Następca Audi R8 z przytupem
Wielu fanów Audi oraz sportowej motoryzacji przeżyło niemałe rozczarowanie, gdy w marcu 2024 roku ogłoszono zakończenie produkcji modelu R8. Ingolstadt milczało, jednak – jak się okazuje – tylko dlatego, że szykowało coś naprawdę wyjątkowego. Tym czymś jest właśnie Nuvolari – samochód, który ma wypełnić lukę po jednym z najbardziej kultowych sportowych aut ostatnich dekad.
Nuvolari to nie tylko następca R8 z nazwy, ale prawdziwa rewolucja techniczna w portfolio marki z Ingolstadt. Samochód jest oficjalnie najszybszym i najmocarniejszym autem produkowanym seryjnie w całej historii Audi. Choć słowo „seryjnie” należy tu rozumieć z pewnym przymrużeniem oka, biorąc pod uwagę, że powstanie jedynie 499 egzemplarzy.
Inspirowany technologią Formuły 1, nowy model stawia Audi w zupełnie nowej lidze. Nie chodzi wyłącznie o liczby, ale też o filozofię budowania samochodu, która łączy sportowe DNA marki z najnowocześniejszymi rozwiązaniami napędowymi. Właśnie dlatego Nuvolari to manifest tego, dokąd zmierza Audi w erze elektryfikacji.

Fot. Audi

Fot. Audi
Audi kontra Lamborghini. Włoski krewny zawstydzony
Jednym z najbardziej wymownych aspektów Nuvolari jest to, jak wypada on na tle innych samochodów w ramach Grupy Volkswagen – a w szczególności włoskiego Lamborghini. Audi Nuvolari dysponuje 1001 KM, co oznacza aż 81 KM więcej niż Lamborghini Temerario, który również jest hybrydą plug-in z czterema silnikami. Do tego Nuvolari osiąga prędkość maksymalną powyżej 350 km/h wobec 343 km/h Temerario.
Porównanie z drugim modelem Lamborghini – Revuelto – wypada równie interesująco. Nuvolari ma wprawdzie o 14 KM mniej niż Revuelto, jednak mimo tej pozornej straty bije włoskiego rywala w kwestii prędkości maksymalnej, przekraczając granicę 350 km/h. To wyraźny sygnał, że Audi potrafi budować samochody, które technicznie dorównują – a często przewyższają – znacznie droższe i bardziej egzotyczne marki.
Na dodatek Nuvolari jest od obu Lamborghini znacznie bardziej ekskluzywny. Zaledwie 499 wyprodukowanych sztuk sprawia, że nawet posiadanie Temerario czy Revuelto nie daje takiej rzadkości jak Nuvolari. W kontekście rywalizacji wewnątrz Grupy Volkswagen trudno oprzeć się wrażeniu, że Audi celowo chciało pokazać, kto naprawdę wyznacza standardy sportowej motoryzacji w grupie.
Cztery silniki i serce z Formuły 1
Sercem Nuvolari jest centralnie umieszczony silnik benzynowy V8 o pojemności 4,0 litra z podwójnym turbodoładowaniem, generujący 588 kW, czyli 800 KM. Do niego dołączono aż trzy elektryczne silniki osiowe, które łącznie dają systemową moc 1001 KM. To konfiguracja bezpośrednio inspirowana rozwiązaniami stosowanymi w Formule 1, gdzie elektryfikacja układu napędowego stała się standardem w walce o każdą setną sekundy.
Rozmieszczenie elektrycznych silników osiowych jest niekonwencjonalne i przemyślane. Dwa z nich pracują na przedniej osi, zapewniając napęd na cztery koła i precyzyjny rozkład momentu obrotowego, natomiast trzeci umieszczono pomiędzy centralnym silnikiem spalinowym a skrzynią biegów. Całość wspomaga bateria o pojemności 7,3 kWh – ponad dwukrotnie większa niż ta stosowana w Lamborghini Temerario.
Tak skonfigurowany układ napędowy współpracuje z pięcioma trybami jazdy: Hybrid, Balanced, Dynamic, Dynamic+ oraz Track, wybieranymi za pomocą pokrętła umieszczonego na kierownicy. Dzięki temu Nuvolari przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,6 sekundy – o jedną dziesiątą szybciej niż Lamborghini Temerario – a do 200 km/h dociera w jedynie 4,2 sekundy. Aktywny tylny spoiler, oferujący trzy pozycje ustawienia, jest w stanie wygenerować nawet 400 kg docisku aerodynamicznego, co pozwala bezpiecznie utrzymywać auto na drodze przy prędkościach powyżej 350 km/h.
Minimalistyczne wnętrze, maksymalna cena i hołd dla legendy
Prezes Audi, Gernot Döllner, zapowiedział, że Nuvolari „wnosi czyste emocje i osiągi na drogę publiczną” i potwierdził, że pierwsze egzemplarze trafią do nabywców w połowie 2027 roku. Kabina pasażerska zaskakuje minimalistyczną elegancją – dwukolorowe wykończenie łączy ciemną alcantarę z miękką skórą, a centralnym punktem deski rozdzielczej jest pionowo ustawiony ekran multimedialny. Na kierownicy znajdziemy liczne przyciski oraz efektowne, duże łopatki do zmiany biegów.
Cena Nuvolari ma wynosić około 590 000 euro. To kwota robiąca wrażenie nawet w świecie supersamochodów. Dla porównania, Lamborghini Temerario wyceniono na 350 782 euro, co oznacza, że za Nuvolari trzeba zapłacić blisko 240 000 euro więcej. To kolejny wymiar, w którym Audi stawia poprzeczkę wyżej niż włoski byk – tym razem w kategoriach prestiżu i ekskluzywności.
Nazwa Nuvolari to nie przypadek – to hołd złożony Tazio Nuvolariemu, legendarnemu włoskiemu kierowcy wyścigowemu, który pod koniec lat 30. XX wieku zasiadał za kierownicą samochodów Auto Union – poprzedników współczesnych modeli Audi – podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans oraz Grand Prix, które od 1950 roku tworzą Mistrzostwa Świata Formuły 1. W ten sposób Audi zamknęło historyczne koło: od pionierów motorsportu sprzed stu lat do najbardziej zaawansowanego technicznie auta w swojej historii.