Brawn wierzy w urozmaicenie Formuły 1
W ten weekend Grand Prix Wielkiej Brytanii będzie świadkiem pierwszego eksperymentu sprinterskiego. 100-kilometrowy wyścig kwalifikacyjny/sprinterski w sobotę zadecyduje o ostatecznym ustawieniu do niedzielnego wyścigu głównego. F1, zespoły i FIA ciężko pracowały nad stworzeniem zasad, które w jak największym stopniu zachęcą kierowców do walki. Dystans zawodów, w połączeniu z przepisami dotyczącymi opon, które pozwalają na jazdę na najbardziej miękkiej z dostępnych mieszanek, powinny zachęcić kierowców do osiągnięcia jak najlepszego wyniku. Brawn jest dobrej myśli i uważa, że ekscytujący krótki restart podczas Grand Prix Azerbejdżanu dał namiastkę tego, jak kierowcy będą traktować sprint.
– Myślę, że fascynujące było Baku i mały sprint, który mieliśmy na końcu. Nie sądzę, że nasz będzie aż tak agresywny, ponieważ oczywiście ma ponad 100 kilometrów. Nikt z nas nie wie, jak zachowają się kierowcy, jak bardzo będą konserwatywni i jak duża będzie presja ze strony ich zespołów, aby byli konserwatywni lub agresywni. Osobiście jestem bardzo optymistyczny. Myślę, że to będzie bardzo dobra impreza i wspaniały wyścig. Myślę, że kierowcy pójdą na całość, bo czy sądzimy, że Max i Lewis będą mieli inne nastawienie wchodząc w pierwszy zakręt ponieważ jest to sprint ? Nie sądzę. Ale to jest do ustalenia i tego musimy się dowiedzieć – ocenił szef FOM.
Kierowcy niepewni na temat sprintów
Nie wiadomo, jakie widowisko stworzy sprint. W szczególności chodzi o to, czy kierowcy podejdą do niego zachowawczo, czy też będą agresywni i stworzą kilka wspaniałych akcji. 7-krotny MŚ Hamilton nie spodziewa się zbyt wiele. Przewiduje, że nie będzie zbyt wiele wyprzedzania ze względu na układ toru Silverstone i charakterystykę obecnych bolidów. Dwóch innych kierowców ze stawki również wypowiedziało się o tym, co możemy zobaczyć w sobotę.
– Prawdopodobnie będzie to procesja. Mam nadzieję, że będzie trochę wyprzedzania, ale najprawdopodobniej nie będzie to zbyt ekscytujące. Musimy po prostu poczekać i zobaczyć. Nie ma sensu oceniać go zanim jeszcze się w niego zagłębimy – ocenił obecny mistrz świata.
– Siedemnaście okrążeń na jednym komplecie opon powinno pozwolić nam naciskać trochę bardziej i mieć trochę zabawy. Jednak wszyscy wiedzą, że im bardziej naciskamy, tym trudniej jest wyprzedzać. To nie jest tajemnica, więc zobaczymy jak to się potoczy – stwierdził Carlos Sainz.
– To tylko 100 kilometrów, więc nie ma wielu okrążeń. Szczerze mówiąc, nie sądzę, by był to problem. Ale zobaczymy, powiem wam w sobotę wieczorem na Silverstone – powiedział Antonio Giovinazzi.
Młody dziennikarz z ambitnymi planami na przyszłość. Wielki fan Formuły 1 i Lando Norrisa.
- This author does not have any more posts.