Holender, po bardzo zaciętej walce o tytuł w 2025 roku, gdzie ostatecznie przegrał mistrzostwo zaledwie kilkoma punktami, z optymizmem patrzy w przyszłość. Jego reakcja na dźwięk jednostki napędowej podkreśla postęp w projekcie, który ma przywrócić Red Bulla na szczyt.
W podcaście zespołu Verstappen podkreślił, że choć silnik testowany był na hamowni, jego brzmienie zrobiło na nim pozytywne wrażenie. To sygnał, że prace idą w dobrym kierunku przed radykalnymi zmianami regulaminowymi.
Rewolucyjne zmiany w Formule 1 od 2026 roku
Formuła 1 w 2026 roku wróci na tor w zasadniczo zmienionej formie. Nowe przepisy techniczne wprowadzą mniejsze i lżejsze bolidy, aktywną aerodynamikę oraz całkowicie przeprojektowane jednostki napędowe, otwierając kolejny rozdział w nowoczesnej historii mistrzostw.
Zmiany mają na celu zwiększenie zrównoważonego rozwoju i emocji na torze. Aktywne elementy aerodynamiczne na przednim i tylnym skrzydle zastąpią dotychczasowy system DRS, który został definitywnie wycofany po sezonie 2025.
Filozofia silników ulegnie gruntownej przemianie, z podziałem mocy w proporcji 50:50 między częścią spalinową a elektryczną. Efektywne zarządzanie energią stanie się kluczowym elementem sukcesu, wpływając na strategię wyścigową i osiągi.
Kluczowe innowacje w jednostkach napędowych i oponach
Prace nad energią i jej skutecznym wykorzystaniem mają stać się decydującym czynnikiem zwycięstw. Silnik spalinowy będzie działał wyłącznie na w pełni zrównoważonych paliwach syntetycznych, co wpisuje się w ekologiczne cele Formuły 1.
Pirelli dostarczy węższe opony – o 25 mm z przodu i 30 mm z tyłu – co dodatkowo wpłynie na zachowanie samochodów na torze i zwiększy wyzwania dla kierowców.
Te modyfikacje mają uczynić wyścigi bardziej nieprzewidywalnymi i wymagającymi. Zmiany w aerodynamice i oponach połączone z nowymi silnikami stworzą zupełnie nową dynamikę rywalizacji.
Projekt Red Bull Powertrains-Ford pod lupą
Jednym z najbardziej obserwowanych projektów nowej ery jest bez wątpienia Red Bull. Po odejściu Hondy, która od 2026 roku będzie współpracować z Astonem Martinem, austriacki zespół po raz pierwszy w historii staje się producentem własnego silnika poprzez Red Bull Powertrains we współpracy z Fordem.
To ambitne przedsięwzięcie wymaga ogromnych zasobów i ekspertyzy. Partnerstwo z amerykańskim gigantem motoryzacyjnym ma zapewnić konkurencyjność w erze zrównoważonych paliw i zwiększonej roli elektryfikacji.
Projekt budzi ogromne zainteresowanie, bo od jego sukcesu zależy pozycja Red Bulla w przyszłej hierarchii. To historyczny moment dla zespołu, który dotychczas polegał na zewnętrznych dostawcach.
Reakcja Verstappena i opinie otoczenia
Max Verstappen, który po dramatycznej końcówce sezonu 2025 planuje powrót na szczyt, miał już okazję usłyszeć nowy silnik Red Bull-Ford w działaniu. W wewnętrznym podcaście Red Bulla „Talking Bull” uśmiechnął się i stwierdził: „Wydaje dźwięk”.
Szczegółowo opisał swoje wrażenia: „Brzmiało to dobrze. Oczywiście słyszy się to na hamowni, ale dźwięk był ostry, czysty. Nie jestem pewien, czy rozwijają go pod kątem brzmienia, ale brzmiało dobrze. To nie V10”.
Podczas gdy Honda i Mercedes już publicznie zaprezentowały próbki dźwięku swoich nowych silników, osiągi jednostki Red Bull-Ford pozostają tajemnicą. Optymizm budzą jednak słowa menedżera Verstappena, Raymonda Vermeulena, który w rozmowie z holenderskim RacingNews365 powiedział: „Jaki właściwie jest punkt odniesienia na przyszły rok? Nikt tego nie wie. Wszystko wyjaśni się w pierwszych wyścigach. Słyszymy dobre rzeczy o silniku, ale co dokładnie znaczy 'dobre’? Dowiemy się na torze”.