Współpraca Hondy i Red Bulla zaowocowała 3 zwycięstwami i wieloma podiami w tegorocznej kampanii. Max Verstappen zakończył nawet sezon na trzecim miejscu w klasyfikacji indywidualnej kierowców, plasując się przed zawodnikami Ferrari, którzy dysponowali lepszym samochodem. Tak dobre wyniki, nie pozwoliły jednak żadnemu z kierowców ”Czerwonych Byków” na walkę o mistrzostwo z Lewisem Hamiltonem z Mercedesa.
– To był naprawdę pozytywny rok. Biorąc pod uwagę to, co osiągnęliśmy w trakcie tego sezonu. Nie jesteśmy jeszcze w miejscu, w którym chcemy być, więc będziemy stale się poprawiać. Jesteśmy zadowoleni, ponieważ w tym roku po raz pierwszy w erze hybrydowej współpracowaliśmy, aż z dwoma zespołami, a to zaowocowało solidnym krokiem naprzód. Postęp ten znajduje odzwierciedlenie w naszych trzech zwycięstwach z Red Bullem i podiach z Toro Rosso – podsumował Toyoharu Tanabe.
Honda po tak owocnej współpracy postanowiła pozostać w królewskiej klasie na kolejne lata. Swojej szansy upatruje w sezonie 2021, w którym ulegną diametralnej zmianie obowiązujące przepisy w F1. Biorąc pod uwagę, że obecnie między jednostkami napędowymi Mercedesa, Ferrari, Renault i Hondy nie ma już tak kolosalnych różnic, cała stawka może się wymieszać. Być może kibice królewskiej klasy znów będą świadkami dominacji Red Bulla. Czy tak też się stanie?