajdują się trzy wersje: klasyczna hybryda ES 300h oraz dwa warianty czysto elektryczne – ES 350e i ES 500e. Pierwsze dostawy do salonów zaplanowano na kwiecień 2026 roku.
Trzy wersje napędowe – od sprawdzonej hybrydy po 343-konne elektryki
Najpopularniejszą wersją w Europie niemal na pewno pozostanie klasyczna, nieładowana z gniazdka hybryda ES 300h. Pokazują to także pierwsze zamówienia polskich klientów złożone po przedpremierowych pokazach. Wykorzystuje ona dobrze znany, niezwykle trwały układ napędowy oparty na 2,5-litrowym, czterocylindrowym silniku benzynowym współpracującym z jednostką elektryczną. Łączna moc systemowa wynosi 201 KM, a spodziewane średnie zużycie paliwa to około 5,5 l/100 km.
Zupełną nowością są dwie wersje w 100% elektryczne. Słabsza, oznaczona symbolem ES 350e, dysponuje 224 KM i napędem na przednią oś, natomiast topowy ES 500e oferuje już 343 KM dzięki dwóm silnikom elektrycznym (po jednym na każdą oś) i napędowi 4×4. Obie wersje korzystają z akumulatora o pojemności 77 kWh – identycznego jak w Toyocie bZ4X czy nowym, elektrycznym C-HR+.
Dzięki temu najmocniejszy wariant ma oferować do 530 km zasięgu na jednym ładowaniu (w optymalnych warunkach). To bardzo konkurencyjny wynik w segmencie dużych limuzyn premium.

Fot. Lexus

Fot. Lexus
Nowa platforma GA-K i największe wymiary w klasie
Nowy ES bazuje na mocno zmodyfikowanej platformie GA-K, znanej już z poprzedniej generacji, ale gruntownie przeprojektowanej pod kątem wersji elektrycznych. Zwiększono sztywność nadwozia, zmieniono konstrukcję podłogi, by pomieścić duży akumulator, a także dostosowano zawieszenie i układy napędowe do różnych rodzajów silników.
Zmiana miejsca produkcji z USA na Japonię pozwoliła jednocześnie wprowadzić zupełnie nowy język stylistyczny o nazwie „Clean Tech x Elegance”. To połączenie elegancji klasy wyższej z nowoczesnymi, czystymi liniami charakterystycznymi dla samochodów elektrycznych. Klasyczna, trójbryłowa sylwetka z czterema drzwiami została zachowana, ale wyraźnie powiększona.
Samochód urósł we wszystkich kierunkach: długość 5,14 m (+16,5 cm), szerokość 1,92 m (+5,5 cm), wysokość 1,55 m (+11 cm) i rozstaw osi 2,95 m (+8 cm). Dzięki temu nowy ES jest już niemal tak duży jak flagowy Lexus LS i wyraźnie przewyższa wymiarami zarówno BMW serii 5, jak i Mercedesa klasy E.
Wnętrze w zupełnie nowym stylu
W kabinie zniknęły typowo japońskie, nieco ekscentryczne rozwiązania poprzednika. Zamiast tego otrzymujemy nowoczesny, bardzo poziomo zorientowany kokpit z wysokiej jakości materiałami i całkowicie nowym układem deski rozdzielczej. Wersje elektryczne mają dodatkowo specjalną konsolę centralną z funkcjami zarządzania energią.
Lexus podkreśla, że nowy ES to samochód dla osób ceniących komfort, przestrzeń i najnowsze systemy bezpieczeństwa oraz multimedialne, a jednocześnie nie chcących rezygnować z legendarnej japońskiej niezawodności. Właśnie dlatego klasyczna hybryda 300h prawdopodobnie nadal będzie wybierana najczęściej.
W Polsce – jako pierwszym kraju w Europie – odbyły się już pokazy przedpremierowe modelu, po których złożono blisko 350 zamówień. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów wiosną 2026 roku.