Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Budżet niższy niż cena Skody Fabii. Bułgarzy zrobili film o Schumacherze i zbudowali replikę bolidu Jordana

Jeszcze w tym roku na YouTube pojawi się krótki film fabularny zatytułowany „The Kaiser”, opowiadający o początkach kariery Michaela Schumachera w Formule 1. Produkcja bułgarskiego reżysera Lubo Marinova skupia się na wydarzeniach z 1991 roku, gdy legendarny Niemiec stawiał pierwsze kroki w królowej motorsportu. Co wyróżnia ten projekt, to niezwykle niski budżet i pomysłowość twórców, którzy własnoręcznie zbudowali replikę historycznego bolidu.

the kaiser michael schumacher
Fot. Grey.Universe

Co słychać u Michaela Schumachera?

Od wypadku narciarskiego Michaela Schumachera minęło już 12 lat, a prawdziwy stan zdrowia siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1 pozostaje owianą tajemnicą. Jedyną potwierdzoną informacją jest fakt, że od września 2014 roku legendarny kierowca przebywa pod domową opieką medyczną w swojej szwajcarskiej rezydencji w Lozannie. Pytanie, czy kiedykolwiek zobaczymy go w pełni zdrowego, pozostaje bez odpowiedzi.

Światła na tę sprawę nie rzucił również dokument Netflixa, który miał premierę w 2021 roku. Twórcy tamtej produkcji wyraźnie starali się nie drażnić rodziny Schumachera, dzięki czemu uzyskali ekskluzywne wywiady, jednak krytycy szybko wytknęli filmowi jednostronność przekazu. Pewne kontrowersyjne wątki zostały całkowicie pominięte, inne jedynie muśnięte i przedstawione wyłącznie z perspektywy samego Michaela.

Nowy film „The Kaiser” – nazwany tak od jednego z przydomków Schumiego – również nie ma ambicji sensacyjnych rewelacji na temat stanu zdrowia kierowcy. Reżyser Lubo Marinov podjął świadomą decyzję, by skupić się wyłącznie na roku 1991 i pierwszych krokach Niemca w świecie Formuły 1. Nie jest to dokument, więc widzowie nie znajdą w nim archiwalnych nagrań ani wywiadów ze świadkami tamtych wydarzeń.

Aktor, który schudł 15 kilogramów dla roli

Przed kamerą w roli Michaela Schumachera wystąpił aktor Jivko Sirakov, który podjął się niełatwego zadania wcielenia się w jedną z największych legend motorsportu. Aby jak najbardziej upodobnić się do młodego Schumachera, Sirakov musiał w ciągu zaledwie trzech miesięcy zrzucić aż 15 kilogramów. Tylko dzięki temu był w stanie wiarygodnie zagrać rolę i zmieścić się w historycznych kostiumach odpowiadających tym z 1991 roku.

Reżyser Marinov zdecydował, że jego aktor powinien zasiąść za kierownicą Jordana 191 – bolidu, w którym Schumacher faktycznie debiutował w Formule 1. Problem w tym, że budżet całej produkcji wynosi zaledwie 15 tysięcy euro, czyli około 64 tysiące złotych, co jest kwotą niższą niż cena podstawowej Skody Fabii. Zakup oryginalnego egzemplarza bolidu – nawet uszkodzonego – był więc całkowicie poza zasięgiem finansowym ekipy.

Twórcy musieli więc wykazać się wyjątkową pomysłowością i determinacją, by w ogóle projekt doprowadzić do końca. Na kanale YouTube zespołu filmowego regularnie pojawiają się nowe odcinki pokazujące kulisy powstawania produkcji. Widzowie mogą śledzić na bieżąco wszystkie wyzwania, z jakimi mierzyli się twórcy podczas realizacji tego niezwykłego przedsięwzięcia.

Drewniana replika bolidu zbudowana od zera

Marinov postanowił rozwiązać problem braku oryginalnego bolidu w niecodzienny sposób – wspólnie z ojcem zbudował niejeżdżącą replikę Jordana 191 z drewna. Punktem wyjścia był jedynie model samochodu w skali 1:24, który twórcy mieli pod ręką. Każdy panel modelu został dokładnie zmierzony, a uzyskane wymiary pomnożone przez 24, co pozwoliło teoretycznie odtworzyć rzeczywistą wielkość bolidu.

W praktyce operacja ta generowała jednak znaczne odchyłki wymiarowe, które wymagały żmudnego korygowania i kolejnych przeróbek. Kierownica repliki została wydrukowana na drukarce 3D, natomiast opony pochodzą z bolidu Formuły 3 i zostały odpowiednio przygotowane, by wyglądały jak oryginały z 1991 roku. Dźwięk silnika oraz ujęcia jazdy zostały natomiast odtworzone komputerowo w postprodukcji.

Film „The Kaiser” będzie miał swoją premierę jesienią tego roku na jednym z festiwali filmowych, po czym trafi bezpłatnie na YouTube. Projekt jest już teraz wyjątkowo interesujący przede wszystkim ze względu na kulisy swojego powstawania, które twórcy sukcesywnie odsłaniają przed widzami. To przykład na to, że pasja i pomysłowość mogą z powodzeniem zastąpić gruby portfel producenta.

\
Reklama